REKLAMA

Czerwone kierunkowskazy w aucie z USA i ważne badanie techniczne w Polsce. To możliwe

Znajomy właśnie wrócił swoim Chevroletem z badania technicznego. Mimo czerwonych kierunkowskazów z tyłu auto otrzymało wynik pozytywny. 

Czerwone kierunkowskazy w aucie z USA i ważne badanie techniczne w Polsce. To możliwe
REKLAMA
REKLAMA

O ile w przypadku nowszych aut amerykańskich kolor tylnych kierunkowskazów rzadko jest problemem, bo można wymienić żarówkę lub całą lampę, o tyle w przypadku samochodów starszych, klasycznych i zabytkowych, to już nie takie proste. Przeważnie kierunkowskaz zintegrowany jest ze światłem pozycyjnym i trzeba byłoby właściwie wykonać całą lampę od nowa. Niechęć do niszczenia zabytkowej substancji jest zrozumiała, ale pozostaje kwestia badania technicznego: czy w Polsce w ogóle można mieć czerwone kierunkowskazy z tyłu?

Zasadniczo, to nie można

Reguluje to załącznik 6 do rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów, w paragrafie 2., rząd 3., kolumna siódma. W tym miejscu znajduje się informacja o wymaganej barwie kierunkowskazów i jest to barwa żółta samochodowa. Są jednak dwa wyjątki od tej reguły dotyczące pojazdów samochodowych (dla motocykli i innych pojazdów jest ich więcej).

REKLAMA

Nie trzeba mieć kierunkowskazów barwy żółtej samochodowej:

  • w pojeździe zabytkowym, czyli spełniającym warunki art. 2 ust. 39 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Może to być samochód zupełnie nowy, ale wpisany do inwentarza muzealiów i wówczas nie musi mieć żółtych/pomarańczowych kierunkowskazów.
  • w samochodzie spełniającym wymogi art. 57 rozporządzenia, czyli zarejestrowanym przed dniem 1 stycznia 1984 r.
REKLAMA

Nie trzeba mieć więc żółtych tablic rejestracyjnych, żeby móc legalnie jeździć autem z czerwonymi kierunkowskazami

Jak wykazał krótki test i obdzwonienie paru stacji kontroli pojazdów, bardzo wielu diagnostów tego nie wie i w ogóle nie zna art. 57 rozporządzenia. Widząc czerwone kierunkowskazy w samochodzie niezarejestrowanym na tablice zabytkowe reaguje „uu panie, ale te kierunki to nie”, podczas gdy przepisy jasno precyzują, że takie rozwiązanie techniczne jest legalne w stosunku do aut sprzed roku 1984.

Diagności jednak czasem twierdzą, że wyrażenie „zarejestrowanym przed dniem 1 stycznia 1984 r.” tyczy się rejestracji w Polsce i jeśli auto przyjechało do Polski 2 tygodnie temu z USA, to nie kwalifikuje się na to odstępstwo. Moim zdaniem to nieprawda i gdyby chodziło o rejestrację w Polsce, to byłoby to wyszczególnione, a ponieważ nie jest, to chodzi w ogóle o jakąkolwiek rejestrację gdziekolwiek.

REKLAMA
czerwone kierunkowskazy
Tu wystąpiło spolszczenie.

Zawsze pozostaje jeszcze kwestia policji

Policja ogólnie średnio zna takie przepisowe niuanse, ale jest pierwsza do elektronicznego zatrzymywania dowodu. Jeździłem pojazdem zabytkowym z czerwonymi kierunkowskazami przez 5 lat i dwa razy miałem sytuację z gatunku „ale te lampy to trzeba będzie zmienić”. Nigdy ich nie zmieniłem i nic się nie stało.

W przypadku, o którym mowa, trzeba było pojechać na czwartą stację kontroli pojazdów – okręgową – żeby znalazł się ktoś „kumaty”, kto zaakceptował istnienie czerwonych kierunkowskazów w samochodzie sprzed 1984 r. Zauważam ze smutkiem, że nie tylko koszt badania technicznego nie zmienił się od 20 lat, ale chyba i ogólne rozeznanie w przepisach u diagnostów...

REKLAMA

Czytaj również:

Tymon Grabowski
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA