REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości

Rosjanie dostaną długo wyczekiwanego elektryka. Będzie iście atomowy

Pierwszy całkowicie rosyjski, elektryczny samochód osobowy w końcu trafi do produkcji. Atom - stworzony m.in. przez KamAZ-a, w końcu wyjedzie na rosyjskie drogi.

17.05.2024
18:17
Rosjanie dostaną długo wyczekiwanego elektryka. Będzie iście atomowy
REKLAMA

RIA Novosti przekazuje informacje o Atomie, powołując się na dyrektora generalnego firmy Kama - spółki-córki producenta pojazdów ciężarowych KamAZ, która opracowuje samochód - Igora Powarazdniuka. Poznaliśmy termin rozpoczęcia długo wyczekiwanej produkcji, ceny, a także potwierdzenie wcześniej podawanych danych technicznych.

REKLAMA

Więcej o rosyjskich samochodach przeczytasz tutaj:

W sumie... to po prostu kolejny elektryk

Atom jest pięciomiejscowym crossoverem. Pod względem wielkości samochód elektryczny będzie porównywalny z liderką sprzedaży w Rosji - Ładą Grantą z nadwoziem hatchback: długość wynosi 3995 mm, szerokość – 1780 mm, co plasuje go w segmencie B. Prześwit wynosi 170 mm, a całość osadzona będzie na kołach od 17 do 19 cali.

Ciekawostką w nadwoziu są tylne drzwi dla pasażerów otwierające się pod wiatr, bez żadnego słupka łączącego je z przednimi. Trwają także prace nad wersją dostawczą.

fot. Kama

Samochód będzie miał silnik z tyłu oraz napęd na tylną oś - jak Porsche 911 albo Smart Fortwo. Jednostka napędowa będzie rozwijać moc 204 KM, a akumulator (77 kWh) pozwoli na przejechanie nawet 500 km na pełnym naładowaniu. Podczas ładowania osiem minut ma wystarczyć na nabranie energii na pokonanie 100 km. Atom otrzyma w pełni niezależne zawieszenie z kolumnami MacPhersona z przodu i niezależne zawieszenie wielowahaczowe z tyłu.

Dyrektor generalny spółki Kama Igor Powarazdniuk poinformował, że pierwsze Atomy zostaną dostarczone klientom w trzecim kwartale 2025 r. Produkcja pojazdów Atom zostanie uruchomiona w stołecznej fabryce Moskwicz - produkującej samochody pod tą samą marką na licencji chińskiej, a dawniej należącej do Renault. Wytwarzanie serii próbnej ma się rozpocząć na początku przyszłego roku.

Atom ma kosztować Rosjan od 2,5 do 3 milionów rubli (108 - 130 tys. zł). Jest to cena jak najbardziej konkurencyjna dla podobnych rozmiarem samochodów elektrycznych z Chin lub opartych o chińską technologię pojazdów Evolute.

fot. Kama

Według Powarazdniuka po rozpoczęciu masowej produkcji samochody najszybciej otrzymają ci, którzy złożyli zamówienie w przedsprzedaży - ta zaczęła się w lipcu ubiegłego roku. Jednak w rzeczywistości świat czekał na Atoma znacznie dłużej niż dwa lata.

Atom kazał na siebie czekać 10 lat

Właśnie tyle minęło od rozpoczęcia projektów nad rosyjskim samochodem elektrycznym. Wówczas nosił nazwę Kama-1 i miał wejść do produkcji seryjnej w 2021 r. Niestety prace zakończyły się fiaskiem i jeszcze w tym samym roku rozpoczęto prace nad samochodem elektrycznym Atom.

REKLAMA

W listopadzie 2023 r. Kama zaprezentowała w Moskwie pierwszy funkcjonalny prototyp. Jednak wygląd samochodu wywołał pewne zmieszanie - bardzo przypominał on chiński samochód elektryczny Geometry E. KamAZ wyjaśnił, że podczas wydarzenia zademonstrowano muła testowego, opartego na własnej platformie z nadwoziem chińskiego „dawcy” o podobnych wymiarach. Po zaprojektowaniu nadwozia przez włoskich designerów (Rosjanie jednak nie podają których) w lutym bieżącego roku zapowiadano, że produkcja Atomów rozpocznie się jeszcze w tym roku, lecz doszło do kolejnego opóźnienia. Obecnie podawany termin ma już być tym naprawdę, ale to naprawdę ostatecznym.

Atom to projekt realizowany przy współpracy kilku podmiotów. Oprócz KamAZ-a zaangażowane są także m.in. koncerny energetyczne Rosatom oraz Gazprom. Będzie on pierwszym całkowicie rosyjskim, osobowym samochodem elektrycznym. Od jakiegoś czasu w produkcji są elektryczne wersje GAZ-ów i UAZ-ów - jednak są to tylko samochody użytkowe. Są także samochody Evolute, produkowane przez przedsiębiorstwo Motorinwest, lecz powstają one na bazie chińskich Dongfengów. W przeciwieństwie do nich Atom będzie tak rosyjski, jak jedzenie czebureków na Placu Czerwonym, słuchając muzyki zespołu Ljube.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA