REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości

Alfa Romeo traci swój wyróżnik. Był z nami od lat 50.

Nowe samochody marki Alfy Romeo nie będą już miały elementu, który wyróżniał je od siedemdziesięciu lat. Niektórych irytował, a w końcu okazał się niebezpieczny dla pieszych. Dołącza do wystającej figurki Jaguara i kilku innych detali, które musieliśmy pożegnać.

28.05.2024
15:44
Alfa Romeo traci swój wyróżnik. Był z nami od lat 50.
REKLAMA

„Nie mogę patrzeć na Alfy Romeo” - powiedziała mi kiedyś koleżanka. Zrobiłem wielkie oczy, bo to przecież marka, która od lat uchodzi za taką, która produkuje samochody najpiękniejsze z pięknych. Z kolei wypowiadająca te słowa to jedna z najszykowniejszych kobiet, jakie poznałem - zawsze idealnie i ze smakiem ubrana. Teoretycznie - ona i jakaś lśniąca Alfa to para idealna. Ale nic z tego. Przez kawałek blachy.

REKLAMA

Problemem było umiejscowienie tablicy rejestracyjnej

Asymetria, która powstaje, gdy do Alfy doczepi się rejestrację z przodu, to dla niektórych - w tym dla mojej znajomej - dealbreaker (jak to będzie po polsku? Umowołamacz?). Nie mogą tego przeżyć i już. Podczas rozmowy powstrzymałem się od przytoczenia cytatu na temat tego, czyją estetyką jest symetria. Swoją drogą, nie wiadomo, kto jest jego autorem. Jedni wskazują na Picasso, drudzy na Le Corbusiera, trzeci na Gaudiego.

Teraz tablica rejestracyjna w Alfach Romeo powędruje na środek

Asymetryczna stylistyka przodu z blachą „na boku” towarzyszyła produktom tej marki od lat 50. Oczywiście wcale nie było tak, by rejestracja była montowana w ten sposób w każdej Alfie, jaka powstała w ciągu ostatnich siedmiu dekad. SZ, GTV, Alfasud czy Montreal miały „blachę” na środku.

Teraz takie umieszczenie rejestracji stanie się standardem - a pierwszym modelem zaprojektowanym według „nowej szkoły” jest Milan… to znaczy, Junior. Skąd zmiana? Nie chodzi wcale o to, że moja znajoma wielbicielka symetrii została szefową designu marki. Do gry wkroczyła Unia Europejska, a dokładniej - jej najnowsze przepisy dotyczące bezpieczeństwa pieszych. Tak w rozmowie z magazynem „Autocar” uzasadnił to Alejandro Mesonero-Romanos, szef działu projektu Alfy Romeo.

Jak umiejscowienie rejestracji wpływa na bezpieczeństwo pieszych?

Trudno powiedzieć. Nie wiadomo przecież, od której strony nieszczęśnik wpadnie na auto. Czy tablica na środku robi mniejszą krzywdę niż tablica po prawej albo po lewej? A może robi taką samą, ale bardziej równomiernie? Być może zostało to przebadane. A być może wcale nie.

REKLAMA

Alejandro Mesonero-Romanos dodał, że wcale specjalnie nie ubolewa z powodu zmian, bo sam „woli, gdy tablica jest na środku”. Może przybić sobie piątkę z moją znajomą, a ja ubolewam, że kolejny charakterystyczny element odróżniający jeden samochód od drugiego trzeba poświęcić na ołtarzu świętego bezpieczeństwa. Rozumiem, że figurka Jaguara albo nieruchoma Spirit of Ecstasy mogła robić krzywdę biedakom (to znaczy - biedakom, którzy wpadli pod Jaguara albo Rollsa). Tu moje zrozumienie jest mniejsze.

A gdyby tak zrobić jak w Stanach Zjednoczonych i w ogóle pozbyć się rejestracji z przodu?

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA