Kierowcy Tesli to piraci? Trzy czwarte z nich dostało mandaty za przekraczanie prędkości
Spokojnie - to nie u nas. Tak szaleją kierowcy w Holandii.

Holenderskie biuro statystyczne CBS opublikowało raport na temat mandatów za przekroczenie prędkości, którymi karano tamtejszych kierowców w 2017 r. Dowiadujemy się z niego m.in., że wystawiono ich 5,8 mln. To całkiem sporo, biorąc pod uwagę, że w tym kraju zarejestrowanych jest niewiele ponad 9 mln samochodów osobowych i 12,5 mln aut w ogóle. Raport jest bardzo szczegółowy i można z niego wyciągnąć sporo ciekawostek.
Przekraczanie prędkości z podziałem na rodzaje napędów.
Na przekroczeniu prędkości złapano 63 proc., czyli prawie 2/3 właścicieli samochodów z napędem hybrydowym typu plug-in (tych ładowanych z gniazdka). Mandaty dostało też 46 proc. posiadaczy aut z silnikami diesla i 45 proc. jeżdżących elektrykami. Najgrzeczniejsi okazali się kierowcy samochodów z silnikami benzynowymi - mandaty dostało 28 proc. z nich.
Oczywiście podanie licz bezwzględnych zamiast wartości procentowych z pewnością mocno zmieniłoby to zestawienie. Im więcej samochodów z danym rodzajem napędu, tym mniejszy wpływ na statystyki mają przewinienia pojedynczych kierowców. Ale wartości bezwzględnych raport CBS w tym przypadku nie podaje.
Przekraczanie prędkości z podziałem na marki.
Tu ciekawostka, na którą zwracają uwagę autorzy raportu - na 9 tys. Tesli zarejestrowanych w Holandii, aż 3/4 przekroczyło prędkość przynajmniej raz, a ich właściciele zostali ukarani mandatami. Tesla odskoczyła mocno reszcie - kolejne na liście jest Audi (47,9 proc. właścicieli ukaranych mandatami), BMW (45,7 proc.), Volvo (45,1 proc.), Land Rover (45 proc.) oraz Mercedes (38 proc.). I ponownie - w procentach kierowcy Tesli wyglądają najgorzej, ale marka nie trafiła nawet na listę 30 najpopularniejszych w Holandii, więc w liczbach bezwzględnych znalazłaby się pewnie gdzieś na szarym końcu.
Statystycznie największe przekroczenia wykręcają posiadacze Porsche - o 9,3 km/h ponad limit. Za to najgrzeczniej jeżdżą kierowcy Daihatsu. Dopuszczalną prędkość przekroczyło zaledwie 20 proc. z nich i to z najniższą średnią - 7,6 km/h.
Prawie połowę mandatów (46 proc.) za przekroczenie prędkości nałożono w terenie zabudowanym. 1,8 mln mandatów, czyli 31 proc., wlepiono za przekraczanie prędkości na autostradzie, resztę - na drogach międzymiastowych.
Trzeba jednak dodać, że system karania w Holandii jest surowy i konsekwentny. Połowę z wszystkich mandatów wystawiono za przekroczenie dopuszczalnej prędkości między 5 a 10 km/h. I zaledwie 1 proc. mandatów wystawiono za przekroczenie o ponad 30 km/h. Ciekawe, jak te proporcje rozkładałyby się w Polsce.