REKLAMA

Zakaz samochodów spalinowych nie będzie obowiązywał wszystkich. Ci producenci na nim skorzystają

Ariel, BAC, Morgan czy Caterham – oto firmy, które mogą wygrać na nadchodzącym zakazie sprzedaży aut spalinowych. Mali producenci lekkich aut mogą mieć tłuste lata. Kit car dla każdego!

mali producenci
REKLAMA

Żegnajcie, silniki spalinowe. Już w 2035 roku nadejdą mroczne czasy zakazu sprzedaży nowych wozów, które nie są elektryczne – i wygląda na to, że od tego nie uciekniemy. Nie ma, jak na razie, mowy o żadnych przesunięciach albo złagodzeniu nadchodzących przepisów. Mówi się za to o wyjątkach.

REKLAMA

Mali producenci będą mieli dyspensę

Firmy produkujące maksymalnie 1000 aut rocznie nie zostaną objęte zakazem. To ma sens – z jednej strony mówimy o przedsiębiorstwach, których nie stać ani na kosztowne opracowywanie platform i silników dla aut elektrycznych, ani na to, by takie od kogoś kupić, a z drugiej… nie powinniśmy się wszyscy ugotować na Ziemi akurat od tego, że ktoś kupi sobie Morgana na benzynę.

Mamy więc teraz sytuację, w której duzi gracze boją się tego, co będzie (nawet jeśli nie dają tego po sobie poznać i twierdzą, że są w „awangardzie postępu”), a mali producenci stoją przed wielkimi biznesowymi szansami.

Mali producenci pochodzą głównie z Wielkiej Brytanii

mali producenci
Caterham Seven 170R

Caterham, BAC, Radical, Ginetta, Ariel, Morgan - to tylko kilku najważniejszych graczy na rynku małoseryjnych, lekkich i prostych aut sportowych. Co ich łączy? Pochodzą z Wielkiej Brytanii. Ten kraj nie jest w Unii Europejskiej, ale też planuje „spalinowy zakaz”. Czy w takim razie zastosuje podobny wyjątek? Byłoby dziwne, gdyby zdecydowano inaczej, ale oficjalnej decyzji jeszcze nie ma. „Przepisy będą uwzględniały rolę małych producentów” – powiedział w rozmowie z Autocarem rzecznik Departamentu Transportu. „Zapowiadane zwolnienie z zakazu jest bardzo mile widziane i zapewnia nam większą elastyczność w dążeniu do zerowej emisji” – skomentował założyciel firmy Ariel, Simon Saunders.

Pełni nadziei są także przedstawiciele Morgana. „Prowadzimy rozmowy z brytyjskimi ustawodawcami i mamy nadzieję, że wynik będzie pozytywny. Na tym etapie jest jednak za wcześnie, aby komentować.” – powiedzieli magazynowi. Co ciekawe, model Morgan Super 3 podlega jeszcze innym przepisom, ponieważ jest homologowany jako trójkołowiec.

Morgan historia

Czy mali producenci się zelektryfikują?

Teoretycznie, zakaz sprzedaży aut spalinowych to wspaniały „prezent” dla manufaktur. Odpadnie im większość konkurencji i klient spragniony „prawdziwej” motoryzacji będzie musiał pójść, przykładowo, po Morgana zamiast po Mustanga. Tyle że mali producenci nie tylko rywalizują z dużymi, ale i z nimi współpracują. Kupują od nich silniki, a gdy wielcy gracze przestaną inwestować w budowę motorów spalinowych (bo przecież wkrótce będą musieli z nich zrezygnować), również „garażowe” firmy będą miały problem.

Niektóre – jak np. Ariel – myślą już nad własnymi rozwiązaniami. Inne póki co cieszą się tym, co jest – i myślą z ekscytacją o spodziewanym wzroście sprzedaży. Małych firm z pewnością przybędzie. Może wielkie koncerny też zdecydują się na wydzielenie niektórych modeli do osobnych manufaktur? To byłoby sprytne. Chętnie zgarnę wielkie pieniądze za podsunięcie pomysłu.

PS Jest też jeszcze jeden bardzo mały „producent” - bez nas nie przeżyje.

Czytaj również: 

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-03T16:13:44+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T14:12:15+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T12:03:12+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T17:24:50+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA