Mała kontrolka z obrazkiem buta, pedału i strzałki w górę, która czasem zapala się na szaro, czasem na zielono, a czasem całkowicie znika. O co właściwie z nią chodzi i czy można ją ignorować?

Oczywiście odpowiedź na to pytanie brzmi: można, ale niekoniecznie warto.
But, pedał gazu i strzałka w górę. Co oznacza taka kontrolka?
Takie pytanie zadał niedawno jeden z naszych redakcyjnych kolegów, który przy jakiejś okazji miał szansę pojeździć względnie nowym egzemplarzem Forda Pumy. Ikonka pojawiała się na panelu zegarów co jakiś czas, czasem gasła, czasem zmieniała kolor, a dopasowanie jej do sytuacji na drodze jakoś niespecjalnie chciało się udać. Warto przy tym zaznaczyć, że ikona pojawiała się w trakcie jazdy, więc w żadnym wypadku nie chodziło o kontrolkę sygnalizującą, że aby zmienić tryb jazdy w aucie z automatyczną przekładnią, należy wcisnąć hamulec.
Rozwiązanie na szczęście dość szybko podsunął kolega, który ma trochę większe doświadczenie w jeździe samochodami użytkowymi, oraz - kto by pomyślał - instrukcja obsługi Forda Pumy. Kontrolkę, o której mowa, można zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu z instrukcji:

Akcja, którą sugeruje zapalenie się tej kontrolki? Jak najbardziej, zgodnie z ilustracją, chodzi o to, żeby zdjąć nogę z gazu - stąd strzałka w górę. Ma to pozwolić samochodowi toczyć się, tym samym wytracając stopniowo prędkość, oszczędzając hamulce i paliwo. W dużym skrócie: kontrolka sugeruje nam, kiedy powinniśmy toczyć się na biegu, co część kierowców pewnie robi i tak, a część nigdy - dohamowując przed światłami czy innym skrzyżowaniem w ostatniej chwili.
Co ciekawe, polska instrukcja obsługi jest w kwestii opisu kontrolki trochę bardziej oszczędna:

Co oznacza kolor takiej kontrolki?
Zgodnie z instrukcja - szary kolor oznacza, że według systemu powinniśmy już zdjąć nogę z gazu i pozwolić autu zacząć hamować silnikiem. Zmiana barwy kontrolki na zieloną oznacza, że... zrobiliśmy to, co zasugerował system. Brawo.
Skąd system wie, że "to już"?
Teoretycznie - z danych mapowych i nawigacyjnych. Jeśli gdzieś przed nami jest skrzyżowanie, światła, przejście dla pieszych albo inny element infrastruktury, który oznacza konieczność redukcji prędkości - i jest on wpisany w dane mapowe - to wtedy właśnie podświetli się omawiana kontrolka. Co zrobimy z tą informacją - to już w zupełności nasza sprawa.
Czytaj również:
Inna rzecz, że podobne rozwiązanie jest już znane od jakiegoś czasu w samochodach użytkowych i dostawczych. Ikonka - np. w Transicie - jest wprawdzie inna i ma trochę bardziej ogólne znaczenie, ale zamysł jest bardzo zbliżony.
Czy warto w ogóle kupić Forda hamować silnikiem?
Tak, nawet jeśli nie mamy względnie nowego Forda z ikonką, która mówi nam, kiedy to robić. Nie tylko bowiem potencjalnie oszczędzimy całkiem sporo na paliwie, ale też oszczędzimy pozostałe podzespoły naszego samochodu - w szczególności układ hamulcowy.
Właściwie to nawet lepiej byłoby nauczyć się prawidłowego hamowania w ten sposób bez zerkania na panel zegarów. Zdecydowanie lepiej patrzeć na to, co dzieje się dookoła nas na drodze.