REKLAMA

Ci producenci najbardziej ucierpią przez Trumpa. Dla nich USA jest jak tlen

W czwartek 3 kwietnia zaczęły obowiązywać cła, które Donald Trump narzucił na importowane samochody. Wielu z ich producentów może to dotknąć w znacznym stopniu, gdyż USA było dla nich bardzo ważnym rynkiem.

Ford F-150
REKLAMA

By uczynić Amerykę wielką, prezydent Donald Trump wprowadził cła na wszelkie samochody importowane - od teraz wszystkie samochody sprowadzane z zagranicy będą droższe w wyniku powszechnego 25 proc. cła na pojazdy. Stany Zjednoczone, jako drugi największy rynek samochodów na świecie pełni dla wielu producentów kluczową rolę, a wiele całych samochodów (lub przynajmniej objętych cłami ich komponentów) sprzedawanych przez ich amerykańskich dealerów, jest produkowanych w fabrykach poza USA.

Największy problem mają Japończycy i Koreańczycy

REKLAMA

Producent, dla którego amerykański rynek jest najważniejszy, wcale nie pochodzi z Ameryki. Mowa o japońskim Subaru, który sprzedaje aż 71 proc. swoich wszystkich samochodów w Stanach Zjednoczonych. I owszem, ok. połowy amerykańskiej oferty producenta z Plejadami w logo powstaje w amerykańskiej fabryce w Lafayette w stanie Indiana, jednak i tak znaczna część komponentów do tych modeli przypływa tam z Oty w ojczystej Japonii.

Subaru WRX TR

Wśród japońskich marek, dla których USA są ważnym rynkiem znajdziemy także Hondę (37 proc. udziału w światowej sprzedaży), Mazdę (33 proc.), czy Nissana (28 proc.). Nawet dla największego producenta na świecie - Toyoty - Stany Zjednoczone mają duży udział w światowej sprzedaży, gdyż amerykanie kupują niemal co czwartą nową Toyotę na świecie (dokładnie 22 proc.).

Nissan Rogue
Nissan Rogue

Równie duży problem mają Hyundai i Kia. Dla Koreańczyków Ameryka staje się coraz ważniejszym rynkiem, na którym w zeszłym roku sprzedali co czwarty ze swoich samochodów. W nich cła mogą uderzyć bardzo mocno, gdyż mimo sporego udziału w rynku, nigdy nie decydowali się na znaczne przenoszenie produkcji do USA - 65 proc. swoich aut przywozili z fabryk m.in. w Korei Południowej, czy na Słowacji.

nowy hyundai santa fe
Hyundai Santa Fe

Nieco mniej problemów powinni mieć Europejczycy. Największy udział USA w globalnej sprzedaży ma szwedzkie Volvo, które 17 proc. swoich samochodów w zeszłym roku sprzedało właśnie tam. W przypadku BMW i Mercedesa-Benza było to o punkt procentowy mniej, a stawkę zamyka Volkswagen, z 8 proc.

Żaden amerykański samochód nie jest w pełni amerykański

My tu o problemach zagranicznych marek w USA, a tymczasem same amerykańskie problemy mogą mieć problemy. Spośród krajowych producentów, lokalny rynek ma największe znaczenie dla Riviana, który sprzedaje aż 93 proc. swoich samochodów w USA. Jednak jeżeli wykluczymy maluczkich, to tak naprawdę rynek amerykański okaże się najważniejszym dla General Motors, które to sprzedaje w USA 57 proc. ze wszystkich swoich samochodów. Na drugim miejscu uplasował się Ford, z 46 proc. udziału USA w globalnej sprzedaży, a podium zamyka Tesla z 35 proc. Gorzej od nich wypada Stellantis, który sprzedaje 23 proc. ze swoich samochodów, jednak w tym przypadku musimy pamiętać, że jest to naprawdę międzynarodowy koncern, którego północnoamerykański oddział jest tylko niezbyt ważną częścią.

Tesla Model 3

Co ważne w przypadku amerykańskich samochodów, to nie ma aktualnie samochodu produkowanego na terenie Stanów Zjednoczonych, który byłby zbudowany wyłącznie z części wyprodukowanych w tym kraju. Największym odsetkiem krajowych części mogą się pochwalić Tesle - najlepszą z najlepszych jest Tesla Model 3 Performance, której 87,5 proc. części wyprodukowano w USA. Ogólnie, udział zagranicznych komponentów użytych do produkcji, w żadnej Tesli nie przekracza jednej piątej, natomiast u pozostałych producentów taki sam wynik osiąga najlepszy model - a dokładniej Mustang GT ze stajni Forda. A z kolejnymi modelami jest tylko gorzej, bo nawet najchętniej kupowany samochód w USA w ubiegłym roku - Ford F-150 - jest zbudowany w mniej niż połowie z amerykańskich części. Jako ciekawostkę dodam w tym miejscu, że piątym „najbardziej amerykańskim” samochodem jest Honda Passport.

Honda Passport

A do tego Tesla jest jedynym producentem z USA, który nie importuje żadnych samochodów spośród tych sprzedawanych w USA. Na drugim miejscu na liście „nie importujących” znalazł się z 21 proc. modeli produkowanych w Stanach Zjednoczonych, później dopiero na piątym znajdziemy Stellantis z 45 proc. importowanych modeli, a zaraz za nim szóste miejsce zajęło General Motors, które ściąga spoza kraju 46 proc. ze swoich modeli. W czołówce rankingu amerykańskich bestsellerów znajdziemy m.in. Chevroleta Silverado, który w 2024 r. był drugim najchętniej kupowanym samochodem w USA, choć część jego wersji powstaje m.in. w meksykańskim Silao, czy kanadyjskiej Oshawie.

Chevrolet Silverado

Więcej o amerykańskiej motoryzacji przeczytasz tutaj:

Wśród niszowych marek też jest ciekawie

Spośród niszowych marek, znajdziemy kilka takich, dla których USA jest kluczowym rynkiem. Na drugim miejscu wśród mniejszych marek, po wyżej wspomnianym Rivianie znalał się inny amerykański producent samochodów elektrycznych - Lucid, który to sprzedaje 84 proc. wszystkich samochodów na swoim krajowym rynku.

Lucid Air

Mniej kolorowo sprawa wygląda w przypadku zagranicznego Ineosa - brytyjskiego producenta samochodów terenowych inspirowanych oryginalnym Land Roverem Defenderem. Są one produkowane we francuskim Hambach, lecz to właśnie USA jest najważniejszym rynkiem zbytu, gdyż amerykanie stanowią około dwóch trzecich klientów na Ineosy - niestety, to właśnie może być przypadek, kiedy cła okażą się zabójcze.

Ineos Grenadier

Gwoździem do trumny mogą się okazać także dla Maserati - ostatnie miesiące włoskiego producenta samochodów sportowych, są jak telenowela, w której każdy odcinek zakończy się cliff hangerem - „już za tydzień dowiesz się, czy Stellantis ich sprzeda, czy zamknie”. Niestety, USA to dla Maserati 42 proc. sprzedaży, więc jej osłabienie spowodowane wzrostem cen może znacznie wpłynąć na dalsze losy - oczywiście negatywnie.

Maserati GranTurismo
REKLAMA

Czy decyzje prezydenta Donalda Trumpa faktycznie uczynią Amerykę znowu wielką? Czekamy na reakcję rynku.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-04T16:19:09+02:00
Aktualizacja: 2025-04-04T10:09:27+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T16:13:44+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T14:12:15+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T12:03:12+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA