REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Testy aut nowych

Alfa Romeo Tonale: praktyczność i rozsądek. Czy ten samochód można kupić po chłodnej kalkulacji?

Sprawdziłem już, że Alfa Romeo Tonale bardzo dobrze jeździ i spodoba się tym, którzy lubią prowadzić. Ale czy przekona też klientów wybierających auto rozumem?

04.07.2022
6:43
alfa romeo tonale
REKLAMA
REKLAMA

W kwestii jazdy, Tonale – mimo tego, że pod maską testowego egzemplarza pracował bazowy silnik o mocy 130 KM – bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Świetnie się prowadzi, jest doskonale wyważone i widać, że projektowali je ludzie, który potrafią i lubią jeździć samochodem. Tyle że to SUV segmentu C (jak chce Alfa – C premium). Większość klientów nie zwraca uwagę na precyzję układu kierowniczego i wielkość łopatek do ręcznej zmiany biegów. Liczą się dla nich: uroda, praktyczność i konkurencyjność cenowa.

O urodzie nie ma sensu pisać zbyt wiele

alfa romeo tonale

Tonale albo się komuś podoba, albo nie – ale design zawsze był mocną stroną Alfy, więc tych pierwszych będzie pewnie więcej. Zwłaszcza w zielonym lakierze widocznym na zdjęciach te kształty prezentują się dobrze. Szkoda, że za taki kolor trzeba dopłacić aż 7000 zł.

Tonale na pewno można kupić oczami. Sercem – też. Ale czy ten wóz jest konkurencyjny w nieco mniej emocjonujących kategoriach? Czy ci, którzy wybierają samochód rozumem, kalkulatorem i z linijką też mogą go zamówić? Sprawdziłem to.

alfa romeo tonale

Alfa Romeo Tonale – praktyczność

4,53 m. Tyle mierzy nowa Alfa Romeo. Ani znacząco nie przerasta konkurentów, ani od nich nie odstaje - jeśli uznamy, że rywalizuje z SUV-ami segmentu C premium. BMW X1 ma równe 4,5 m długości, Audi Q3 4,48 m, Mercedes GLA – 4,41 m, a Volvo XC40 mierzy 4,43 m. Również szerokość i rozstaw osi (2,64 m) wypadają tu bardzo podobnie. Co z bagażnikiem? Ma 500 litrów. To więcej niż w Mercedesie (435 l) i Volvo (452 l), ale mniej niż w BMW i Audi (540 i 530 litrów).

Jak siedzi się z tyłu Tonale? Obawiałem się, że będzie ciasno – choćby dlatego, że większe Stelvio naprawdę nie rozpieszcza przestrzenią w drugim rzędzie. Gdyby Tonale powstało według podobnej filozofii (czyli np. na tylnonapędowej platformie), mogłoby mieć ten sam problem. Na szczęście, nie ma.

Z tyłu Tonale bez problemu usiadłem za kierowcą wyższym od siebie. Miejsce na nogi, zarówno na stopy, jak i na kolana – którego wciąż miałem sporo – to nie wszystko. Na szczęście nie musiałem się też garbić. Linia dachu opada na tyle łagodnie, że nie zabiera miejsca na głowę. Miłe zaskoczenie.

Alfa Romeo Tonale – ergonomia

To kolejny z czynników, który może wpłynąć na decyzję „rozsądnie” wybierającego klienta. Jeśli obsługa wnętrza jest irytująca, cała znajomość z autem bardzo źle się zaczyna.

alfa romeo tonale

W przypadku Tonale większość kierowców nie powinno mieć kłopotów. Ekran dotykowy nie jest może wkomponowany w kokpit tak ładnie, jak w Stelvio, ale za to jest od tamtego nowocześniejszy o epokę. Działa płynnie – podobnie jak płynnie zmieniają się grafiki na cyfrowych zegarach. Tak, tak – żegnajcie, klasyczne „alfowskie” wskaźniki w tubach. Nastała nowoczesność. Większość klientów pewnie się ucieszy.

Co bardzo ważne – i nie tak oczywiste w koncernie Stellantis – klimatyzacja ma fizyczne przyciski. Zadana temperatura wyświetla się na ekranie, ale steruje się nią, ruszając „normalnymi” przełącznikami. Wygodne, bo nie odwraca uwagi od drogi.

Poza tym, w Tonale nie brakuje schowków i półek. Pionowy panel do indukcyjnego ładowania telefonu jest umieszczony w bardzo dogodnym miejscu. Łatwo do niego sięgnąć, a telefon cały czas pozostaje widoczny. Wiadomo, że nie powinno się na niego zerkać podczas jazdy, ale gdyby ktoś jednak wpadł na taki pomysł, będzie to wygodne. Oczywiście, nie zerkajcie!

Wygląda na to, że Alfa Romeo Tonale zdaje egzamin z praktyczności

Jest nieźle wymyślona, a poza tym poprawnie wyciszona nawet przy 140 km/h, wystarczająco komfortowa i pomieści rodzinę. Ale i tak wszystko prędzej czy później rozbija się o kwestię ceny.

Alfa Romeo Tonale - ceny

157 000 zł – taka kwota otwiera cennik. Mówimy o silniku benzynowym o mocy 130 KM (+ 20 KM z układu mild hybrid). Tonale ma w standardzie niezłe wyposażenie, prawie bez zawstydzających braków. Nie trzeba dopłacać za reflektory LED, 18-calowe alufelgi (całe szczęście, bo Alfa straciłaby mnóstwo uroku na 16-calowych balonach) i klimatyzację automatyczną. U wspomnianej konkurencji w postaci Audi czy Volvo, to nie takie oczywiste.

Brak jakichkolwiek czujników parkowania – nawet z tyłu! – w standardzie to chyba pomyłka. Te tylne kosztują tylko 1000 zł, ale wielu klientów może po prostu zapomnieć o domówieniu ich, bo będą pewni, że auto tej klasy ma je w standardzie. Seryjnie – razem z przednimi – występują dopiero w droższej wersji wyposażenia (od 168 000 zł). Alfa Romeo nie pozwala na dokupywanie zbyt wielu pojedynczych opcji. Sprzedaje pakiety – ale nie do bazowej odmiany. Kamera cofania występuje w standardzie dopiero od wersji za 187 000 zł. Jest ona też pierwszą, która występuje tylko z silnikiem 160 KM.

REKLAMA

Ceny Alfy Romeo Tonale są konkurencyjne – o ile przyjmiemy, że rywalami tego modelu faktycznie są takie auta, jak Audi i BMW. Producent w to wierzy. Pytanie, czy uwierzą też klienci. Pod względem jakości auta, Alfa nie ma się czego wstydzić. Pozostaje jeszcze kwestia wizerunku. To może nie być łatwa misja.

alfa romeo tonale
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA