REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości /
  3. Ciekawostki

Fabrycznie nowe ZIŁ-y 133 na sprzedaż. To dobry pretekst, by zwiedzić Rosję

Marzyliście kiedyś, by kupić sobie nowiutkiego ZIŁ-a model 130? Pewnie nie, ale po obejrzeniu zdjęć z pewnej rosyjskiej oferty zaczniecie.

27.05.2019
13:12
ZIŁ 133 na sprzedaż
REKLAMA
REKLAMA

W dalekim Krasnojarsku firma Sibkonwersija wystawiła na sprzedaż 6 nieużywanych ZIŁ-ów 133, czyli wariantu 3-osiowego modelu 130. Pojazdy mają po około 1500 km przebiegu i zostały wyprodukowane w 1994 r. Całe swoje życie spędziły zmagazynowane pod dachem, uśpione aż do czasu, kiedy będą potrzebne. Wygląda na to, że nigdy się nie doczekały, bo jak twierdzą niektóre serwisy ZIŁ-y nie mają nawet dowodów rejestracyjnych. Nie doszukałem się takich informacji w ogłoszeniu, ale może za słabo szukałem.

Rosyjski styl.

Jak wynika z załączonych zdjęć, nawet jeśli brakuje dowodów rejestracyjnych, to ciężarówki mają jakąś dokumentację z fabryki. Znaczy się kwit jest, można targać lawetą do Polski. Jeśli papierologia nie jest wystarczająco dużym znakiem zapytania, to dodam jeszcze, że firma Sibkonwersija jest z Moskwy, ogłoszenie wystawiono w Krasnojarsku, a ciężarówki sfotografowano w Abakanie, na tle wielkiego, prawdopodobnie pamiętającego ZSRR napisu Abakanwagonmasz. Gdzie faktycznie stoją zapewne dowiemy się dopiero przez telefon. Spokojnie, to tylko Rosja, tam nic nie może być zbyt oczywiste. Na wszystkie 6 maszyn wystawiono tylko jedno ogłoszenie, bo po co się przemęczać.

ZIŁ 133 na sprzedaż
Prawie nowe ZIŁ-y 133.
Źródło: Avito.ru

Jeśli nie przeraża was ani odległość, ani odrobina rosyjskiego bajzlu dotyczącego papierów i przygotowania oferty, to możecie już iść do kantoru kupić 700 tys. rubli, czyli niecałe 42 tys. zł. Za tę kwotę kupicie wytrzymałą jak niedźwiedź ciężarówkę o ładowności 10 ton z wysokoprężnym silnikiem V8 produkcji Kamaza. To dokładniej jednostki serii 740, znane z tego, że są naprawdę pancerne. Skrzynie biegów również pochodzą z Kamaza, a mosty są wyposażone w blokady. W kabinie nie stwierdzono żadnych wygód. To samochód, który miał nie klękać na robocie gdzieś pośród tajgi, nikogo nie obchodziły bzdury takie jak nowocześniejsza deska rozdzielcza czy dodatkowe wyposażenie.

Niebrzydka rzecz, ale czy ma jakieś zastosowanie praktyczne?

Jeśli jakimś cudem uznacie, że potrzebujecie w swoim życiu nowego ZIŁ-a 133, to proponuję następujące rozwiązanie. Pojedźcie na miejsce z kolegą Rosjaninem (nie mówcie, że żadnego nie znacie!), kupcie tam tę bestię i zarejestrujcie na niego, a potem wracajcie na kołach. Czyż to nie brzmi jak wspaniała przygoda? Zwiedzanie Federacji Rosyjskiej nowym-starym ZIŁ-em 133. A że dużo spali i w ogóle brzmi to jak beznadziejny plan, który wygeneruje listę problemów dłuższą niż zakup wczesnego 1.4 TSI? Głupie pomysły są zawsze źródłem najlepszych wspomnień, a bez odrobiny hazardu nie ma zabawy. Jak już wrócicie do ojczyzny, to możecie wykorzystać prawie nieużywanego ZIŁ-a np. do wożenia fabrycznie nowych Maluchów. Będą idealnie do siebie pasować.

ZIŁ 133 na sprzedaż
Kabina ZIŁ-a 133.
Źródło: Avito.ru
REKLAMA

Jakbyście mieli wątpliwości co to za stwór, ten cały ZIŁ 133, to przypomnę, że model 130 wszedł do produkcji w 1962 r. i jest niezwykle popularny w krajach byłego ZSRR. Oryginalnie pod jego maską znajdowało się benzynowe, gaźnikowe V8 znane ze spalania określanego jako „ile wlejesz, tyle wciągnie". Rosjanie uznali, że ZIŁ-130 jest doskonały i nie trzeba go niczym zastępować aż do 2010r. Tak trzeba produkować samochody.

Nie ma co się dłużej zastanawiać. Jeśli oglądając zdjęcia czujecie dreszczyk pożądania, a stan konta pozwala wam na zrobienie czegoś bardzo głupiego, to te ZIŁ-y już czekają, aż je zabierzecie w drogę do Polski. Są nawet po podstawowym serwisie, mają nowe opony i akumulatory. Szybko rezerwujcie przejazd na miejsce, zanim dotrze do was, że to bez sensu.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA