REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Klasyki

Niezwykła Dacia Duster do kupienia. Wyjechała z fabryki 36 lat temu jako kabriolet

Dacia Duster: pod taką nazwą sprzedawano w Wielkiej Brytanii terenówkę ARO 10. Do tej pory znałem ten samochód tylko z paru zeskanowanych zdjęć, ale okazuje się, że ktoś ma taki wóz na sprzedaż.

27.05.2024
10:01
Niezwykła Dacia Duster do kupienia. Wyjechała z fabryki 36 lat temu jako kabriolet
REKLAMA

Wielka Brytania ma wspaniały system sprawdzania ile egzemplarzy danego modelu jeździ jeszcze po tamtejszych drogach. Nazywa się on „How Many Left” i idealnie działa jeśli chodzi o starsze auta o charakterystycznych nazwach, typu Austin Allegro czy Riley Elf. Ale zupełnie nie da się go wykorzystać, gdy klasyczny i nietypowy samochód nazywa się tak samo jak aktualny, popularny model. Dlatego też dużym zaskoczeniem jest pojawienie się w ogłoszeniach Dacii Duster z 1988 r. – wygląda na to, że nikt jej wcześniej nie „przyuważył”.

REKLAMA
dacia duster

A jest to samochód niezwykle prymitywny

ARO 10 to zmniejszone ARO 24, nadal zbudowane na prostej ramie nośnej, ale napędzane silnikami Dacii o pojemności od 1,2 do 1,6 l (czyli starymi jednostkami Renault). Powstała też niewielka liczba egzemplarzy z dieslem 1.9, przy czym losowo wkładano jednostki Renault lub Peugeota o pojemności 1,9 litra. Takie ARO 10 wytwarzano dość ręcznymi metodami przez 26 lat w niewielkich ilościach i w Rumunii czasem jeszcze można je spotkać. W Polsce nigdy nie były zbyt popularne jako tanie terenówki, ponieważ nawet w czasach PRL ganiono je za niską jakość, gorszą nawet niż w przypadku Łady Nivy.

Jednak Rumuni pragnęli dewiz, a w tym celu potrzebny był eksport

Wypychali więc swoje ARO na różne zagraniczne rynki, na przykład do Portugalii gdzie sprzedawano je pod nazwą Portaro. A do Wielkiej Brytanii – pod marką Dacia, ponieważ słowo ARO nic nie mówiło brytyjskim nabywcom, podczas gdy Dacia była tam już wcześniej obecna. Stąd powstała właśnie efemeryczna wersja eksportowa z kierownicą po prawej stronie znana jako Dacia Duster, zupełnie niespokrewniona z Dusterem z roku 2010. Oferowano ją również w niektórych krajach pod nazwą Dacia 10, zarówno z silnikiem benzynowym 1.4, jak i z dieslem. Na sprzedaż jest akurat benzynowe 1.4.

Opis nie jest najbardziej zachęcający

Właściciel pisze że wystawia auto jako niesprawne, ale że renowacja będzie bardzo prosta. Wizualnie chyba nawet nie będzie konieczna, ponieważ wszystko wygląda znakomicie. Z dokumentów wynika, że samochód powinien być niebieski, ale zapewne to pomyłka, ponieważ kalkomanie na aucie wyglądają na oryginalne. Do tego mamy również oryginalne wnętrze w koszmarnym stanie – nie wiadomo czy jest brzydsze designersko, czy gorzej wykonane. Najważniejsze jednak, że to kabriolet, a materiałowy dach można zdjąć i cieszyć się brytyjskim słońcem. Dziwi mnie tylko ten dopisek o możliwości odebrania samochodu po licytacji pod warunkiem wpłaty całości pieniędzy. Myślałem, że przy sprzedaży pojazdu normą jest przekazanie pieniędzy w momencie odbioru auta, ale może rzadko kupuję samochody w UK i tam to uznana norma.

dacia duster

Brytyjska Dacia Duster to już zupełny ewenement, miejsce tego wozu jest w muzeum

Gdyby jeszcze dołożyć do tego polską Dacię Lastun, powstałaby najbardziej szalona kolekcja samochodów rumuńskich. A że w USA jest jeden człowiek, który ma taką ideę i jeszcze do tego pieniądze, to nie zdziwiłbym się, gdyby wygrał licytację na tego Dustera. Właściciel licytowanego pojazdu twierdzi, że ma jeszcze drugiego. To dopiero świr.

REKLAMA

Zdjęcia z ogłoszenia: Long John Luk

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA