Niby zabawka, a zawieszenie jak w prawdziwym aucie. Cuda, Panie, cuda!
Każdy dzień przynosi potwierdzenie, że faceci rosną, ale nigdy nie dorastają i zawsze będą lubić zabawki.

Czy chodzi o tworzenie własnych projektów z klocków Lego, czy kupowanie samochodów na pedały, albo wciskanie V6 pod maskę Lanosa.
Dziś udowadnia to Dimitar montując aktywne zawieszenie do zdalnie sterowanego Oldsmobile’a.
Ojtam, ojtam, zawias w modelu RC to żadna nowina. No ok, ale zobaczcie jak on pracuje!
Siedzę i podziwiam od rana, jak to efektownie przechyla się w zakrętach, jak huśta się przy każdym hamowaniu, jak wstaje przy dodawaniu gazu! Nawet nie wspominam o dźwięku V8 i marchewkach z wydechów.
Co w tym wyjątkowego?
A no to, że do osiągnięcia takich wyników nie wystarczy skopiowanie zawieszenia z prawdziwego auta i odtworzenie go w skali. Malutkie sprężynki w zawieszeniu nie będą pracowały tak, jak w prawdziwym samochodzie. By uzyskać odpowiedni efekt autor projektu wsparł się elektroniką.
W zawieszeniu swojego Oldsmobile’a wykorzystał akcelerometr, platformę Arduino i cztery serwomechanizmy - każdy kontrolujący pracę zawieszenia w jednym z narożników modelu. Elektronika zbiera dane z akcelerometru i w czasie rzeczywistym koordynuje pracę zawieszenia w każdym z nadkoli, by zasymulować zachowanie kanapowego zawieszenia w prawdziwym samochodzie. Programista ze mnie żaden, więc wierzę na słowo, że to możliwe i podziwiam efekty.
Najlepsze jest to, że większość elementów do tego pojazdu powstało na drukarce 3D.
Kompletne zawieszenie, koła wraz z oponami, karoseria - to elementy, które Dimitar wydrukował sobie w domu. Sam zaprojektował nawet odpowiedni moduł, dzięki któremu jest możliwe osiągnięcie tego wyjątkowego efektu pracy zawieszenia. Przyznał, że początkowo nie myślał o komercjalizacji projektu, ale po tym, jak zaprezentował swój projekt na Youtubie, nie może się opędzić od próśb o przygotowanie takiego rozwiązania. Nie planuje jednak sprzedawać całego zestawu - drukowanie wszystkich elementów zajęło ok. 200 godzin.
A skąd te marchewy i dźwięk V8?
Tu już nie ma wielkiego odkrycia - konstruktor zastosował gotowe rozwiązanie z głośnikiem w tylnej części karoserii. Korzystając z Arduino, elektronika dobiera poziom dźwięku silnika do poziomu otwarcia przepustnicy. Dźwięk dobiega z głośnika, a strzały z wydechów to robota LED-ów.
Tak czy inaczej - ja jestem pod wrażeniem.
Rozmawiałem z Dimitarem, wciąż jest zaskoczony odzewem z sieci. Póki co więcej o tym projekcie można przeczytać na jego blogu, a sam autor pracuje nad sklepem, w którym będzie można kupić moduł i wykorzystać w swoim projekcie.
Ja tymczasem wracam do oglądania, tym razem w dłuższej wersji: