REKLAMA

Producenci opon mają problem. Są oskarżeni o zabijanie łososi

Trwa właśnie proces, w którym oskarżono producentów opon - w tym Bridgestone, Michelin i Pirelli - o zatruwanie wód zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Środki używane przez fabryki mają mieć wpływ na wzrost śmiertelności żyjących tam łososi.

Producenci opon mają problem. Są oskarżeni o zabijanie łososi
REKLAMA

W zeszłym tygodniu w San Francisco w stanie Kalifornia rozpoczął się proces, w którym na ławie oskarżonych zasiedli znani producenci opon - japoński Bridgestone, francuski Michelin, włoski Pirelli, amerykański Goodyear, a także ponad dziesięciu mniejszych wytwórców. Są oni oskarżeni o niszczenie środowiska naturalnego, poprzez zatruwanie rzek dodatkami chemicznymi.

Poszkodowanymi są łososie

Prologiem do procesu była skarga złożona przez stowarzyszenia wędkarskie z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych i Kanady, reprezentowane przez proekologiczną organizację pozarządową Earthjustice. Koncernom oponiarskim zarzucono, że dodatkiem do gumy o nazwie 6PPD, z których wykonywały one swoje produkty, zanieczyszczały wodę. W reakcji z ozonem przekształca się on w substancję w 6PPD-chinon, który zaś w wyniku interakcji opony ze środowiskiem i drogami, dostaje się na powierzchnię, a deszcz zmywa go do wód.

Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Stanu Waszyngton, miało to bezpośrednio wpływać na znaczną śmiertelność chronionych gatunków ryb z gatunku łososiowatych, jak kiżucz, czawycza i pstrąg tęczowy. Ryby te wpływają do strumieni uchodzących do północno-zachodnich rejonów Pacyfiku, gdzie mają swoje tarliska od Alaski po Kalifornię, jednak zanieczyszczenie środkami powoduje ich wymieranie.

opony zabijają łososie class="wp-image-679458"
Kiżucz (Oncorhynchus kisutch)

Firmy z branży oponiarskiej musiały zatem przekonać sąd federalny USA, że ich działalność nie ma szkodliwego wpływu na środowisko. Nie udało się.

Producenci mają zmienić skład

Powodowie zaangażowani w sprawę domagają się zmiany składu opon, w celu zaprzestania zatruwania środowiska przez opony. Jak przekonywał w sądzie uczony z Uniwersytetu Stanu Waszyngton Edward P. Kolodziej, do zabicia jednego łososia wystarczy zaledwie 100 nanogramów 6PPD-chinon. Jeden samochód używający czterech opon może zabić ponad 11 mln kiżuczy.

Oczywiście, przedsiębiorcy się temu stanowczo sprzeciwiają, a ich obrona określa żądania powodów jako "spekulatywne". Faktem jest, że dodatek 6PPD był stosowany w składzie gumy do opon od dziesięcioleci, zapobiegając pękaniu gumy pod wpływem ozonu w powietrzu. Obrona dalej ostrzega, że usunięcie tego kluczowego składnika może sparaliżować globalną produkcję opon i otworzyć drogę potencjalnie gorszym zamiennikom, których stosowanie mogłoby obniżyć poziom niebezpieczeństwa na drogach.

Na razie sprawa stoi w martwym punkcie. Ten proces może się okazać niezwykle istotny dla przyszłości przemysłu oponiarskiego, a jego los może być w rękach kilku sędziów z San Francisco.

Więcej o oponach przeczytasz tutaj:

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-27T17:51:19+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T16:11:04+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T11:23:53+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T10:03:44+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T20:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T19:09:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T13:19:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T10:37:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T09:21:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T07:30:35+02:00