Zielone, migające światła dla jednej grupy kierowców. Projekt już w drodze
Zielone, migające światło zamontowane w samochodzie ma zachęcać do zjechania z drogi. Nie będzie to jednak oznaczać, że światła drogowe będzie można pomalować w kolor trawy.

W ostatnich latach nastąpił wysyp nowych tablic rejestracyjnych. Mamy tablice krótkie, zielone, rajdowe, dealerskie oraz propozycje nowych wyróżników. Ustawodawcom chyba się jednak ten temat przejadł, bo teraz wzięli się za samochodowe oświetlenie.
System, który znamy nie ulegnie zmianie
Obecnie stosowane światła samochodowe pozostaną bez zmian. Ich kolory nadal będą obowiązywać w takiej samej formie, jak ta, jaką znamy. Zostanie natomiast dodane migające światło koloru zielonego. Będzie ono oznaczać, że kierujący pojazdem spieszy się i zachęca innych do zjechania z drogi. Nie zachęcam jednak do szybkiego lakierowania lamp w służbowej Octavii na zielony kolor.
Zielone światło będzie miał bardzo konkretne zastosowanie
Migające zielone światło otrzymają tylko członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej i będą mogli je stosować tylko wtedy, gdy będą jechać na akcję. Nie będą mogli stosować go podczas codziennych sprawunków by ułatwić sobie podróż. Podobnie, osoba nie należąca do OSP nie będzie mogła używać migającego zielonego światła.
Zielone światło nie oznacza samochodu uprzywilejowanego
Zielone migające światło nie oznacza, że mamy do czynienia z samochodem uprzywilejowanym. To zwykły uczestnik drogi, ale użyty przez niego sygnał świetlny ma zachęcić pozostałych kierowców do zrobienia mu miejsca lub przepuszczeniu go. Sygnał świetlny ma być klarownym komunikatem, że ktoś czeka na pomoc, a osoba używająca sygnału jedzie tej pomocy udzielić. Członkom OSP jadącym nieść pomoc nie będzie trzeba zjechać z drogi - ale można ich przepuścić gdy wyjeżdżają z drogi podporządkowanej.
Kiedy zielone światło dla OSP wejdzie w życie?
Nie wiadomo. W tym momencie jesteśmy na etapie złożenia projektu nowelizacji ustawy do Senatu. Jeszcze daleka droga do wprowadzenia zielonych świateł. W niektórych stanach USA i Kanady oraz krajach europejskich działa już podobne rozwiązanie i zdaje się ono przynosić efekty. Czy w naszym kraju stosowanie zielonych mrugających świateł faktycznie poprawi bezpieczeństwo i czas reakcji straży pożarnej? Mam nadzieję, że tak. Ale najpierw senat musi przegłosować nowelizację ustawy. A to nie jest takie proste.







































