Rosjanie mają "Kibiertraka". Czuć carską mądrość i rękę
Rosjanie mają swoją Teslę Cybertruck. Ten oto przedziwny twór nosi historyczną nazwę Russo-Bałt, powstał na bazie chińskiego samochodu dostawczego, a jego cena jest wysoka. Czyli nad Wołgą wszystko w normie.

Tesla Cybertruck to jeden z najbardziej wyśmiewanych samochodów w internecie - jego karoseria ze stali nierdzewnej o dziwnym, nad wyraz kanciastym kształcie, zyskała podobną popularność co grumpy cat, czy doge (w polsce - pieseł). Rosjanie musieli w końcu zapałać zazdrością do osiągnięcia Elona Muska i stworzyli coś jeszcze dziwniejszego.
Russo-Bałt, czyli "Kibiertrak"
Najnowszej dzieło rosyjskiej myśli inżynierskiej nosi nazwę Russo-Bałt. Jest to ewidentna wariacja na temat Tesli Cybertruck, zaprezentowana przez niewielką firmę o tej samej nazwie z miasta Perm u podnóża Uralu.

Jak opowiedział dyrektor firmy Wiktor Niekrasow, Russo-Bałt będzie miał nadwozie samonośne z panelami zewnętrznymi ze stali nierdzewnej - tak jak Tesla, które nie będą wytłaczane, a walcowane. Podobnie również jak Tesla, napęd będzie elektryczny - na przedniej osi umieszczony będzie silnik o mocy 200 KM, zaś energia do jego napędy będzie przechowywana w akumulatorach o mocy 115 kWh. Jak deklaruje Niekrasow, zasięg wynosi 400 km, a ładowność 1000 kg.

Podwozie jest chińskie, a nazwa carska
Opisane wyżej silnik i akumulatory nie są dziełem inżynierów rosyjskich, tylko (jak to często zresztą bywa) chińskich. Napędu rosyjskiemu Cybertruckowi użyczył chiński elektryczny dostawczak BAW V70.

Oprócz samego wyglądu, bardzo ciekawa jest również sama nazwa owego pojazdu - Russo-Bałt. Brzmi ona nieco dziwnie, jednak w Rosji niesie ze sobą historyczne tradycje, gdyż tożsamo nazywało się przedsiębiorstwo założone, gdy Rosją jeszcze władał car Aleksander II. Było ono filią niemiecko-holenderskiego producenta wagonów Van der Zypen und Charlier. W 1908 r. w Rydze (będącej wówczas częścią Imperium Rosyjskiego) założono jej oddział motoryzacyjny który stworzył pierwsze samochody w historii Rosji, który niedługo potem przeniesiono do Petersburga i przez kilka lat wytwarzano po ok. 100 samochodów rocznie. Po rewolucji bolszewickiej fabrykę przeniesiono do Moskwy, gdzie jednak ją znacjonalizowano i zaprzestano produkcji samochodów, na rzecz samolotów.
Współczesny Russo-Bałt również będzie produktem małoseryjnym, wytwarzanym na zamówienie. Klienci będą mogli odebrać pierwsze egzemplarze w styczniu 2027 r., zaś zapłacić będą musieli co najmniej 6,5 mln rubli, czyli 299 tys. zł. Jego elektryczna podstawa, czyli BAW V70 może być w Rosji zamówiona przez portal Made-In-China, gdzie jego cena to 12 765 dol., czyli 44,7 tys. zł. Niezłe przebicie - widać łeb do interesów.
Więcej o rosyjskiej motoryzacji przeczytasz tutaj:







































