REKLAMA

Jak oni się tam znaleźli: Łada Samara w Australii. Dziwny przybysz do krainy kangurów

Na pewno kojarzycie historie z gatunku “jak oni się tam znaleźli?”. Górska kozica na orbicie, turystyczny autokar w przejściu podziemnym czy Piast Gliwice w Lidze Europy. Listę uzupełnia Łada Samara w Australii.

Jak oni się tam znaleźli: Łada Samara w Australii. Dziwny przybysz do krainy kangurów
REKLAMA

Australia kojarzy się pozytywnie z autami marki Holden, które chociaż z jednej strony mają status kultowych, z drugiej zaś przez rdzenną ludność postrzegane są jak tamtejszy Polonez. Na przeciwnym biegunie, oprócz wielkich zjadających ludzi pająków i napadających na taksówkarzy kangurów, jest jeszcze coś o wiele gorszego. To Łada Samara, którą mając wyjątkowego pecha, można spotkać na tamtejszych drogach. Tak, jak tę na poniższym zdjęciu:

REKLAMA

Samochody te były tam importowane oficjalnymi kanałami

Nie jest to zatem czyjaś radosna inicjatywa, jak mogłoby się z początku wydawać, lecz oficjalny import z Togliatti. Inicjatorem przedsięwzięcia był były australijski kierowca wyścigowy, Peter Brock, który w sprowadzaniu Samary na lokalny rynek widział potencjał biznesowy.

Przed podjęciem inicjatywy, Peter Brock był szefem zespołu Holden Dealer Team, budującego pojazdy wyścigowe. Po rozwiązaniu współpracy, Pan Brock aby uratować finanse swojej działalności, postanowił zainwestować w import radzieckiego kompakta. Nie widzę tutaj słabych punktów.

Każdy egzemplarz Łady Samary wymagał przeprowadzenia 60 modyfikacji, zanim został sprzedany

60 modyfikacji. Słownie: sześćdziesięciu. I nie chodziło tutaj bynajmniej o strojenie silnika do dwukrotnie większej mocy, wzmacnianie blachy pyłem wulkanicznym czy montaż napędu antygrawitacyjnego. Ładę należało porządnie poskładać, aby nie skrzypiała na każdym niedopałku papierosa leżącym na asfalcie. Aczkolwiek, do silników zaadaptowano także elektroniczny wtrysk paliwa produkcji General Motors, więc nie można śmieszkować ze wszystkiego.

Przerobienie każdego egzemplarza generowało koszt dodatkowych 2000 dolarów, czyli jakieś 20 proc. ogólnej ceny wozu. Oficjalna cena Łady Samary na początku wynosiła około 10-11 000 dolarów, czyli mniej od przykładowego, również świeżo importowanego do Australii Hyundaia Excel.

Łada Samara. Deluxe. Wybierz jedno.

Import Samary zaczął się w 1988 roku, a zakończył w 1996

Wpierw radzieckie, a później rosyjskie wozy sprowadzano przez niecałą dekadę, do 1996 roku. Szału nie zrobiły i, według tamtejszych dziennikarzy, jest to jeden z najgorszych samochodów, które oficjalnie jeździły kiedykolwiek po australijskich drogach. Och… no cóż. Jestem zaskoczony i nie mogę dojść do siebie po tej informacji.

Oprócz marnej sprzedaży, grubo poniżej zakładanych 500 egzemplarzy miesięcznie, jednym z decydujących o zaniechaniu importu czynników był odwrót General Motors, który nie chciał już w latach 90. sprzedawać koncernowi AvtoVAZ zestawów wtrysku paliwa, obawiając się o niewypłacalność Rosjan.

Sprowadzano różne wersje Samary, nadając im swoje własne nazwy

Z danych zawartych w udostępnionym poście wychodzi, że Samara została kupiona w 1989 roku i dumnie nazywa się Volante. Z moich informacji wynika, że tak opisywano modele sprzedawane po 1994 roku, ale być może nie jest to prawda. Tak, czy inaczej, początkowo importowane Samary nazywały się po prostu Samara - bez żadnych dodatkowych imion i nazwisk.

Według różnych źródeł, sprowadzano wszystkie możliwe wersje, czyli 3- i 5-drzwiowego hatchbacka, 4-drzwiowego sedana, a nawet kabrioleta rzemieślniczo produkowanego w Belgii. Oprócz wspomnianej nazwy Volante, 5-drzwiowa Samara zwała się Cevaro, a 4-drzwiowy sedan Sable. Oprócz tego, lokalnie sporządzono również wersję towarową Bizivan, pozbawioną tylnego rzędu siedzeń.

REKLAMA

Najważniejsze jednak, że każdy egzemplarz miał przybity stempel z czymś w rodzaju certyfikatu jakości Petera Brocka.

Łubudu!
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-01T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-01T10:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T19:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-31T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T18:45:19+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T12:53:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T19:07:09+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T18:09:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T17:07:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T15:51:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T12:55:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T10:08:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T09:21:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T08:09:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T19:25:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T18:43:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T18:07:01+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA