Masz takie auto? Sprawdź, czy jeszcze stoi pod domem. Nowe statystyki kradzieży
W Polsce takiego wyniku jeszcze nie odnotowano. IBRM Samar opublikował dane dotyczące kradzieży samochodów w 2025 roku.

Według raportu policji sprzed lat, w 1999 roku z polskich ulic skradziono aż 71 543 samochody, czyli 196 aut dziennie. Czasy się zmieniły, a w ostatnich latach średni wynik zawsze był ponad dziesięciokrotnie niższy. W ubiegłym roku spadek był jeszcze bardziej widoczny, ale nie oznacza to nagle, że możecie spać całkowicie bezpiecznie. Ostatnie dane IBRM Samar dotyczące kradzieży zaskakują. Zerknijcie przez okno, czy wasz ukochany samochód wciąż stoi przed domem i bierzcie się za lekturę.

Kradzieże samochodów w 2025 roku
Zanim przejdziemy do dokładnych statystyk za 2025 rok, warto dodać, że dane z CEPiK różnią się od policyjnych. Wynika to z tego, że policja uznaje pojazd za skradziony od momentu zgłoszenia jego zaginięcia. W bazie CEPiK będzie on widoczny dopiero po wyrejestrowaniu. Pomiędzy zaginięciem a wyrejestrowaniem może minąć wiele miesięcy, dlatego ten sam pojazd może pojawić się w bazie CEPiK i policji w innych latach. Idąc dalej, nie każdy odzyskany pojazd trafia później do CEPiK-u. IBRM Samar analizuje kradzieże od 2018 roku, więc statystyki można uznać za całkiem miarodajne.
W 2025 roku w Polsce skradziono 4751 pojazdów osobowych i dostawczych o DMC do 6 ton. Liczba kradzieży maleje nieprzerwanie od 2021 roku. Wynik wydaje się jeszcze bardziej imponujący, ponieważ względem 2024 roku mówa o spadku wynoszącym aż 10,8 proc. Skradzione pojazdy stanowią zaledwie 0,02 proc. ze wszystkich 23,5 mln pojazdów osobowych i dostawczych w CEPiK. Zobaczcie, jak wyglądało to na przestrzeni lat:
- 2018 rok – 6844 pojazdy,
- 2019 rok – 6978 pojazdów,
- 2020 rok – 6910 pojazdów,
- 2021 rok – 7098 pojazdów,
- 2022 rok – 6157 pojazdów,
- 2023 rok – 5646 pojazdów,
- 2024 rok – 5327 pojazdów,
- 2025 rok – 4751 pojazdów.
Najczęściej kradzione marki samochodów w 2025 roku
Patrząc na dane z ubiegłego roku, nietrudno zauważyć, że najczęściej kradzioną marką jest Toyota, jak pięć lat wcześniej. Padała łupem złodziei ponad dwa razy częściej niż Audi z drugiego miejsca. Względem danych za 2024 rok widać też, że w zestawieniu wciąż znajdują się ci sami producenci – i nawet w tej samej kolejności:
- 1. Toyota – 950 egzemplarzy,
- 2. Audi – 397 egzemplarzy,
- 3. BMW – 385 egzemplarzy,
- 4. Volkswagen – 344 egzemplarze,
- 5. Mercedes-Benz – 250 egzemplarzy,
- 6. Hyundai – 222 egzemplarze,
- 7. Kia – 214 egzemplarzy,
- 8. Renault – 210 egzemplarzy,
- 9. Ford – 175 egzemplarzy,
- 10. Fiat – 161 egzemplarzy.

Najczęściej kradzione modele samochodów w 2025 roku
Wygląda na to, że złodzieje naprawdę lubią Toyotę, bo króluje ona także pod względem najczęściej kradzionych modeli. Na podium znajdują się bowiem trzy propozycje tego producenta. Dużym zaskoczeniem jest C-HR, którego w 2024 roku zabrakło w pierwszej dziesiątce, a w 2025 roku udało mu się wskoczyć od razu na trzecie miejsce. Oczywiście nie jest to dobra wiadomość. W oczy rzuca się też ostatnia trójka – BMW serii 5, Toyota Yaris i Renault Master, których złodzieje ukradli równo po 84 egzemplarze:
- 1. Corolla – 360 egzemplarzy,
- 2. RAV4 – 201 egzemplarzy,
- 3. C-HR – 138 egzemplarzy,
- 4. Tucson – 129 egzemplarzy,
- 5. Sportage – 97 egzemplarzy,
- 6. Ducato – 96 egzemplarzy,
- 7. A6 – 87 egzemplarzy,
- 8. Seria 5 – 84 egzemplarze,
- 9. Yaris – 84 egzemplarze,
- 10. Master – 84 egzemplarze.
Istotną rolę odgrywają również roczniki samochodów. Teoretycznie mogłoby się wydawać, że złodzieje najczęściej biorą się za starsze auta, ponieważ obejście zabezpieczeń i cały proces będzie prostszy. Okazuje się, że nic bardziej mylnego – choć zależy od tego, jaki rocznik uznaje się za „stary”. Dla kogoś będzie to samochód z 2015 roku, a dla kogoś jeszcze innego z 2000 roku. Niezależnie od tego, tak to wyglądało w zeszłym roku:
- 1. 2019 – 543 egzemplarze,
- 2. 2021 – 449 egzemplarzy,
- 3. 2020 – 434 egzemplarze,
- 4. 2017 – 412 egzemplarzy,
- 5. 2018 – 401 egzemplarzy,
- 6. 2022 – 382 egzemplarze,
- 7. 2016 – 283 egzemplarze,
- 8. 2023 – 270 egzemplarzy,
- 9. 2024 – 178 egzemplarzy,
- 10. 2015 – 156 egzemplarzy.

Musicie pamiętać o jednym
Co do najczęściej kradzionych roczników, warto pamiętać, że złodziej często nie ma świadomości, z którego roku pochodzi samochód. Może szybko rozpoznać model i generację, ale zazwyczaj każdą z nich produkuje się przez trzy, cztery lata. Wiele zależy od tego, jak działa złodziej – jeśli już wcześniej upatrzył sobie pojazd, mógł zdobyć na jego temat więcej dokładnych informacji. Niektórzy z nich działają jednak spontanicznie i bez zastanowienia.
Patrząc na poszczególne części kraju, najbezpieczniej mogą czuć się mieszkańcy województwa podlaskiego i opolskiego, gdzie skradziono kolejno po 48 i 47 samochodów. W pierwszym najczęściej kradziono Audi A4 (4 egzemplarze), a w drugim Volkswagena Passata (3 egzemplarze). Najgorzej mają mieszkańcy województwa mazowieckiego, w którym w 2025 roku odnotowano 1811 kradzieży. W samej tylko Warszawie było to 1146 pojazdów, co przekłada się na 24,1 proc. wszystkich kradzieży, do których w ubiegłym roku doszło w Polsce.
Gdyby podsumować to jednym zdaniem, w 2025 roku złodzieje najczęściej kradli Toyotę Corollę z 2019 roku. Jeśli akurat macie taki samochód, lepiej miejcie się na baczności. Jako ciekawostkę IBRM Samar zawarł też kilka bardziej nietuzinkowych modeli. Wiemy bowiem, że w ubiegłym roku w Polsce skradziono też 62 egzemplarze Jeepa Grand Cherokee, 23 Wranglery, 22 Alfy Romeo Stelvio i 21 egzemplarzy Range Rovera Sporta. Złodzieje ukradli też 19 sztuk Porsche Cayenne i 12 Volkswagenów Multivanów. Jeśli jesteście ciekawi, jak wypadła Dacia Duster – jej wynik to tylko 4 egzemplarze. Ciekawe, co przyniesie najbliższe 12 miesięcy. Parkujcie w bezpiecznych miejscach w pobliżu kamer, a jeśli naprawdę się boicie, rozważcie zakup wideorejestratora, blokady skrzyni biegów lub kierownicy. A jak auto za oknem? Stoi jeszcze?
Więcej o kradzieżach przeczytasz tutaj:







































