REKLAMA

Nowa Toyota Corolla sedan pokazana oficjalnie. Ze sporą niespodzianką

52 lata historii. 12 generacji. Ponad 46 milionów sprzedanych egzemplarzy od początku produkcji. Te liczby opisują pokrótce historię jednego z najbardziej popularnych aut świata - Toyoty Corolli. Po zaprezentowaniu hatchbacka i kombi, nadeszła pora na sedana.

Intytut JATO Dynamics opublikował dane dotyczące europejskiego rynku samochodów nowych w styczniu 2020 r. SUV-y nie tracą impetu, a samochody elektryczne mają już dwucyfrowy wynik sprzedaży. Rok 2020 dla większości producentów nie zaczął się jakoś rewelacyjnie. Tabele przygotowane przez JATO wręcz świecą na czerwono, ponieważ większość marek zanotowała spadki sprzedaży w porównaniu ze styczniem zeszłego roku. Podobnie wygląda sprawa w poszczególnych krajach - wzrosty sprzedaży zanotowały tylko niektóre spośród państw, w których miesięcznie sprzedaje się nie więcej niż ok. 10 tys. aut. Największy wzrost zaliczyła Litwa, z wynikiem 2292 aut sprzedanych w styczniu (o 23 proc. więcej niż rok temu). W Polsce sprzedało się o 14 proc. mniej nowych aut niż w zeszłym roku (niespełna 39,5 tys.), co oznacza, że pod tym względem za nami w rankingu jest już tylko Szwecja ze spadkiem na poziomie 18 proc. (16,8 tys. aut sprzedanych w styczniu 2020 r.). ranking sprzedaży styczeń 2020 Wróćmy jednak do producentów. Nadal prowadzi Volkswagen. I nadal ma dużą przewagę. W styczniu 2020 r. marka z Wolfsburga osiągnęła wynik 133 558 sprzedanych aut (o 6 proc. niższy niż rok temu), ale to nadal wartość, która pozwala rozpychać się na najwyższym stopniu podium. Na kolejnych miejscach znaleźli się producenci francuscy: Peugeot (niespełna 75,9 tys. aut, o 9 proc. mniej niż rok temu) oraz Renault (68,2 tys. aut, spadek o 6 proc.). ranking sprzedaży styczeń 2020 Renault powinno zacząć się obawiać, bo na 4. miejsce wskoczyła Toyota. Jej styczniowy wynik to 67 133 auta, a co więcej, Japończycy zanotowali 10-procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu z początkiem zeszłego roku - i nie wydaje się, by ten trend miał ulec zmianie. Jest wysoce prawdopodobne, że w statystykach lutego Toyota wskoczy na podium. Największe spadki sprzedaży w porównaniu ze styczniem 2019 r. zanotowały Opel (do spółki z Vauxhallem, 27 proc.), Suzuki (aż 37 proc.), Mazda (32 proc.) oraz - o dziwo - Dacia, z wynikiem o 31 proc. gorszym niż rok temu. To dość zaskakujące, ale nic nie dzieje się bez przyczyny - wiele osób narzeka na stopniowe podwyżki cen w Dacii. Po części taki stan rzeczy może być spowodowany wycofaniem z gamy prostego (i taniego) 1,6-litrowego silnika wolnossącego, ale co jeszcze wpłynęło na tak znaczne ograniczenie sprzedaży - trudno powiedzieć. Oczywiście nie ma już co liczyć na obecność jakiejkolwiek Dacii w pierwszej trójce najlepiej sprzedających się modeli; Sandero, które w sierpniu 2019 r. było na 3. stopniu podium, obecnie jest na miejscu 17. (z wynikiem ledwo przekraczającym 14 tys. aut). W porównaniu do stycznia 2019 r. tego hatchbacka kupiło o 23 proc. mniej osób. ranking sprzedaży styczeń 2020 Mocno stracił także Golf (również 23 proc.), choć bez większego problemu utrzymał się na czele tabeli. Poza tym jego wynik zapewne zacznie lada chwila rosnąć, ze względu na wprowadzenie do sprzedaży 8. generacji tego auta. Na podium znalazły się jeszcze Renault Clio (21,6 tys. aut, spadek o 10 proc.) oraz Ford Focus (20,7 tys., wzrost o 8 proc.). Największy wzrost sprzedaży rdr. zanotowało BMW serii 3 - w styczniu 2020 r. kupiło je ponad 12,6 tys. osób, o 94 proc. więcej niż rok temu. To jednak nie dziwi, jako że na początku 2019 r. w ofercie była poprzednia generacja, F30 - produkcja aktualnego BMW G20 ruszyła w marcu. Bardziej zaskakujący jest wynik Volkswagena Passata, który w stosunku do sytuacji sprzed roku poprawił się o 38 proc., osiągając poziom 12 771 sprzedanych aut, co dało mu 20. miejsce w rankingu. Passat jest zarazem najlepiej sprzedającym się autem segmentu D, a wraz z BMW 3 (miejsce 23.) są to jedyne auta klasy średniej, które załapały się na listę Top 25. ranking sprzedaży styczeń 2020 SUV-y i crossovery są mocne w grupie. Ich udział w rynku w styczniu 2020 r. wyniósł aż 40 proc. (rok temu: 37 proc.), bez problemu pokonując pojazdy segmentu B (20 proc. rynku, tak samo jak rok temu) oraz kompakty (17 proc., również bez zmian). Tyle tylko, że SUV-ów i crossoverów na rynku jest tyle, że obecnie żaden z nich nie sprzedaje się na tyle dobrze, by choć zbliżyć się do pierwszej trójki. Najlepiej w styczniu sprzedawał się Nissan Qashqai (16 163 auta, 12. miejsce w rankingu, spadek sprzedaży o 4 proc. rdr.), ale niewiele ustąpił mu Peugeot 3008 (15 935 aut) oraz Volkswageny T-Roc i Tiguan (15,1 oraz 14,9 tys. aut). Tyle że Peugeot i Volkswageny w stosunku do zeszłego roku straciły jeszcze więcej, tj., odpowiednio, 12, 16 i 20 proc. ranking sprzedaży styczeń 2020 Oprócz SUV-ów i crossoverów, swój udział w rynku zwiększyły jedynie auta klasy średniej (z 5,9 do 6,7 proc.) oraz sportowe (z 0,5 do 0,6 proc.). Wyraźnie wzrósł rynkowy udział aut elektrycznych. W styczniu 2019 r. wynosił on 7,1 proc. Od tego czasu wzrósł niemal dwukrotnie, bo do 13 proc., co oczywiście oznacza jednocześnie zmniejszenie udziału rynkowego benzyniaków (z 58 do 55 proc.) i diesli (z 33 do 30 proc.). Co więcej, sprzedało się więcej aut stricte elektrycznych (38,6 tys. egzemplarzy) niż hybryd plug-in (34,2 tys.). Zdecydowanym liderem jest tu Renault Zoe, na które zdecydowało się 9,5 tys. osób. Kolejnego w rankingu elektrycznego Peugeota 208 wybrało niespełna 3,9 tys. klientów. Nissan Leaf to 3054 sprzedane auta, a ranking Top 5 w kategorii pojazdów elektrycznych zamyka Audi e-tron z wynikiem 2102 aut. Wśród hybryd plug-in najlepiej poszło Mitsubishi Outlanderowi, którego wybrało 3,1 tys. klientów. ranking sprzedaży styczeń 2020 „Elektryki” nadal mają sporo do nadgonienia, gdy popatrzymy na wynik zamkniętych hybryd (bez możliwości doładowywania z gniazdka). W ich przypadku całkowita sprzedaż wyniosła 71,4 tys. aut, a Toyota zgarnęła dla siebie 4 z 5 miejsc w rankingu Top 5. Na czele uplasowała się Corolla (13,5 tys. aut), potem C-HR, Yaris i RAV4. Nieco zaskoczyło mnie natomiast 5. miejsce, na które wjechał... Range Rover Evoque, z wynikiem nieco przekraczającym 3 tys. aut. Warto tu jednak zaznaczyć, że uwzględnione w rankingu Evoque'i to tzw. miękkie hybrydy (MHEV) - w przygotowaniu jest też wariant plug-in, ale nie widać go jeszcze w cennikach. Większych niespodzianek tym razem nie ma, ale doskonale widać trendy na rynku motoryzacyjnym. SUV-y jeszcze przez długi czas będą kupowane bardzo chętnie - moda na nie trwa w najlepsze. Efekty przynosi też promowanie aut elektrycznych, które szturmem zdobywają coraz większą część rynku. Nie są to może kwestie, które budziłyby jakieś większe emocje, dlatego też na koniec odrobina uśmiechu: spalinowy Fiat 500 nadal ma się dobrze, a w styczniu 2020 r. zdecydowały się na niego 12 723 osoby. Oby tak dalej! ranking sprzedaży styczeń 2020
REKLAMA

Toyota Corolla sedan ma odpowiedzialne zadanie. Nie tylko musi zerwać z wizerunkiem nieco nudnych poprzedników, ale także w jakiś sposób wypełnić lukę po wycofywanym modelu Avensis z trójbryłowym nadwoziem.

REKLAMA
Toyota Corolla sedan

Po obejrzeniu pierwszych zdjęć można śmiało stwierdzić: jest bardzo dobrze.

Nadwozie wygląda bardziej muskularnie niż w zaprezentowanych wcześniej wersjach nadwoziowych i gdyby nie oznaczenia modelu, można by pomyśleć, iż mamy do czynienia z kolejną generacją Avensisa. Na korzyść auta działa przede wszystkim całkiem nowy przedni pas, który nie ma ani jednego wspólnego elementu z hatchbackiem i Touring Sports (kombi). Inny jest więc zderzak, maska czy reflektory - stylistyką nawiązują one nieco do Toyoty Camry.

Toyota Corolla sedan

Tak jak pozostałe warianty, także i sedan powstał na bazie platformy GA-C.

Pochodzi ona z serii Toyota New Global Architecture (TNGA). Tak jak Corolla TS, model trójbryłowy skorzysta z płyty podłogowej z wydłużonym do 2700 mm rozstawem osi - to taka sama wartość jak w Toyocie Avensis. W porównaniu z poprzednikiem, o 60 proc. poprawiono sztywność nadwozia, a środek ciężkości położony jest teraz niżej. O odpowiednie wrażenia z jazdy ma też zadbać seryjne wielowahaczowe zawieszenie tylne.

Największą niespodzianką jest jednak kwestia układów napędowych.

O ile brak silnika wysokoprężnego nie będzie żadnym zaskoczeniem, to wcześniej mało kto spodziewał się, że Toyota Corolla sedan może liczyć na coś innego poza zwykłym silnikiem benzynowym. Jak się okazuje, platforma TNGA oferuje na tym polu zdecydowanie więcej od poprzedniej New MC. Dzięki temu, do trzeciej wersji nadwoziowej Corolli trafi też specjalność Toyoty: napęd hybrydowy.

Toyota Corolla sedan

Hybrydowy kompakt będzie dysponować silnikiem spalinowym o pojemności 1,8 l. Moc całkowita układu będzie wynosić 122 KM. Oprócz tego do wyboru będzie też zmodyfikowana wersja ze standardowym układem napędowym - mowa tu o 132-konnej wersji 1.6. Silnik ten będzie mógł być połączony z 6-biegową przekładnią manualną lub z bezstopniową skrzynią CVT.

12. generacja przeboju ma się też wyróżniać poziomem bezpieczeństwa.

Corolla sedan ma być standardowo wyposażona w pakiet systemów Toyota Safety Sense. W jego skład wchodzi szereg elementów poprawiających bezpieczeństwo czynne: system rozpoznawania znaków drogowych, aktywny tempomat, układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, automatyczne przełączanie pomiędzy światłami mijania a drogowymi, a także system zapobiegania kolizjom z poprzedzającym samochodem (PCS). Ten ostatni ma także za dnia wykrywać rowerzystów, a zarówno w dzień jak i w nocy również pieszych.

Toyota Corolla sedan

Nowa Toyota Corolla sedan pojawi się w sprzedaży w I kw. 2019 r.

REKLAMA

Samochód będzie produkowany w tureckiej fabryce koncernu. Wkrótce przyjrzymy mu się bliżej. Ktoś powie: nudne auto. Ale to właśnie to „nudne auto” od 2019 r. będziesz spotykać na ulicach w setkach, jeśli nie tysiącach sztuk.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-01T17:24:50+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T13:51:48+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T08:01:02+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA