REKLAMA

Skoda ujawnia szczegóły nowej Octavii. Większa, pojemniejsza, z matrycowymi LED-ami i masażem

A, no i może najważniejsze - w końcu zniknie paskudna wajcha DSG. 

skoda octavia 2020
REKLAMA
REKLAMA

Ale po kolei. Co trzeba wiedzieć o nowej Skodzie Octavii?

Będzie większa od poprzedniczki

Nowa Skoda Octavia kombi
Nowa Skoda Octavia kombi - tak wygląda jeszcze w wersji zamaskowanej

Na długość urośnie o 19 mm (hatchback, teraz będzie mieć 4685 mm) albo 22 mm (kombi, 4689 mm). Na szerokość - o 15 mm (1829 mm). Niespecjalnie natomiast zmieni się rozstaw osi - wyniesie 2686 mm, czyli... dokładnie tyle samo, ile w tej chwili. Co ciekawe, mimo tego dla pasażerów tylnej kanapy wygospodarowano więcej miejsca na kolana.

REKLAMA

Będzie miała większy bagażnik

O równo 30 litrów, przynajmniej na papierze. Nowa Skoda Octavia kombi pomieści w swoim wnętrzu 640 l bagażu - dokładnie tyle, ile... Mercedes klasy E.

W przypadku hatchbacka mowa natomiast o nie mniej imponujących 600 l.

REKLAMA

Będzie miała matrycowe reflektory LED

I to - przynajmniej według komunikatu prasowego - w standardzie w najwyższej wersji wyposażenia. Dodatkowo reflektory mają nas witać animacją i po raz pierwszy w Octavii pojawią się dynamiczne kierunkowskazy. 

Łamiąca wiadomość. Dużo ciekawszy będzie fakt, czy matrycowe LED-y można będzie dokupić do niższych wersji wyposażenia.

REKLAMA

Będzie miała nowe koło kierownicy

Od teraz będzie miało tylko dwa ramiona - dokładnie tak, jak sugerowały nieoficjalne zdjęcia. Przyciski na niej mają pozwolić wykonać do 14 funkcji.

Będzie miała fotele z masażem i wentylacją

Bo dlaczego nie?

REKLAMA

Będzie miała nowy kokpit i nowe wyposażenie

Odrzucając marketingową papkę, we wnętrzu Octavii powinniśmy znaleźć wyraźnie zmieniony kokpit, wyposażony m.in. w dwa 10-calowe ekrany (z paskiem do przewijania poniżej wyświetlacza multimedialnego), HUD, 2 złącza USB-C z przodu i nawet 5 złącz USB-C w całym samochodzie (brawo). Na pokładzie powinno się też znaleźć kilka nowych systemów bezpieczeństwa i trójstrefowa klimatyzacja.

Oczywiście mało co z tego zobaczymy w bazowych wersjach. Ciekawe, ile będzie kosztowała najdroższa konfiguracja nowej Octavii...

REKLAMA

Nie będzie miała już wajchy od DSG

Tego też można było się spodziewać, jeśli ktoś przyglądał się zdjęciom szpiegowskim. Przerośniętą i zbędną dźwignię zastąpi niewielki przełącznik, wykorzystujący technologię shift-by-wire. Będziemy nim przełączać się pomiędzy trybami R, N i D/S, natomiast P otrzyma dedykowany przycisk.

Będzie miała trzy opcje zawieszenia i DCC

Do wyboru będzie albo zawieszenie standardowe, albo sportowawe, obniżone o 15 mm, albo lekko uterenowione i podniesione o 15 mm (Scout zapewne będzie miał jeszcze inne zawieszenie).

REKLAMA

W opcji będzie też zawieszenie adaptacyjne DCC. W przypadku hybryd plug-in wysokość auta z takim zawieszeniem nie ulegnie zmianie, natomiast w przypadku pozostałych opcji napędowych, prześwit zostanie obniżony o dodatkowe 10 mm.

Tak, będą hybrydy plug-in, ale nie tylko

Podstawową jednostką napędową będzie trzycylindrowe 1.0 TSI o mocy 110 KM. Powyżej niej znajdzie się 1.5 TSI 150 KM, będące hybrydą typu mild. Na szczycie gamy benzynowej stanie 2.0 TSI o mocy 190 KM, przynajmniej do momentu, kiedy zadebiutuje nowa Octavia RS. 2.0 TSI będzie przy tym dostępne wyłącznie z napędem 4x4 i 7-stopniowym DSG, natomiast 1.0 i 1.5 - z DSG lub 6-biegowym manualem.

REKLAMA

Wariant plug-in będzie oznaczony podobnie jak odświeżony Superb - jako iV. Również i tutaj silnik 1.4 TSI wspierany jest przez silnik elektryczny, oferując w sumie 204 KM. Co ciekawe, w planach jest też wersja 245-konna. Obie trafią na rynek z 6-stopniowym DSG.

W ofercie oczywiście nie zabraknie i diesli. Wszystkie będą miały pojemność 2.0 i będą podchodzić z nowej generacji silników EVO. Najsłabszy ma mieć 115 KM, środkowy - 150 KM, natomiast najmocniejszy - 200 KM. Dwie ostatnie wersje będzie można zamówić z napędem na obie osie.

REKLAMA

Uzupełnieniem portfolio będzie Octavia G-Tec napędzana CNG, z silnikiem 1.5 TSI o mocy 130 KM.

Kiedy?

11 listopada tego roku - przynajmniej jeśli chodzi o prezentację.

Piotr Barycki
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA