Duża pojemność i moc w motocyklu z kategorią prawa jazdy B. To możliwe. Proszę, oto one
Duża pojemność i moc w motocyklu są dostępne także dla osób z kategorią prawa jazdy B. Pojazdy pozostają niezauważane, a od lat są w polskiej ofercie.

Od kilkunastu lat posiadacze kategorii prawa jazdy B mogą jeździć motocyklami bez konieczności wyrabiania dodatkowej kategorii. Motocykl musi mieć pojemność do 125 ccm, jego moc maksymalna nie może przekroczyć 15 KM, a stosunek do masy własnej do mocy 0,1 kW/kg. Kierowca musi posiadać prawo jazdy kategorii B od trzech lat. Nie ma tu znaczenia, czy pojazd jest skuterem, czy klasycznym motocyklem, bo skuter o pojemności 125 ccm to także formalnie motocykl. Rodzaj skrzyni biegów też jest bez znaczenia, możemy sami zmieniać biegi lub może dziać się to automatycznie.
Jest to wielkie udogodnienie, z którego skorzystało wielu kierowców i rynek motocykli. 125 zyskały na popularności, ale niektórym kierowcom zaczyna brakować mocy. Często nie wiedzą, że mogą jeździć motocyklami o większej mocy, bez kategorii prawa jazdy A. Takie motocykle są dostępne w ofercie.

Duże pojemności w motocyklach na kategorię prawa jazdy B
Ustawodawca osobom z kategorią prawa jazdy B (posiadaną od 3 lat) pozwolił też na jazdę motocyklami o większych pojemnościach, ale tu warunki są dość specyficzne. Ograniczenie do pojemności 125 ccm nie obowiązuje, gdy chcemy poruszać się na motocyklu trójkołowym. Rozstaw kół jednej osi takiego motocykla musi przekraczać 460 mm, a pojazd musi legitymować się homologacją typu L5e.
Nie przejmowałbym się specjalnie aktami prawnymi, nie a sensu samodzielnie studiować przepisów i badać, czy dany motocykl spełnia te kryteria. Sprzedawcy wiedzą, jak ważny jest to sprzedażowo czynnik i na pewno nie przepuszczą okazji, by spełniający warunki model sprzedawać pod hasłem dostępności z kategorią B. Zresztą oferta rynkowa nie jest szczególnie bogata. Oto nowe motocykle, które możesz prowadzić z prawem jazdy kategorii B.
Trzykołowe motocykle, tak, czy nie:
Piaggio MP3
Jeździłem co najmniej dwoma wersjami tego motocykla i nawet wersją z pojemnością 300 ccm byłem zachwycony. Miała wydech Acrapovic i czułem się dzięki temu jak rasowy motocyklista. Tak wiem, nie byłem i prawdziwi twardziele nie dosiadają takich maszyn, tylko są na bakier z prawem i mają nielegalną uprawę czegoś za stodołą i problem z uzależnieniami, tylko wtedy jest się prawdziwym motocyklistą.
Jakby nie było, to Piaggio MP3 występuje w polskiej ofercie z trzema silnikami o różnych pojemnościach. Różnią się też rozmiarami, które rosną wraz z pojemnością. 310 będzie więcej niż wystarczająca do miasta, 400 da nam jeszcze więcej poczucia bycia bohaterem filmu Easy Rider, a 530 to już oferta dla tych, którzy chcą podróżować głównie w trasie i cieszyć się wysokim poziomem komfortu.

Ceny najsłabszej wersji to 37 900 zł, za 530 trzeba wyłożyć 57 900 zł. Jest to inny poziom kosztów niż w przypadku motocykli 125.
Yamaha, Peugeot i Kymco
Te trzy marki potraktuję zbiorczo, bo nie jeździłem tymi modelami. Peugeot ma od lat w ofercie model Metropolis, podobnie jak Yamaha model Tricity.
Model Yamahy ma pojemność 300 ccm i kosztuje 40 999 zł. Jest też wersja 125, ale kusi głównie ceną, bo kosztuje 19 999 zł (ależ oni lubią obcinać równo złotówkę z pełnej kwoty). Są to najtańsze trzy koła na rynku. To oferta dla tych, którzy pragną większej stabilności i niskiego zużycia paliwa.
Nie chciałbym skrzywdzić Peugeota pochopną oceną, ale chyba marce nie specjalnie zależy na promocji tego modelu. Cennik Peugeota Metropolis 400 rozpoczyna się od 49 990 zł, a kończy na 51 900 zł. Pojemność pozostaje taka sama, zmieniają się tylko wersje wyposażenia.

Pewną nowością w tym segmencie jest Kymco CV3. Wprawdzie wszedł na nasz rynek 5 lat temu, ale w tak odpornej na nowości niszy jest to jednak pewna nowość. Kymco CV3 ma pojemność 550 ccm, 51 KM mocy i kosztuje 59 990 zł. Jak widać producent nie boi się rywali i ma najdroższe dwa koła z przodu na rynku.
Trajki i inne przypadki
Na zwolnienie z posiadania kategorii A, by dosiąść motocykla, załapią się też inne pojazdy. Nazywanie ich motocyklami jest jednak dość umowne i bardziej odwołuje się do stanu formalnego, czyli homologacji. Możemy jeździć pojazdami typu Can-Am Ryker, czy Spyder, albo typu trajka, jak na amerykańskim filmie. Nie tego chyba jednak szukają osoby wpisujące w wyszukiwarkę słowo "motocykl". Formalna możliwość jazdy nimi jednak istnieje, firma Harley-Davidson ma nawet takie modele, ale ceny podaje w euro. Freewheeler kosztuje 38 660 euro, a Tri Glide Ultra 49 180 euro. Can-Am Rykera można kupić za około 12 tys. euro.

Jak jeździ motocykl z dwoma koła z przodu?
Trzeba to dodać na koniec, żeby nie było wątpliwości. To jest inne doświadczenie niż jazda na dwóch kołach. Czy jest bardziej stabilnie? Trudno jest mi orzec, chyba tak, na pewno na MP3 Piaggio mogłem głęboko się wychylić i to na trzech wolałbym doświadczyć uślizgu kół niż na dwóch. Natomiast w trakcie wolnej jazdy w korku, trochę ta ciężka konstrukcja chciała uciekać na boki. I to było większym problemem, niż szerokość tych pojazdów.
Są większe i cięższe od większości motocykli o pojemności 125, przez co nie są takimi samymi królami miejskiej dżungli jak one, może bardziej książętami są. Trzeba brać pod uwagę, że nie będziesz na trójkołowcu chciał tak samo się przeciskać między autami, jak na 125-tce. Nie dlatego, że nie dasz rady, to po prostu się trochę inaczej prowadzi, gdy jedzie się powoli. Ale jeśli ktoś nie planował takich manewrów, czyli przeciskiwania się na grubość gazety, to reszta zalet wciąż tu jest. Większa pojemność, połączona z odpowiednim układem wydechowym może być kusząca, szczególnie jeżeli planujemy opuszczać miasto.