REKLAMA

Zły rok dla Porsche. Lepiej lećcie do salonu

Niemiecki producent opublikował wyniki sprzedażowe za 2025 rok. Klientom nie podoba się elektryfikacja, dlatego Porsche dostarczyło aż o 10 proc. mniej samochodów.

Zły rok dla Porsche. Lepiej lećcie do salonu
REKLAMA

Przez ostatnie lata Porsche zacierało ręce, wierząc, że tempo elektryfikacji marki jest na dobrym poziomie. Gdy w 2019 roku do oferty dołączył pierwszy całkowicie elektryczny model, Taycan, nikt nie brał go na poważnie, bo stanowił niewielką część spalinowego imperium. Wystarczyło jednak siedem lat, by to spalinowe modele poczuły się jak na wymarciu… Wkrótce 718 będzie elektryczne, a Cayenne i Macan mają już odpowiedników na prąd. Ostatnio niektórych decyzji pożałował nawet były dyrektor generalny Porsche, a ich efekty widać w danych sprzedażowych za 2025 rok. Lepiej usiądźcie.

REKLAMA

Wyniki sprzedażowe Porsche za 2025 rok

Porsche opublikowało wyniki sprzedażowe za ubiegły rok, ale nie napawają one optymizmem. Klientom na całym świecie dostarczono łącznie 279 449 samochodów. Mamy więc do czynienia ze spadek na poziomie 10 proc. względem 2024 roku, gdy Porsche sprzedało 310 718 samochodów. Matthias Becker, członek zarządu ds. sprzedaży i marketingu marki twierdzi, że wynika to z luk w dostawach 718 i spalinowego Macana oraz słabnącego popytu na samochody premium w Chinach.

Szczerze mówiąc, brzmi to, jak całkiem szczere wytłumaczenie. W 2025 roku spalinowe Macany stanowiły prawie połowę wszystkich sprzedanych egzemplarzy tego modelu. Spośród łącznie 84 328 Macanów aż 38 961 (46 proc.) miało silnik spalinowy. Wynik ten osiągnięto bez udziału Europy, ponieważ od 2024 roku można zamawiać tu wyłącznie elektrycznego Macana. Widać więc, że w reszcie świata spalinowy wariant wciąż cieszy się popularnością. Gdyby nie jego usunięcie z europejskiej oferty, zapewne dzisiaj pisalibyśmy o ogólnym wzroście sprzedaży Macana jeszcze wyższym niż 2 proc.

Drugim najlepiej sprzedającym się modelem był Cayenne. Jego wynik to 80 886 egzemplarzy, jednak mówimy o dużym spadku wynoszącym 21 proc. Niewykluczone, że głównym powodem był fakt, że wielu potencjalnych klientów wolało wstrzymać się z zakupem przez ciekawość tego, jak wypadnie elektryczny Cayenne podczas listopadowej premiery.

Tak naprawdę jedynym modelem, który odnotował wzrost, było 911. W 2025 roku sprzedano 51 583 egzemplarze, co oznacza, że mowa o wyniku lepszym zaledwie o 1 proc. Fakt, że 911 znalazło się poniżej SUV-ów, nikogo nie powinien dziwić, ponieważ to Macan i Cayenne są koniem napędowym marki i wyciągnęły ją z wielu kryzysów. Szkoda, że mimo tylu emocjonujących wersji osiągnęło tak drobny wzrost.

Panamera też nie dowiozła

Spadek widać też w przypadku Panamery, której w ubiegłym roku sprzedano tylko 27 701 egzemplarzy. To o 6 proc. mniej niż w 2024 roku, jednak z każdym kolejnym rokiem SUV-y i crossovery wypierają inne nadwozia z rynku. Właśnie dlatego Panamerze może być coraz trudniej utrzymać swoją pozycję.

Spadki nie powinny dziwić też, jeśli chodzi o 718, której sprzedano łącznie 18 612 egzemplarzy. To o 21 proc. mniej niż w 2024 roku. Europejska oferta tego modelu aktualnie ogranicza się do 718 Spyder RS i 718 Cayman GT4 RS, czyli wyczynowych odmian. W efekcie nie wszyscy klienci chcą je kupić. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych wciąż można zamówić zwykłego Caymana i Boxstera. Co więcej, wielu klientów woli poczekać na nową generację 718, która oprócz tego, że będzie elektryczna, ma dostać kilka spalinowych odmian.

Najgorzej poradził sobie Taycan, który lata temu rozpoczął przecież proces elektryfikacji gamy Porsche. Wynik na poziomie 16 339 egzemplarzy to spadek o 22 proc. i tak naprawdę trudno dokładnie uargumentować taki stan rzeczy. Gama składa się z wielu modeli, co pozwala na wybranie odpowiedniego wariantu na co dzień. Wygląda na to, że szeroka oferta w jego wypadku nie jest przepisem na sukces – może po prostu klienci znudzili się jego stylistyką? A teraz jeszcze raz:

  • Macan – 84 328 (+2 proc.),
  • Cayenne – 80 886 (-21 proc.),
  • 911 – 51 583 (+1 proc.),
  • Panamera – 27 701 (-6 proc.),
  • 718 – 18 612 (-21 proc.),
  • Taycan – 16 339 (-22 proc.).

Porsche zrozumiało, że elektryfikacja przebiega wolniej, niż zakładało. W 2025 roku tylko 22,2 proc. wszystkich sprzedanych modeli to te całkowicie elektryczne. To jeden na pięć samochodów. Hybrydy plug-in stanowiły z kolei 12,1 proc. Bez wyraźnie obranego planu w 2026 roku Porsche może zanotować kolejne spadki sprzedaży, a rosnąca konkurencja będzie tylko to ułatwiać. Dobrze, że na horyzoncie widać nowe spalinowe modele, łącznie z nowym SUV-em bazującym na Audi Q5, który w 2028 roku dołączy do oferty. Problem w tym, że patrzenie dwa lata do przodu w niczym nie pomoże, bo problemy trzeba naprawiać tu i teraz.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Porsche:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-16T10:41:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T08:59:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T19:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T11:05:56+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T10:53:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T15:31:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T13:56:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T10:43:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:53:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T16:23:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T15:15:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T12:05:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T11:31:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T10:41:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T09:58:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T07:45:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA