REKLAMA

Mnożą się błędy na autostradzie. 12 lat więzienia za ułatwianie sobie życia

Większość kierowców nie zdaje sobie sprawy, co grozi za bezprawne otworzenie bram awaryjnych na autostradzie. Na wszelki wypadek lepiej to wiedzieć, bo konsekwencje mogą być naprawdę surowe.

Mnożą się błędy na autostradzie. 12 lat więzienia za ułatwianie sobie życia
REKLAMA

Chyba każdy przynajmniej raz w życiu widział samochód stojący na pasie awaryjnym drogi szybkiego ruchu, który z jakiegoś powodu nie dawał wrażenia zepsutego. Jeśli obok znajduje się jeszcze otwarta brama awaryjna, a po kierowcy nie widać śladu, można być niemal pewnym, że grzybobranie lub zbieranie jagód trwa w najlepsze. Problem w tym, że do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść, o czym przypomina GDDKiA.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Nie otwierajcie bram awaryjnych na drogach szybkiego ruchu

Jak myślicie, jakie konsekwencje może nieść za sobą otworzenie bramy awaryjnej na autostradzie lub drodze ekspresowej? Większość osób jest przekonana, że to nic takiego, a chyba nic nie kusi do tego tak bardzo, jak chęć skrócenia sobie drogi lub zebrania smakowitych grzybów i jagód w pobliskim lesie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od wielu lat walczy z kierowcami, którzy myślą w ten sposób i przypomina, że takie zachowanie może doprowadzić do tragedii.

W ciągu autostrad i dróg ekspresowych w Polsce można znaleźć bowiem setki przejść i bram awaryjnych przeznaczonych dla służb utrzymaniowych i ratowniczych, które pozwalają im zaoszczędzić sporo czasu w drodze na miejsce zdarzenia. Przed otwarciem przez osoby do tego nieuprawnione chronią je zabezpieczenia w postaci łańcuchów i kłódek, ale niektórym w niczym to nie przeszkadza.

Wciąż dochodzi bowiem do aktów wandalizmu, niszczenia i kradzieży bram awaryjnych, bo kierowcy lub pobliscy mieszkańcy chcą utorować sobie drogę biegnącą do autostrady, lub wzdłuż niej, z różnych powodów, które i tak nie mają tutaj większego znaczenia, ponieważ wszystkie sprowadzają się do jednego – niebezpieczeństwa.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

To tylko trzy przykłady

GDDKiA przypomina bowiem, że otwarta brama jest luką w ogrodzeniu, która może doprowadzić do wtargnięcia zwierzęcia na jezdnię, a chyba żaden kierowca nie chciałby mieć bliskiego spotkania z dzikiem lub łosiem przy prędkościach osiąganych na autostradach i drogach ekspresowych. Próba uniknięcia zderzenia też może doprowadzić do poślizgu, a jeśli ruch będzie większy, nawet do karambolu.

Przy autostradach i drogach ekspresowych można znaleźć również bramy awaryjne, które pozwalają uprawnionym do tego służbom ratowniczym i utrzymaniowym szybciej dojechać we wskazane miejsce. Nie ma tam jednak pasów rozbiegowych, a wysoka prędkość nadjeżdżających pojazdów często utrudnia ocenę sytuacji, dlatego w ten sposób też można łatwo doprowadzić do tragedii.

Według GDDKiA zdarzają się też przypadki, gdy kierowcy zatrzymują się bezpośrednio na pasie awaryjnym i dopiero później przechodzą przez bramę awaryjną – która jak się pewnie domyślacie – często musi być przez nich zniszczona. GDDKiA dodała też, że tylko w zeszłym roku na autostradzie A18 (woj. lubuskie) wystawiono ponad 30 mandatów za niszczenie zabezpieczeń.

Lepiej nie próbujcie

Przykłady można dwoić i troić, ponieważ w różnych miejscach w Polsce bramy awaryjne mogą wyglądać nieco inaczej, ale zasada jest jedna – nieupoważnione osoby nie powinny ich ruszać, bo mogą ściągnąć na siebie poważne konsekwencje. Nieuprawnione otwarcie bramy awaryjnej, które w efekcie doprowadzi do wypadku, może zostać uznane za bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do ośmiu lat więzienia.

Idąc dalej, jeśli przez otwarcie bramy dojdzie do karambolu, kwalifikacja czynu zostanie zmieniona na spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, a jeżeli z tego powodu dojdzie do śmiertelnego wypadku lub wiele osób dozna ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, można trafić do więzienia nawet na 12 lat. Jeżeli infrastruktura drogowa zostanie przy okazji zniszczona, zarządca lub ubezpieczyciele mogą wystąpić o odszkodowanie na miliony złotych.

Nie warto więc kraść, niszczyć ani otwierać bram awaryjnych, bo konsekwencje z tego tytułu mogą być odczuwalne. Warto więc mieć ten fakt z tyłu głowy i informować służby, jeśli akurat będziecie świadkiem takiej sytuacji. Bo nawet jeśli w dziewięciu z dziesięciu takich przypadków nie dojdzie do tragedii, o jednym rozpisze się cała Polska, a jak widać, łatwo byłoby tego uniknąć.

Więcej o GDDKiA przeczytasz tutaj:

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-02T10:12:40+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T09:24:38+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T19:06:40+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T16:25:36+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T15:37:38+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T13:28:06+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T12:10:51+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T11:26:26+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T08:38:46+02:00
Aktualizacja: 2026-05-31T15:07:00+02:00