REKLAMA

Nowość w Yanosiku. Teraz ostrzeżenia dodaje policja

Yanosik razem z policją wprowadza nowy rodzaj ostrzeżenia. Przyda się na wakacje, ale możecie ogłuchnąć od nadmiaru komunikatów. Tym razem nie chodzi o zwierzęta leśne.

Nowość w Yanosiku. Teraz ostrzeżenia dodaje policja
REKLAMA

Yanosik jest najpopularniejszą aplikacją do zgłaszania patroli policji, zagrożenia i ITD. Dziennie setki tysięcy Polaków wysyła ostrzeżenia, że przed nimi za chwilę będzie patrol policji, albo żeby uważali, bo na drodze jest niebezpieczeństwo. Ostatnio jednak aplikacja trochę się popsuła, bo użytkownicy zaczęli masowo zgłaszać panie do towarzystwa stojące przy drodze jako dzikie zwierzęta, wiecie taki żarcik. Niestety powoduje to czasem przeładowanie komunikatami, ale co do zasady aplikacja przydaje się na polskich drogach.

Yanosik bardzo chętnie współpracuje z policją, co jest swojego rodzaju kuriozum, ale najwidoczniej tylko ja dostrzegam tu pewien zgrzyt. Aplikacja stworzona do unikania policji działa razem z policją. Niezależnie od tego, co na ten temat myślę, czasem z tej współpracy wynikają dobre rzeczy. I tak jest w przypadku nowego ostrzeżenia.

Nowe ostrzeżenie w aplikacji Yanosik. Uważaj na siebie

Od 1 czerwca do 30 września Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji i Yanosik prowadzą akcję "Zwolnij - niebezpieczny punkt". I właśnie taki komunikat otrzymają użytkownicy aplikacji Yanosik. Ma to w założeniu skłonić ich do zdjęcia nogi z gazu. Dodatkowo o tej inicjatywie będą informować spoty na banerach LED przy trasach, dworcach i stacjach paliw. Według organizatorów oraz statystyk policji, to właśnie nadmierna prędkość stanowi jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków.

Kierowcy zbliżający się do niebezpiecznego punktu otrzymają ostrzeżenie głosowe. Lista niebezpiecznych punktów powstała na bazie statystyk policji. To właśnie w tych miejscach dochodziło do największej liczby wypadków w poprzednich latach. Najczęściej będą to skrzyżowania i przejścia dla pieszych, ale komunikaty pojawią się również na długich prostych, gdzie dochodziło do wypadków. Komunikat głosowy ma zachęcić do zwolnienia. Wyróżnikiem akcji jest to, że to nie kierowcy decydują o wysłaniu komunikatu, tylko policja, więc to naprawdę będą niebezpieczne miejsca.

Według organizatorów ten komunikat ma sprawić, że kierowcy zwolnią i będą zachowywać się ostrożnie, ale mam co do tego wątpliwości. To twórcze rozwinięcie tzw. czarnych punktów, czyli tablic, które przed laty pokazywały statystyki rannych i zabitych w wypadkach na danym odcinku. Te tablice zaczęły znikać z dróg, bo nie miały realnego wpływu na poprawę bezpieczeństwa. Podejrzewam, że taki sam los czeka pomysł Yanosika. Ot, kolejny komunikat głosowy w zalewie innych.

Niestety wszelkie formy edukacji kierowców nie działają. Można im dzień w dzień powtarzać, że nie wolno przejeżdżać pieszym po palcach, że nie można przekraczać dozwolonej prędkości, a wymuszenia pierwszeństwa to zło, a i tak będą popełniać wykroczenia. Na naszych kierowców nie działa metoda kija i marchewki, należy stosować wyłącznie kij i to gruby, tak żeby bolało. Mandaty, punkty karne, kontrole co kilkaset metrów i fotoradary. Tylko to zmusza do wolniejszej jazdy. Komunikat głosowy nic nie zmieni, trzeba razić prądem i patrzeć jak się uczą. Przykro mi, takie są fakty.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-02T12:46:46+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T11:41:03+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T10:12:40+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T09:24:38+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T19:06:40+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T16:25:36+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T15:37:38+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T13:28:06+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T12:10:51+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T11:26:26+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T08:38:46+02:00