REKLAMA

Tak wygląda nowe AMG. Brakuje mu tylko jednego

Już za kilka tygodni odbędzie się oficjalna premiera nowej generacji Mercedesa-AMG GT 4-drzwiowego Coupe. W sieci pojawiły się grafiki pokazujące samochód bez kamuflażu.

Tak wygląda nowe AMG. Brakuje mu tylko jednego
REKLAMA

W 2018 roku GT 4-drzwiowe Coupe z Affalterbach urzekło wszystkich swoją agresywną stylistyką i osiągami niczym z supersamochodu. Wszystko wskazuje na to, że pod tymi względami druga generacja wypadnie równie dobrze albo i lepiej. Do premiery zostało trochę czasu, ale po internecie już teraz krążą wizualizacje przedstawiające nowe rodzinne AMG w pełnej okazałości.

REKLAMA

Nowy Mercedes-AMG GT 4-drzwiowe Coupe jest tuż za rogiem

O drugiej generacji GT 4-drzwiowego Coupe od AMG słyszy się co najmniej od 2024 roku, a do jego debiutu zostało jeszcze kilka tygodni. Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale jak inaczej poradzić sobie z wyczekiwaniem na premierę emocjonującego samochodu, skoro jego wygląd można podejrzeć już teraz?

To dlatego, że w sieci pojawiły się wizualizacje stworzone na podstawie zdjęcia zapowiadającego nowe GT 4-drzwiowe Coupe, które dają na nie lepsze spojrzenie niż obserwowanie zakamuflowanych prototypów. Ktoś pobawił się suwakami, trochę rozjaśnił, wspomógł się sztuczną inteligencją i voila.

Szczerze mówiąc, grafika rzeczywiście zdaje się przypominać nadwozie, które do tej pory widzieliśmy jedynie w kamuflażu. Druga generacja Mercedesa-AMG GT 4-drzwiowego Coupe ma mieć bowiem dużą atrapę chłodnicy z pionowym użebrowaniem, reflektory z potrójnymi LED-ami w kształcie gwiazdy, zlicowane klamki i nisko poprowadzoną linię dachu.

Z mułami testowymi pokrywają się też okrągłe lampy, które nadają trochę klimatu retro. Nie zdziwię się jednak, jeśli nie wszystkim przypadną do gustu. Trudno uwierzyć też w duże logo AMG umieszczone między nimi, ale jedno jest pewne – większość z tej wizualizacji i tak zdaje się pokrywać z tym, co już niedługo oficjalnie ujrzy światło dzienne. Co ciekawe, z tyłu pojawi się aktywny dyfuzor, który w trakcie swojej pracy wpłynie na długość samochodu, ale jednocześnie poprawi aerodynamikę.

Wnętrze mogliście już zobaczyć

Nie można zapominać o tym, że na początku marca tego roku producent odkrył już część tajemnic nowego GT 4-drzwiowego Coupe, prezentując jego wnętrze. W przeciwieństwie do poprzednika, w deskę rozdzielczą wkomponowano nie dwa, leczy trzy ekrany. Zegary z kilkoma motywami takimi jak AMG Special, Track Pace czy Classic mają 10,2 cala, a centralny wyświetlacz i ten przed pasażerem są 14-calowe. Za ich płynne działanie odpowiada system MB.OS.

Boczki drzwi mają minimalistyczne przeszycia, a tunel środkowy wydaje się bardzo szeroki. Ma miejsce na dwa kubki i ładowarki indukcyjne. Od strony kierowcy znajdują się trzy pokrętła do ustawień pracy silników, prowadzenia i kontroli trakcji. Fotele to sportowo wyprofilowane kubły, ale biorąc pod uwagę, że to GT, powinny być wygodne na dłuższych trasach.

Podróż umili opcjonalne nagłośnienie Burmester 3D, a jeśli dach Sky Control z podświetleniem wydaje wam się trochę zbyt kiczowaty, możecie zdecydować się na taki z włókna węglowego lub po prostu nie wybierać nic i zaoszczędzić.

Zasięg i tak będzie podobny

W końcu przyszedł czas na najsmutniejszy wątek związany z premierą nowej generacji GT 4-drzwiowego Coupe, czyli silnik. Wcześniej wszyscy kojarzyli ten model z 4-litrowym V8, które w odmianie GT 63 S generowało 639 KM, a jako plug-in aż 843 KM.

W przypadku drugiej generacji GT 4-drzwiowego Coupe zdecydowano się jednak na napęd elektryczny, co może nie brzmi zachęcająco, ale przynajmniej nie będziecie narzekać na moc. To dlatego, że najmocniejsze odmiany mają generować nawet 1300 KM, a zastosowanie platformy AMG.EA i architektury 800 V może zaowocować całkiem przyzwoitym zasięgiem.

Niedawno nowe BMW i3 pokazało, że zasięg na poziomie 900 km to dla niego pestka, choć oczywiście mówimy o mniejszym i słabszym aucie. Ale nawet jeśli elektryczne GT 4-drzwiowe Coupe przejedzie nieco mniej, zapewne i tak wypadnie porównywalnie ze spalinową, poprzednią generacją, która przy ostrzejszej jeździe potrafi spalić 15–20 l/100 km przy baku o pojemności 80 litrów. Nie pozostaje nic innego jak wytrzymać jeszcze kilka tygodni, kiedy to oficjalna premiera, a nie wizualizacja zaspokoi wasze oczy.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Mercedes-AMG:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-03T15:31:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-03T13:48:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-03T12:41:47+02:00
Aktualizacja: 2026-04-03T11:16:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-03T10:15:48+02:00
Aktualizacja: 2026-04-03T09:11:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-03T06:38:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-02T19:56:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-02T16:41:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-02T14:18:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-02T12:27:20+02:00
Aktualizacja: 2026-04-02T11:32:41+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA