Nowe BMW serii 3 oficjalnie. Zawstydzi Chińczyków
BMW oficjalnie zaprezentowało nową generację serii 3. Samochód wyróżnia się stylistyką Neue Klasse i możliwościami, które zaimponują nawet chińskiej konkurencji.

Po premierze elektrycznego iX3 w ubiegłym roku przyszedł czas na drugi model ze stylistyką Neue Klasse. Jest nim BMW i3, elektryczny odpowiednik spalinowej serii 3, która dołączy do gamy nieco później. Szczerze mówiąc, nie musicie na nią czekać, bo zasięg trójki na prąd to 900 km. Takiego wyniku nie powstydziliby się nawet chińscy giganci.











Nowe BMW i3 zaprezentowane
Koniec oglądania prototypów, renderów i wycieków dotyczących nowego BMW serii 3 i i3. To właśnie dziś odbyła się oficjalna premiera trójki, choć producent postanowił zacząć od elektrycznego wariantu. Samochód mierzy 4760 mm długości, 1865 mm szerokości i 1480 mm wysokości, a jego rozstaw osi to 2897 mm.
Oznacza to, że BMW i3 jest łącznie o 4,7 cm dłuższe od spalinowej serii 3 (G20) obecnej na rynku, z czego aż o 4,6 cm urósł sam rozstaw osi. Co prawda elektryczna trójka jest od niej nieco wyższa, ale gołym okiem tego nie widać, a pod podłogą znajduje się przecież akumulator. Warto dodać, że gdy BMW pokaże nową już spalinową serię 3, będzie ona delikatnie dłuższa od i3, co będzie zauważalne głównie z przodu samochodu przez silnik, który zajmuje więcej miejsca pod maską.
Stylistyka i3 to według BMW Neue Klasse, ale chyba równie trafnie opisuje ją słowo kontrowersja. Samochód ma zupełnie inny pas przedni z podświetleniem dookoła dwóch osobnych segmentów z reflektorami i nerkami, co zdaniem niektórych wygląda gorzej od poprzedniej serii 3. Muskularności dodają przetłoczenia na masce. Całośc prezentuje się trochę jak w BMW iX3, ale w końcu o to chodziło.
Boczna sylwetka to minimalizm – widać wysuwane klamki i płynne przetłoczenia prowadzące przez całą szerokość drzwi. Tył BMW i3 zdecydowanie może się podobać. Światła są węższe i biegną niemal do logo na środku. Nie zdziwię się, jeśli komuś z was ta część samochodu przypomina trochę najnowsze M5, tylko bez końcówek układu wydechowego.















Przed wnętrzem zapnijcie pasy
Zazwyczaj pasy zapina się od razu po zajęciu miejsca w samochodzie, jednak w przypadku i3 radzę to zrobić już teraz. To dlatego, że wnętrze też może wywołać skrajne opinie. W oczy od razu rzuca się kierownica z pionowymi ramionami, 17,9-calowy wyświetlacz z niesymetrycznymi ramkami oraz Head-Up 3D ciągnący się przez całą szerokość deski rozdzielczej. Fani pokrętła iDrive do obsługi najważniejszych opcji samochodu nie będą zadowoleni, bo w nowym wnętrzu z niego zrezygnowano.
Nowe fotele prezentują się całkiem dobrze i oferują sześć konfiguracji kolorystycznych, choć zagłówki wyglądają trochę dziwnie. W środku BMW i3 znajdzie się dużo ekologicznych materiałów, które będą imitować skórę. Wieczorem o klimat zadba oświetlenie ambientowe prześwitujące nawet spod tkaniny przed pasażerem, a w ciągu dnia więcej światła do kabiny wpuści opcjonalny panoramiczny dach. Dopłaty zapewne będzie wymagać też nagłośnienie Harman Kardon. Oczywiście nie zabraknie też asystentów i systemów wspomagających kierowcę.











Po takim dystansie sami będziecie chcieli przerwy
Wszyscy spodziewali się, że skoro wysokie i ciężkie iX3 potrafi przejechać 805 km, elektryczny sedan zaoferuje lepszy wynik, ale chyba przerósł on wszelkie oczekiwania. To dlatego, że BMW i3 potrafi przejechać aż 900 km według WLTP. Gdyby do określenia zasięgu posłużyła chińska norma CLTC, pewnie byłoby to jakieś 1100 km. Producent nie zdradził jeszcze pojemności akumulatora, ale wszystko wskazuje na to, że w i3 50 xDrive ma on 108,7 kWh. Później gamę uzupełni słabsze i3 40 xDrive oraz warianty spalinowe i sportowe M3, których moc ma oscylować w okolicy 1000 KM.
Na razie zejdźmy jednak na ziemię i skupmy się na i3 50 xDrive. Odmiana ta ma po jednym silniku elektrycznym na przednią i tylną oś, które napędzają wszystkie cztery koła oraz generuje łącznie 469 KM i 645 Nm, choć dane są tymczasowe i mogą jeszcze ulec delikatnej zmianie.
O moc, ładowanie i prowadzenie dba zaawansowany komputer Heart of Joy. BMW i3 korzysta z architektury 800 V i pozwala na ładowanie prądem DC z maksymalną mocą 400 kW. Według producenta 10 minut wystarczy na uzupełnienie zasięgu o 400 km. Maksymalna moc ładowania prądem AC to natomiast 22 kW. Co ważne, samochód ma też konwerter DC pozwalający na używanie starszych ładowarek 400 V. Jest też technologia umożliwiająca ładowanie urządzeń zewnętrznych (Vehicle-to-Load), zasilanie domu (Vehicle-to-Home) i oddawanie prądu do sieci (Vehicle-to-Grid).
Produkcja rozpocznie się w sierpniu tego roku w Monachium, ale później poszerzy się o Meksyk i Chiny. Samochód trafi na rynek dopiero jesienią, ale przynajmniej macie jeszcze trochę czasu na zastanowienie się nad zakupem. Ceny nie zostały jeszcze ogłoszone, ale i3 będzie droższy od spalinowej serii 3 poprzedniej generacji wciąż obecnej na rynku, której ceny zaczynają się od minimum 195 000 zł. Tu należy celować raczej w ponad 250 000 zł. Niezależnie od tego warto było czekać na ten dzień. Ciekawe, jak odpowie Mercedes-Benz, bo Klasa C z technologią EQ też zapowiada się obiecująco.
Dowiedz się więcej o marce BMW:



















