Chiński Land Rover zmierza do Europy. Defender nerwowo obgryza paznokcie
Land Rover może już zacząć bać się o pozycję Defendera w Europie, ponieważ BYD wprowadzi tu swoją własną propozycję. Ti7 zacznie od zwalczania konkurenta u źródła, czyli w Wielkiej Brytanii.

Chińczycy zaczynają traktować Europę jak plac zabaw do pokazywania swoich możliwości. Dopiero co Xiaomi odebrało tytuł najszybszego SUV-a na Nurburgringu z rąk Audi, a teraz dowiadujemy się, że BYD chce podebrać klientów Land Roverowi Defenderowi swoim nowym Ti7. I to na jego własnym rynku.







Nowy BYD Ti7 trafi do Wielkiej Brytanii
Chyba wszyscy kojarzą BYD, ale nie każdy musi znać należące do niego marki. Ostatnio pojawiło się Linghui, a ze wcześniejszych lat można kojarzyć Denzę, Yangwanga i Fangchengbao. W zeszłym roku ostatnia z nich zaprezentowała dużego SUV-a będącego bezpośrednim konkurentem dla Land Rovera Defendera, co widać zresztą na pierwszy rzut oka.
Model nazwany Ti7 mierzy 5146 mm długości razem z kołem zapasowym, czyli o 12,8 cm więcej od Defendera 110. Chiński SUV oferuje jednak siedem miejsc, dlatego bardziej logiczne wydaje się jego zestawienie z odmianą 130, od której będzie z kolei o 21,2 cm krótszy. Auto wyróżnia się terenowymi akcentami, szerokimi nadkolami i tradycyjnymi klamkami, a patrząc na nie z profilu łatwo pomylić je z Land Roverem.
Ti7 będzie wyposażony w układ hybrydowy typu plug-in DM-p od BYD, który składa się z dwóch silników elektrycznych napędzających cztery koła i turbodoładowanej benzynowej jednostki 1,5 l. Na napędzie elektrycznym będzie w stanie pokonać do 127 km według WLTP w cyklu mieszanym, a wykorzystując pełną moc, przyspieszy do 100 km/h w przyzwoite 4,8 sekundy. Pozostałe szczegóły zostaną ujawnione dopiero w kolejnych tygodniach, ale łatwo można znaleźć je na chińskiej stronie producenta.
Widzimy na niej, że jednostka spalinowa w Ti7 ma 156 KM, a silniki na przedniej i tylnej osi mają kolejno 217 KM i 272 KM. Akumulator ma natomiast 35,6 kWh pojemności a ładowanie od 30 do 80 proc. zajmuje niecałe 18 minut. Wkrótce przekonamy się, czy te cyferki będą jakkolwiek różnić się w Europie. Co ciekawe, w Chinach SUV występuje też w wersji elektrycznej, jednak producent nie wspomniał, że ten wariant trafi do Wielkiej Brytanii.







Ceną BYD zdobędzie wszystko
Z uwagi na fakt, iż Fangchengbao nie jest obecne w Europie, Ti7 trafi na rynek z logo marki-matki, BYD. Chiński koncern pochwalił się właśnie, że już niedługo SUV będzie dostępny w Wielkiej Brytanii, co z pewnością ułatwi zadanie jego producentowi, ale utrudni funkcjonowanie Land Roverowi, który zyskał kolejnego konkurenta dla swojego kultowego Defendera na własnym terytorium.
Znając życie chiński producent zastosuje tutaj swoją najlepszą broń, czyli niską cenę. Na własnym rynku BYD Ti7, a raczej Fangchengbao Ti7 kosztuje 206 800 juanów, co daje 111 300 zł. W Wielkiej Brytanii byłoby to 22 700 funtów, czyli zdecydowanie poniżej cen Defendera zaczynających się od 62 915 funtów za odmianę 110 i 84 240 funtów za dłuższą wersję 130. Nawet jeśli przez dodatkowe opłaty cena wzrośnie dwukrotnie, Ti7 i tak będzie na wygranej pozycji.
Dodając do tego nowoczesne wnętrze z wygodnymi fotelami, ekranami i nowoczesną technologią założę się, że część klientów wybierze propozycję BYD ponad Land Rovera. Ciekawe, jak Ti7 wyglądałby na polskich ulicach – miejmy nadzieję, ze w dalszej przyszłości przydzie nam się przekonać.
Dowiedz się więcej o marce BYD:



















