Oto nowy potwór Mercedesa. Ma silnik V8, ale to nie tak jak myślisz
Światło dzienne właśnie ujrzał Mercedes-AMG GT 4-drzwiowe Coupe i nie bierze żadnych jeńców. Jest żółty, wściekły i do 200 km/h rozpędza się szybciej, niż zajęło ci przeczytanie tego akapitu. Ale ma też pewną wadę.

Nie będziemy silić się na zbyt długie wstępy, bo potwór Mercedesa czeka za zakrętem, w który wejdzie z imponującym uślizgiem. Mercedes-AMG GT 4-drzwiowe Coupe występuje w dwóch wersjach: słabszej o oznaczeniu 55 o mocy 816 KM oraz mocniejszej 63 o mocy 1169 KM. Imponujące wartości, ale zanim do nich przejdziemy powiem wam co mnie wzrusza. Oba samochody oferują tryb overboost, który pozwala na dodatkowy zastrzyk mocy. Czas trwania wynosi odpowiednio 55 s i 63 s. Cóż za niemieckie przywiązanie do detali. A teraz czas na szczegóły.
Mercedes-AMG GT 4-door Coupe wygląda obłędnie
Ależ to piękna bestia. Niska, z szerokim grillem, pięknymi światłami z motywem gwiazdy, wspaniałą linią boczną i dziwnym tyłem, który i tak mi się podoba. Grill możecie podświetlić, podobnie jak gwiazdę znajdująca się na nim. Możecie również dokupić podświetlenie tylnego pasa świetlnego, ale nie jestem przekonany, że to dobry pomysł. jedno jest pewne - ten samochód będzie wyglądał zjawiskowo. Tak po prostu.

W środku mamy trzy telewizory. Ekran kierowcy ma 10,2 cala, na środku jest ekran o przekątnej 14 cali i taki sam możecie zamówić dla pasażera. Jak to u Mercedesa - mamy pełne oświetlenie ambientowe, dużo karbonu i estetyczne wnętrze. Zwróćcie uwagę na pochylenie kokpitu w stronę kierowcy - to on jest główną gwiazdą auta. Fotele mają idealnie trzymać pasażerów w trakcie pokonywania zakrętów. Kierownica natomiast oferuje haptyczne sprzężenie zwrotne i ma dwa pokrętła z wyświetlaczami OLED, bo przecież bez nich moglibyście mieć za mało ekranów.

Mercedes chwali się panoramicznym szklanym dachem, którego stopień przyciemnienia regulujecie elektrycznie, ale takie rozwiązania znajdziecie w innych markach. Istotne jest co innego - w nocy widać na nim podświetlane herby AMG i wyścigowe pasy. Może trochę odpust, ale nie powiem - poczułem potrzebę posiadania takiego dachu.

Ma silnik V8, ale to nie tak jak myślisz
Oba Mercedesy-AMG GT 4-drzwiowe Coupe to auta elektryczne. Mają po trzy silniki o strumieniu osiowym - po jednym na przedniej osi i po dwa na tylnej. Odmiana GT 55 ma 816 KM i 1800 Nm, do setki rozpędza się w 2,5 s, do 200 km/h w 8,7 s, prędkość maksymalna 300 km/h. GT 63 ma 1169 KM, imponujące 2000 Nm momentu obrotowego, do setki katapultuje się w 2,1 s, do 200 km/h w 6,4 s i prędkość maksymalna 300 km/h. To jest po prostu kosmos jeżeli chodzi o osiągi. Podejrzewam, że po wciśnięciu pedału przyspieszenia w podłogę wnętrzności przyklejają się do kręgosłupa i zostają w takiej pozycji aż do hamowania. 6,8 s do 200 km/h to szybciej niż połowa aut na ulicy ma do setki.

Zatrzymajmy się chwilę przy tych silnikach o strumieniu osiowym. Kompaktowa konstrukcja jednostki zapewnia większą elastyczność w rozmieszczaniu podzespołów układu napędowego. W porównaniu z konwencjonalnymi silnikami elektrycznymi ten silnik oferuje wyższą moc ciągłą i moment obrotowy oraz zapewnia powtarzalność osiągów. W silniku o strumieniu osiowym strumień elektromagnetyczny przebiega równolegle do osi obrotu silnika, podczas gdy w konwencjonalnym motorze elektrycznym przepływa prostopadle do osi. Dzięki temu konstrukcja jest bardziej kompaktowa.

Silniki są zintegrowane z wysokowydajnymi elektrycznymi zespołami napędowymi (HP.EDU) na każdej z osi. Z tyłu HP.EDU obejmuje dwa silniki o strumieniu osiowym, połączone we wspólnej obudowie z kompaktową, jednostopniową przekładnią planetarną. Silniki i przekładnia są chłodzone olejem. Przedni napęd elektryczny działa wspomagająco. Aktywuje się tylko wtedy, gdy potrzebna jest dodatkowa moc lub przyczepność na przedniej osi. Przy niskich obciążeniach ten silnik jest odłączany.

To gdzie to V8 zapytacie? W głośnikach moi drodzy, w głośnikach
Mercedes dumnie chwali się trybem AMGFORCE S+ (kocham te nazwy), w którym układ symuluje pracę silnika spalinowego V8. Wykorzystano ponad 1600 sampli audio, żeby uzyskać dźwięk, który ma odpowiadać temu, który dobywa się ze wściekłego Mercedesa-AMG GT R. Potrafi symulować zmiany biegów, co odbywa się za pomocą łopatek przy kierownicy, a gdy zaczniecie je zmieniać, to poczujecie przerwy w dostarczaniu momentu obrotowego, czyli dokładnie tak, jak w przypadku konwencjonalnych aut. Będziecie słyszeć bulgot na wolnych obrotach, ale i wycie na wysokich obrotach.

Dźwięk dla Mercedesa jest bardzo ważny, bo chwali się innymi efektami dźwiękowi, które wam towarzyszą:
- zbliżania się do samochodu: głęboki bas,
- dźwięk powitalny przy wsiadaniu: dwa uderzania przypominające bicie serca,
- dźwięk przy wysiadaniu: dwa uderzenia serca,
- kliknięcie przy ładowaniu i szum podczas samego ładowania.
Może i nie ma to większego sensu, ale i tak w jakiś sposób zapewnia magiczne doznania.

A jak z zasięgiem?
Akumulator powstał przy współpracy z działem odpowiedzialnym za jednostki napędowe F1. To nowa konstrukcja działająca w architekturze 800 V. Na baterię składa się 2660 cylindrycznych ogniw z bezpośrednim chłodzeniem każdego elementu. Jakoś w informacji prasowej zapomniał o podaniu całkowitej pojemności akumulatora, ale według producenta od 10 do 80 proc. ma się ładować w zaledwie 11 minut, przy założeniu, że macie dostęp do ładowarki 600 kW, ale wiem, że nie macie. W ciągu 10 minut macie odzyskać 460 km zasięgu. Wersja 55 ma oferować do 700 km zasięgu, a odmiana 63 do 696 km, obie wartości w cyklu mieszanym.

A budzi to jakieś emocje?
Jeżeli do tej pory nie poczułeś przyjemnego uczucia w związku z Mercedesem-AMG GT 4-drzwiowe Coupe, to prawdopodobnie jesteś martwy. Ostatnia nadzieja na zmartwychwstanie to zachwyt systemem AMG RACE ENGINEER, który zarządza dynamiką samochodu. Na konsoli środkowej macie pokrętła, które odpowiadają za poziom kontroli trakcji, reakcję napędu oraz charakter prowadzenia. Wasze 4-drzwiowe Coupe może być potulnym barankiem albo baletnicą sunącą bokiem.
- Pokrętło Response Control (kontrola responsywności) koordynuje reakcję silników elektrycznych na polecenia wydawane pedałem przyspieszenia. Reakcja ta zależy również od wybranego trybu jazdy: sięga od komfortowej po ostrą i agresywną.
- Pokrętło Agility Control (kontrola zwinności) reguluje zwinność wokół osi pionowej (indywidualny wybór tylko w trybach Race/S+/S, z wyłączonym ESP), wpływając na zachowanie samochodu na zakrętach. Efektem jest diametralna zmiana charakterystyki jazdy: od lekkiej podsterowności, przez neutralne prowadzenie, aż po kontrolowaną nadsterowność.
- Pokrętło Traction Control (kontrola trakcji) oferuje 9-stopniową regulację poziomu interwencji kontroli trakcji.
Do tego auto ma pakiet aktywnej aerodynamiki, w tym aktywny tylny spojler, aktywny dyfuzor, aktywne żaluzje chłodzenia czy system kontroli przepływu powietrza. Wszystko po to, żeby wasz samochód był stale dociskany do jezdni i jednocześnie ciął powietrze, niczym skalpel chirurga tnie ciało pacjenta. Nie zabrakło tylnej osi skrętnej i półaktywnej stabilizacji przechyłów. Możecie na bieżąco analizować statystyki waszej jazdy, a w niektórych krajach dostępna będzie pokładowa kamera do nagrywania waszych przejazdów z nałożonymi danymi o prędkości, czasach okrążeń i przeciążeniach. How cool is that?











Mercedes-AMG GT 4-drzwiowe Coupe nie bierze jeńców
To nowy rozdział w historii marki i jest elektryzujący w każdym aspekcie. Cena? Nie znamy jej, ale na pewno nie będzie tanio. To nie jest chińskie auto, żeby płacić grosze. Podejrzewam, że mówimy o okolicach miliona złotych, ale poczekamy na oficjalną wycenę.




















