Toyota dostała 0 gwiazdek w teście zderzeniowym. Aż żal tych manekinów
Toyota Starlet z 2026 r. właśnie osiągnęła rzadki wyczyn, którego jednak żaden producent nie będzie zazdrościć. Miejskie auto znane także jako Suzuki Baleno osiągnęło 0 gwiazdek w teście zderzeniowym Global NCAP.

Toyotę Starlet kojarzymy jako małe auto z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, zastąpione przez uwielbianego do dziś Yarisa. Jednak ta nazwa powróciła w 2020 r. w Republice Południowej Afryki - znowu na auto segmentu B, lecz tym razem nie jest ono konstrukcją Toyoty, a Suzuki. A dokładniej opiera się na Suzuki Baleno, oferowanym w Europie w drugiej połowie II dekady XXI w. Auto ma zatem już swoje lata, co dobitnie pokazał niedawny test zderzeniowy.
0 gwiazdek w Global NCAP
Toyota Starlet w niedawno przeprowadzonym teście zderzeniowym Global NCAP otrzymała zero punktów, a tym samym zero gwiazdek za ochronę dorosłych pasażerów. Richard Woods, dyrektor generalny Global NCAP, skomentował ten wynik jako szokujący. Starlet, jeden z najlepiej sprzedających się samochodów w RPA, miał niestabilne nadwozie i niewystarczającą ochronę głowy i klatki piersiowej.
Ochrona dzieci wypadła lepiej, gdyż auto zdobyło 29,33 punktów i trzy gwiazdki. Jednak agencja musiała nawet przedwcześnie przerwać testy z powodu zatrważająco słabych wyników. Global NCAP stwierdziło, że choć pojazd spełnia normy homologacyjne (ma przednie poduszki powietrzne i ESP) i może być legalnie sprzedawany, to brakuje mu niezbędnych, nowoczesnych technologii bezpieczeństwa. Przez to może nawet trafić na czarną listę, co może zmusić do wycofania auta ze sprzedaży.

Suzuki Baleno, na którym bazuje "gwiazdeczka", pokazano w 2016 r. W 2022 r. pojawiła się druga generacja, która jednak jest raczej głębokim liftingiem oryginału. Jest niezmiennie produkowany w zakładach Maruti w Ahmedabadzie w Indiach, razem z bliźniakami ze znaczkiem Toyoty - właśnie Starletem (na rynek RPA) i Glanzą (Indie).
Aktualny test w Euro NCAP potrzebowałby oceny na minusie
Suzuki Baleno, gdy pojawiło się na Starym Kontynencie, przeszło nasz test zderzeniowy w 2016 r. z akceptowalnym wynikiem - za ochronę dorosłych dostało 85 proc. punktów, a ogólnie oceniono je na trzy gwiazdki, lub nawet cztery z opcjonalnym pakietem wyposażenia zwiększającym bezpieczeństwo. Jak na miejskie auto, to nie tak źle.
Problem w tym, że w ciagu kilku ostatnich lat normy bezpieczeństwa stały się znacznie bardziej rygorystyczne, a Euro NCAP znacznie rozszerzyło obszar badań każdego auta. Global NCAP, oceniający bezpieczeństwo samochodów głównie na wschodzących rynkach, wciąż skupia się na zderzeniu czołowym jako najważniejszym, które w europejskich testach jest obecnie tylko jego częścią.
Ale także w Global NCAP standardy cały czas idą w górę - konstrukcja produkowanego w Indiach Suzuki/Toyoty już nie przystaje do zaostrzanych przepisów bezpieczeństwa, i to na własnym rynku. Strach pomyśleć, jakby wyglądał jego wynik w europejskim teście w 2026 r.
Więcej o bezpieczeństwie samochodów przeczytasz tutaj:



















