Chińczycy polubili roadstery. MG Cyberster ma dwóch nowych rywali
BYD zaszalało i podczas targów Beijing Auto Show 2026 zaprezentowało aż dwa sportowe roadstery swoich marek. Denza i Fang Cheng Bao nie biorą jeńców.

Wszyscy kojarzymy sportowe kabriolety z ryczącymi silnikami spalinowymi i europejskimi producentami, ale Chińczycy nie do końca chcieli na to przystać. BYD wzięło sprawy w swoje ręce i w dobie elektrycznego trendu postanowiło pokazać światu dwa emocjonujące modele bez dachu. Oto Denza Z Spider i Fang Cheng Bao Formula X.









Denza i Fang Cheng Bao z nowymi roadsterami
Jazda sportowym autem bez dachu to marzenie niejednego fana motoryzacji. W głowach Europejczyków zazwyczaj przewijają się włoskie, niemieckie lub brytyjskie samochody, ale Chińczycy wierzą, że mogą zapewnić klientom równie szalone doznania własnymi produktami. Podczas salonu Beijing Auto Show 2026 BYD zaprezentował bowiem dwa nowe roadstery swoich marek Denza oraz Fang Cheng Bao. MG Cyberster w końcu poczuje oddech elektrycznej konkurencji na zderzaku.
Pierwszą nowością jest dzieło marki Denza, model o krótkiej nazwie Z Spider. Po raz pierwszy pokazano go na zeszłorocznych targach w Szanghaju, jednak jeszcze wtedy wyłącznie w odmianie ze stałym dachem. Samochód został zaprojektowany przez byłego projektanta Audi, Wolfganga Eggera odpowiedzialnego za takie auta jak A6 C7, Q7 drugiej generacji czy Alfa Romeo 8C Competizione.
Denza Z Spider przypomina trochę Maserati GranTurismo oraz Lotusa Emirę, choć wcześniej wiele mówiło się też o podobieństwie do Porsche 911. Stylistycznie wyróżnia ją prosty przód, a z boku przewijają się wloty w okolicy tylnego nadkola. Tył najłatwiej rozpoznać po charakterystycznych światłach w kształcie czterech rombów. Co ciekawe, przedstawicielem marki, który pojawia się w materiałach reklamowych, został Felipe Massa, brazylijski kierowca znany z Formuły 1.
W środku zastosowano materiały wysokiej jakości, a za kierownicą z pokrętłami znajdują się cyfrowe zegary. Na środku widać jeszcze centralny ekran, pod którym wkomponowano kilka przełączników. Denza twierdzi, że elektryczny Z Spider generuje ponad 1000 KM i przyspiesza do 100 km/h w 2 sekundy, co pozwala mu zbliżyć się do Rimaca Nevery. Oficjalna premiera odbędzie się podczas tegorocznego Goodwood Festival of Speed w lipcu – wtedy też poznamy więcej szczegółów technicznych.















Formula X wydaje się jeszcze ostrzejsza
Jeżeli po Denzie Z Spider czujecie mały niedosyt, bądźcie spokojni, bo w grze pozostaje kolejna marka należąca do BYD – Fang Cheng Bao. Jej propozycja zdaje się nie mieć jeszcze oficjalnej nazwy, choć producent często określa ją jako Formula X. Pierwszą wizję znaną jako Super 9 można było zobaczyć w 2024 roku, ale tym razem mamy do czynienia z niemal seryjnym samochodem, który ma trafić do produkcji w przyszłym roku.
Formula X korzysta z nadwozia z włókna węglowego, które obniża jej masę. Elektryczny roadster wyróżnia się jaskrawozielonym kolorem, ale klienci pewnie dostaną też inne do wyboru. Samochód ma stosunkowo prosty przód z dwoma oddzielnymi wlotami w dolnej części. Drzwi unoszą się go góry razem z progami, co ułatwi wsiadanie. Maska wydaje się bardzo długa, a boczna sylwetka może kojarzyć się z Ferrari 12Cilindri.
Auto nie korzysta z klasycznych lusterek, ale niewykluczone, że te pojawią się w produkcyjnej wersji. Tył przyjmuje dość prostą formę z czterema światłami i spojlerem połączonym z nadwoziem. W przeciwieństwie do Denzy Z Spider Formula X od Fang Cheng Bao pomieści tylko dwie osoby i daje wrażenie, że jest bardziej nastawiona na sport niż na komfort. W jej przypadku również musimy poczekać na pełne dane techniczne, ale przekroczenie bariery 1000 KM wydaje się więcej niż pewne.
Oprócz egzotycznego wyglądu bronią marek BYD będzie niska cena, która ma za zadanie przyciągać klientów skuteczniej niż europejskie propozycje. Ciekawe, jakie będzie faktyczne zainteresowanie tymi modelami. Pożyjemy, zobaczymy.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:



















