REKLAMA

Tak wygląda nowe BMW serii 7. Duży ekran ma małego braciszka

Do premiery serii 7 po liftingu zostało kilka godzin, ale zdjęcia samochodu już krążą po sieci. Myślałem, że BMW nie zaskoczy mnie już niczym w kwestii ekranów, ale się myliłem.

Tak wygląda nowe BMW serii 7. Duży ekran ma małego braciszka
REKLAMA

Po wycofaniu Audi A8 z rynku w segmencie F walczą już tylko dwaj niemieccy przedstawiciele, Mercedes klasy S i BMW serii 7. Pierwszy z nich przeszedł ostatnio ważny, choć zachowawczy lifting, a za kilka godzin mieliśmy oficjalnie poznać wygląd odświeżonej siódemki. Nie musicie już jednak czekać na premierę, bo do sieci wyciekły zdjęcia pokazujące limuzynę z każdej strony.

REKLAMA

Zdjęcia odświeżonego BMW serii 7 wyciekły

Nie wiem, czy pamiętacie, ale już w połowie marca mieliście okazję czytać o wyglądzie serii 7 po liftingu, kiedy to ktoś postanowił sfotografować limuzynę w trakcie przedpremierowej prezentacji i doprowadził do wycieku. Tym razem po sieci krążą już oficjalne zdjęcia nowego BMW, dlatego w kwestii wizualnej samochód nie ukrywa już nic. Zastanawiam się jednak, czy chcecie to widzieć, bo wnętrze szokuje jeszcze bardziej niż wcześniej.

Najważniejsze, że z zewnątrz nowa seria 7 (G70) może podobać się jeszcze bardziej niż przed liftingiem. W przedniej części samochodu projektanci skupili się na reflektorach, które wciąż pozostają oddzielone, ale górne LED-y nie są już delikatnie zagięte. Istotnym elementem jest też bardziej kanciasta atrapa chłodnicy, która oprócz poziomych żeber zyskała też podświetlenie biegnące nawet od wewnętrznej części nerek. Zmianom uległa też dolna część zderzaka, która różni się w zależności od tego, czy bierzemy pakiet M.

Nawet z tyłu BMW serii 7 po liftingu zauważalnie się zmieniło. Głównie za sprawą nowych lamp, które co prawda są jeszcze szersze, jak w iX3 oraz i3, ale mimo to ich kształt delikatnie się różni. Wyróżniają je podwójne długie wiąski LED. Z boku samochód właściwie pozostał taki sam. To pozwala założyć, że wymiary samochodu, a już na pewno jego rozstaw osi, pozostaną takie same, co oznaczałoby kolejno 5391 mm i 3215 mm.

Witajcie w grupie

Nie zdziwię się, jeśli podobnie jak ja nie zdążyliście się jeszcze przyzwyczaić do wyglądu wnętrz nowych BMW, gdzie panuje stylistyka Neue Klasse. Właśnie dlatego już wcześniej należało się nastawiać, że zagości ono w nowej serii 7, ale producent z Monachium postanowił podnieść poprzeczkę. To dlatego, że niesymetryczny 17,9-calowy wyświetlacz w odświeżonej siódemce wydaje się jeszcze bardziej niesymetryczny, bo po jego prawej stronie pojawił się ekran przed pasażerem. Może kolejne będzie dało się dokupować i mocować jak klocki w grze Tetris?

Jakby tego było mało, kolejne niecodzienne rozwiązanie znajdziecie tuż pod przednią szybą. Mowa bowiem o technologii 3D Head-Up, która wyświetla wszelkie potrzebne informacje na jej całej szerokości. Na deser zostawiłem chyba jeszcze bardziej futurystyczną kierownicę. Ciekawe czy opcjonalnie będzie można wybrać tą z iX3 z pionowo ustawionymi ramionami.

Seria 7 to luksusowa limuzyna, dlatego równie istotne miejsce znajduje się z tyłu, gdzie przez większość czasu będą przebywać głowy państwa i prezesi największych firm. Oprócz rozkładanego fotela uwagę przykuwa wysuwany ekran. Co prawda to rozwiązanie znane z wersji przed liftingiem, ale być może od tego czasu BMW wpadło na coś, co całkowicie odmieni korzystanie z tego systemu.

Będzie tego więcej

Dokładna gama napędowa nie jest jeszcze znana, choć na kilku innych grafikach, które wyciekły przed premierą można doszukać się wzmianek o elektrycznej wersji i7 M70 xDrive oraz spalinowym M760e xDrive. Seria 7 z takimi oznaczeniami była oferowana już wcześniej, jednak teraz ich możliwości są nieco lepsze. Pierwsza z nich zamiast 659 KM, zasięgu do 559 km i przyspieszenia do 100 km/h w 3,7 sekundy oferuje teraz 680 KM, 686 km według WLTP i osiąga setkę w 3,8 sekundy, czyli pewnie delikatnie przytyła.

Poprawę widać za to w drugiej odmianie, która jako hybryda typu plug-in z trzylitrowym silnikiem zamiast 571 KM generuje teraz 612 KM, co skróciło czas przyspieszenia o 0,1 sekundy, do 4,2 sekundy. Łagodniejszych wariantów z pewnością też nie zabraknie i również po nich można spodziewać się delikatnej poprawy mocy i zasięgu. Wszystko to niestety wpłynie na ceny, które aktualnie, ale za luksus trzeba płacić. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na oficjalną premierę, kiedy to poznamy resztę istotnych informacji.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce BMW:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T19:02:02+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T18:43:09+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T17:09:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T16:25:43+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T14:58:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T12:05:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T09:21:03+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T20:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T19:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T17:33:28+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T15:32:55+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA