Kierowcy zwolnią do 70 km/h na A2. Start utrudnień niebawem
Znamy ostatniego wykonawcę rozbudowy A2 między Łodzią a Warszawą. Budimex dołoży trzeci pas na najbardziej zatłoczonej autostradzie w Polsce. Zanim jednak będzie lepiej, przez dwa lata będzie znacznie gorzej.

GDDKiA ogłosiła 17 kwietnia, że firma Budimex rozbuduje 24,4-kilometrowy odcinek A2 od węzła Łódź Północ do Łyszkowic za 453 mln zł. To ostatni z czterech przetargów na poszerzenie autostrady – pozostałe trzy odcinki, sięgające granicy województwa mazowieckiego i dalej aż do węzła Konotopa, trafiły do Strabagu. Łącznie rozbudowa obejmie 92 km trasy – 89 km nowych pasów i 3 km prac przy węźle Łódź Północ – za ok. 2 mld zł. Pisaliśmy o tym od dawna, ale teraz wreszcie jest komplet wykonawców i konkretny kalendarz.
Najbardziej zatłoczona droga w Polsce
A2 między Łodzią a Warszawą to od lat najbardziej obciążona trasa w kraju. Dane z Generalnego Pomiaru Ruchu mówią o 50 do niemal 100 tysiącach pojazdów dziennie – pod Łodzią jest nieco spokojniej, pod Warszawą to już poważna obstrukcja. W piątki popołudniami i w długie weekendy A2 zamienia się w parking z widokiem na okoliczne pola. W 2024 roku ruch na polskich autostradach i ekspresówkach wzrósł o kolejne 2,7 proc. w stosunku do roku poprzedniego, a A2 i tak była już za ciasna od dnia otwarcia.

Bo ta autostrada miała pecha od samego początku. Oddana w 2012 roku – dwa dni przed startem Euro – z dwoma pasami w każdą stronę, na trasie łączącej dwa największe miasta centralnej Polski. Niemal od początku prognozy ruchu wskazywały, że dwa pasy nie wystarczą. I niestety szybko się sprawdziły, a na budowę trzeciego pasa czekamy już ponad dekadę.
GDDKiA uspokaja
To jest ta część, której nikt nie lubi czytać. Pierwsze prace na mazowieckich odcinkach ruszą w trzecim kwartale tego roku – a więc w środku wakacji. Dokładnie wtedy, kiedy natężenie ruchu jest rekordowe. GDDKiA obiecuje, że przez cały czas budowy kierowcy będą mieli do dyspozycji po dwa pasy w każdą stronę. Tyle samo co dziś – tylko że teraz obok będą pracować koparki, a dozwolona prędkość spadnie do 70 km/h. Na trasie pojawi się też odcinkowy pomiar prędkości, żeby nikt nie wpadł na pomysł, że ograniczenie dotyczy wyłącznie innych.
Dyrektor GDDKiA Paweł Woźniak przyznał, że nie wszystkie samochody się zmieszczą, i zaproponował alternatywy: objazd drogą ekspresową S8 albo przesiadkę na pociąg. To drugie brzmi dość odważnie w kraju, w którym podróż koleją 100 km na linii Łódź–Warszawa potrafi zająć od 70 minut do wieczności – zależnie od nastroju infrastruktury. Liczby są natomiast nieubłagane: 100 tysięcy aut dziennie trzeba jakoś przepuścić przez plac budowy. Cuda się zdarzają, ale częściej zdarzają się korki.
Krótkotrały renesans przeżyją też zapewne „stare” trasy – przez Łowicz i Sochaczew oraz przez Brzeziny i Rawę Mazowiecką. No cóż, nie da się rozbudować bez budowania. Lepsze to niż obecne korki i opóźnienia, bo przynajmniej w tym wypadku jest na co czekać.
Nagroda kusi
Docelowo od węzła Łódź Północ do Pruszkowa autostrada będzie miała po trzy pasy w każdym kierunku, a od Pruszkowa do Konotopy – po cztery. To zmieni A2 w najszerszą autostradę w Polsce. Przy okazji wymieniona zostanie cała nawierzchnia, rozebrane zostaną nigdy nieuruchomione bramki do poboru opłat, a infrastruktura drogowa ma być zasilana z odnawialnych źródeł energii.
GDDKiA podpisanie umów na mazowieckie odcinki planuje na maj, łódzkie kontrakty powinny być domknięte do połowy roku. Zakończenie całości? Według najnowszych szacunków – pierwsza połowa 2029 roku. Czyli mniej więcej dwa lata w remoncie na najbardziej ruchliwej drodze w kraju.



















