REKLAMA

SUV Hondy żegna się z rynkiem. Zapomnieliście, że istniał

Elektryczny SUV Hondy o nazwie godnej planety spoza układu słonecznego pożegna się z rynkiem. e:Ny1, bo o nim mowa, po nikłej karierze zniknie z Europy.

SUV Hondy żegna się z rynkiem. Zapomnieliście, że istniał
REKLAMA

Hondzie ewidentnie nie idzie z samochodami elektrycznymi. Pierwszy model, jaki dostaliśmy w Europie - e - zyskał już sławę dzięki temu, jak bardzo go nie chciano, przez co już go nie kupimy. Większy model o bardziej skomplikowanej nazwie zaraz do niego dołączy.

Nasz test tego modelu znajdziecie tutaj:

REKLAMA

Honda e:Ny1 wycofana

Nie wiem, jak Honda wpadła na tę nazwę (to znaczy wiem, że od płyty podłogowej, ale naprawdę chyba można było wymyślić to lepiej), ale można robić konkursy, jak kreatywnie to przeczytać. Ale wracając do sedna: jak podaje niemiecki dziennik Handelsblatt, Honda e:Ny1 zniknęła już z konfiguratorów na kilku głównych rynkach, w tym w Niemczech, Włoszech i Hiszpanii. Następuje to zaledwie trzy lata po premierze w Europie, czyli nawet jak na obecne realia - bardzo szybko.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dla przypomnienia: e:Ny1 to elektryczny SUV, spokrewniony z hybrydowym SUV-em HR-V, różniąc się od niego jedynie przeprojektowanym przodem z portem ładowania zintegrowanym z osłoną chłodnicy, przezroczystymi tylnymi światłami oraz większym, pionowym ekranem dotykowym we wnętrzu. Jednak jest to model przywieziony przez Hondę do Europy z rynku chińskiego, gdzie został opracowany we współpracy z lokalnym koncernem Dongfeng, a został pierwotnie wprowadzony w Chinach w 2022 r.

Bazuje na platformie e:N Architecture F, napędza go pojedynczy silnik elektryczny o mocy 204 KM, a energię czerpie z akumulatorów o pojemności 68,8 kWh. Pełne naładowanie zapewnia zasięg 412 km w cyklu WLTP.

e:Ny1 honda

Wszystko przez ceny

Czyli mamy akceptowalną moc, zasięg, niebrzydkie nadwozie - to w czym problem? A no jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak jest też w tym przypadku, gdyż powodem rynkowej porażki e:Ny1 są wysokie ceny. Nawet teraz, po sporych obniżkach, startują one od równych 200 tys. zł - jak na kompaktowego SUV-a to wciąż sporo. A nie zdziwiłbym się, że gdyby sprzedawano go pod marką Dongfeng, a nie Honda, to kosztowałby o jakieś 20 proc. mniej.

e:Ny1 nadal można zamawiać na niektórych rynkach - w tym Francji czy Polsce. Jednak większość zapasów podobno jest obecnie kierowana do krajów nordyckich, gdzie popyt na samochody elektryczne jest największy.

Na rynkach gdzie już wycofano ten model, Honda pozostaje bez elektrycznego auta w ofercie. Na szczęście do czasu - na części rynków europejskich ma trafić mały Super-N, który w końcu ma być trochę tańszy. No i fajnie, czekamy.

REKLAMA

Więcej o Hondach przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T16:25:43+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T14:58:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T12:05:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T09:21:03+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T20:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T19:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T17:33:28+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T15:32:55+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T09:26:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T09:15:06+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA