Ceny paliw w środę 22 kwietnia. Poszło w dół
Minister energii ogłosił, ile wyniosą maksymalne ceny paliw w środę 22 kwietnia. Można coraz szerzej się uśmiechać.

Obowiązujący od 31 marca pakiet „Ceny Paliw Niżej” (w skrócie CPN) został wprowadzony w ramach reakcji polskiego rządu na wzrost ceny paliw wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie i zamknięciem Cieśniny Ormuz. Ten pakiet rozwiązań zakłada:
- obniżenie stawki podatku VAT z 23 proc. na 8 proc.,
- obniżenie wysokości akcyzy do minimalnego dopuszczalnego prawem poziomu,
- wprowadzenie mechanizmu maksymalnej ceny, ustalanej codziennie (z jednodniowym wyprzedzeniem) przez ministra energii.
Z poniższego artykułu dowiecie się, jakie będą ceny maksymalne paliw w środę 22 kwietnia, na jakiej podstawie są one ustalane oraz co grozi stacjom, które ich nie przestrzegają, a także do kiedy pakiet CPN będzie obowiązywać.
Ile kosztuje paliwo w środę 22 kwietnia?
Jak wynika z opublikowanego we wtorek obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki, w środę 22 kwietnia 2026 roku maksymalne ceny za litr benzyny bezołowiowej 95 i 98 oraz oleju napędowego wynoszą:
- benzyna 95 – 5,95 zł/l,
- benzyna 98 – 6,50 zł/l,
- olej napędowy – 6,75 zł/l.
Za nami kolejne obniżki. Benzyna 95 staniała o 5 groszy na litrze, a 98 o 4 grosze. Olej napędowy jest natomiast tańszy o 17 groszy.
Jak obliczane są ceny maksymalne?
Mimo że minister energii ogłasza wysokość cen maksymalnych, to nie są one jednak ustalane przez niego osobiście – służy do tego ściśle określony algorytm, który wyklucza jakąkolwiek uznaniowość czy przypadkowość. Algorytm ten zawiera:
- średnią arytmetyczną cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku,
- stałą kwotę pokrywającą koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr,
- opłatę paliwową,
- podatek akcyzowy,
- podatek VAT.
Jakie kary za nieprzestrzeganie cen maksymalnych?
W myśl aktualnych przepisów wszystkie stacje muszą respektować maksymalne ceny detaliczne paliw. Nieprzestrzeganie tego obowiązku, czyli sprzedaż powyżej ustalonego poziomu, jest zabronione i grozi karą w wysokości do 1 mln zł. Stacje podlegają regularnym kontrolom Krajowej Administracji Skarbowej, która do tej pory stwierdziła nieprawidłowości w tym zakresie w ponad 100 punktach sprzedaży paliw w całym kraju.
Krytyka pakietu CPN
Najczęściej powtarzany zarzut dotyczący pakietu CPN odnosi się do tego, że nie obejmuje on swoim zakresem LPG – w efekcie ceny gazu i benzyny na stacjach zbliżyły się do siebie na tyle, że jazda na tym pierwszym paliwie w zasadzie przestała się opłacać. Różnica cenowa stała się zbyt mała, by z nawiązką rekompensować wyższe spalanie LPG w porównaniu z benzyną.
Do tego dochodzą jeszcze zmiany postulowane przez przedstawicieli branży paliwowej. Eksperci wskazują, że ustawodawca powinien zróżnicować paliwa zwykłe i premium, ponieważ obecnie stacje są zobligowane do sprzedaży standardowych paliw, jak i tych zawierających dodatki uszlachetniające w tej samej cenie.
Kolejnym postulatem branży jest wyłączenie stacji przy trasach szybkiego ruchu z pakietu CPN ze względu na wyższe koszty utrzymania niż w przypadku punktów zlokalizowanych w miastach czy przy drogach niższej rangi. Poandto często wskazuje się na dodatkowy mechanizm pozwalający obniżyć ceny – obniżenie podatku od sprzedaży detalicznej oraz opłaty emisyjnej.
Niewykluczone, że jeśli okres obowiązywania pakietu CPN będzie się przedłużał, rząd wprowadzi zmiany w programie. Teraz trudno jednak wyrokować, które z postulatów branży i w jakiej formie mogłyby faktycznie zostać wprowadzone.
Do kiedy będzie obowiązywał pakiet CPN?
W związku z wciąż niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Z zeszłotygodniowych wypowiedzi ministra energii można natomiast wywnioskować, że pakiet CPN zostanie z nami aż do momentu unormowania się poziomu hurtowych cen paliw.



















