Legendarny Nissan powróci. Dobrze wiecie, skąd go wezmą
Nissan Navara był jednym z bardziej lubianych modeli japońskiego producenta. Ten niezawodny i sprawnie jeżdżący po bezdrożach pickup może po małej przerwie doczekać się następcy na europejskim rynku.

Kiedyś w Europie było dostępnych znaczne więcej pickupów niż obecnie. Aktualnie, jeśli ktoś kupuje auto z odkrytą paką, to zazwyczaj nie kombinuje i idzie do salonu Toyoty po Hiluxa, ewentualnie wybierze Forda Rangera. Niegdyś było ich jednak nieco więcej, a polscy klienci chętnie sięgali także po Mitsubishi L200 czy Nissana Navarę. Szczególnie ten ostatni potrafił zagrażać wiecznemu liderowi Hiluxowi - może przydałby się wielki powrót?
W Chinach mają fajnego pickupa
Na chińskim rynku Nissan oferuje pickupa o nazwie Frontier Pro. Przy czym nie został on opracowany przez japoński koncern, a przez Dongfenga - lokalnego giganta, którego model Z9 przysłużył się do stworzenia Frontiera.







To model o dość nabrzmiałej, choć miłej dla oka stylistyce. Napędza go układ hybrydowy typu plug-in, z turbodoładowanym, czterocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 1,5 l. Współpracuje on z silnikiem elektrycznym, zintegrowanym ze skrzynią biegów. Cały układ generuje łącznie 402 KM mocy i 800 Nm momentu obrotowego, co dorównuje popularnemu w Chinach BYD Shark 6. Samochód oferuje również inteligentny napęd na wszystkie koła oraz elektromechaniczną blokadę tylnego mechanizmu różnicowego, a jego deklarowany zasięg na samym silniku elektrycznym wynosi 135 km.
Może też trafić do Europy
Nissan Frontier Pro trafił do chińskich salonów pod koniec ubiegłego roku. Jednak póki co na Państwie Środka się skończyło.
Na szczęście i ten stan rzeczy może się zmienić. Wiceprezes Nissana Jordi Vila w rozmowie z brytyjskim Auto Express zasugerował, że "to samochód, który naszym zdaniem ma potencjał dla Europy". Auto jest obecnie obiektem rozważań europejskich przedstawicieli japońskiej marki, choć istnieje spora szansa, że wprowadzą go na Stary Kontynent.
Oczywiście, aby faktycznie sprzedawać Frontiera Pro w Europie, potrzeba czegoś więcej niż tylko zgody centrali Nissana. Samochód musiałby zostać dostosowany zgodnie z europejskimi normami w tutejszym centrum Nissana, mającym siedzibę w Wielkiej Brytanii. Jeżeli jednak auto pokona wszelkie bariery regulacyjne, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy znowu ujrzeli w naszych salonach pickupa ze znaczkiem Nissana.
Więcej o Nissanach przeczytasz tutaj:



















