Duża szansa przed Volvo. Sedany i kombi mogą powrócić
Patrząc na gamę Volvo nietrudno o stwierdzenie, że szwedzki producent dawno postawił na SUV-y i crossovery. Okazuje się jednak, że w przyszłości w ofercie mogą pojawić się zupełnie nowe sedany i kombi.

Losy szwedzkich sedanów i kombi już dawno wydawały się przesądzone. Produkcja większości z nich już się zakończyła, a niektóre są dostępne wyłącznie na rynku chińskim. Europejskim klientom zostało tak naprawdę Volvo V60, o którym wiemy już, że nie zostanie poddane liftingowi, więc w przyszłości i z nim przyjdzie nam się pożegnać. SUV-y i crossovery zdominowały rynek, jednak ostatnie słowa dyrektora ds. technologii w Volvo sugerują, że sedany i kombi mogą powrócić.
Volvo's new platform could bring the super-sleek estate car BACK! 🤩 https://t.co/fqQxZJ34B2 pic.twitter.com/Q8oUkAtZ3L
— Autocar (@autocar) February 11, 2026
Platforma SPA3 pozwoli Volvo na produkcję sedanów i kombi
Otrzyjcie łzy smutku, które płyną po waszych policzkach, gdy myślicie o sedanach i kombi Volvo. Sytuacja modeli S90, V90 oraz S60 i V60 może i jest przesądzona, ale okazuje się, że producent nie zamyka się na te rodzaje nadwozia całkowicie. Chodzi o słowa Andreasa Bella, dyrektora ds. technologii w Volvo, które wypowiedział w rozmowie z Autocar.
W udzielonym wywiadzie Andreas Bell zdradził, że platforma SPA3, której po raz pierwszy użyto w ostatnio zaprezentowanym Volvo EX60, daje producentowi wiele różnych możliwości. W przeciwieństwie do platformy SPA2, którą można znaleźć w modelach EX90 i ES90, platformę SPA3 zaprojektowano tak, że pojemność akumulatora nie ma wpływu na wysokość samochodu. Osiągnięto to dzięki technologii cell-to-body, czyli zintegrowaniu akumulatora bezpośrednio z konstrukcją nadwozia, co z kolei umożliwia obniżenie podłogi.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to niepotrzebne komplikowanie już i tak zaawansowanego projektu, jednak dzięki temu podłoga i przestrzeń na nogi nie musi znajdować się nad akumulatorem, lecz nad tylko nad konstrukcją, w której już ukryto akumulator, co może obniżyć samochód nawet o 20 cm. To więc duża różnica, dlatego często elektryczne sedany i liftbacki wyglądają raczej jak SUV-y i crossovery. Doskonale widać to na przykładzie elektrycznego ES90, które ma 1550 mm wysokości, czyli o 107 mm więcej niż spalinowe S90.

Tylko jedna decyzja wydaje się sensowna
To czyste fakty, jednak to nie one sugerują, że w przyszłości gamę poszerzą nowe sedany i kombi. Chodzi bowiem o słowa, które Andreas Bell wypowiedział chwile później. Zasugerował on, że platforma SPA3 nadaje się do produkcji sedanów i kombi: „Możemy mieć niskie nadwozie. Możemy mieć smukłe. Możemy mieć wysokie. Możemy robić minivany… To, co wybierzemy, to jednak zupełnie inna historia”.
Oznacza to, że Volvo ma możliwość stworzenia elektrycznych sedanów i kombi, które naprawdę przypominałyby spalinowych odpowiedników dzięki zastosowaniu nowej platformy. Co prawda ES90 jako alternatywę dla S90 już mamy i chyba trudno uwierzyć, że nagle Volvo wyprodukuje jego wersję kombi na innej platformie niż wcześniej. Zupełnie czystą kartą zdaję się być więc elektryczny odpowiednik S60 i V60, który jako „ES60” i „EV60” mógłby nieźle namieszać.
Trudno uwierzyć, że SUV-y i crossovery stracą na popularności w najbliższych latach, jednak kilkanaście lat temu tak samo można było powiedzieć o sedanach oraz kombi i wyszło, jak wyszło. Właśnie dlatego Volvo nie powinno ograniczać się wyłącznie do konkurowania w segmencie podwyższonych samochodów. Wkrótce na rynku zadebiutuje elektryczne BMW i3 i Mercedes-Benz Klasa C z technologią EQ. Nawet Audi planuje dołączyć do zabawy w segmencie D ze swoim A4 e-tron. Gdyby ich szwedzka konkurencja była równie atrakcyjna, Volvo wciąż mogłoby wiele ugrać na rynku elektrycznych sedanów i kombi. Jednak to, jaką przyszłość obierze producent, niestety nie zależy od nas.
Dowiedz się więcej o Volvo:






































