REKLAMA

Tak wygląda wnętrze nowego Audi Q9. Przepych godny króla

Audi postanowiło uchylić rąbka tajemnicy i pokazać nam jak wygląda wnętrze nowego SUV-a o oznaczeniu Q9. Jest tak, jak się tego spodziewaliśmy, tylko bardziej.

Tak wygląda wnętrze nowego Audi Q9. Przepych godny króla
REKLAMA

Audi Q9 to największy SUV marki, który ma walczyć z gigantami konkurencji: BMW X7 i Mercedesem GLS. Do tej pory niemiecki producent nie miał takiego modelu w swojej ofercie, ale okazuje się, że popyt na ogromne SUV-y jest duży. Audi dozuje informacje, bo nie chce od razu wszystkiego ujawnić, więc najpierw przyszedł czas na wnętrze. Powiedzieć, że jest wspaniałe, to nic nie powiedzieć. Te fotele będą za mną chodzić.

REKLAMA

Tak wygląda wnętrze Audi Q9. Luksus, technologia i dużo LED

Auto będzie występować w dwóch wersjach: klasycznej 7-miejscowej oraz królewskiej z 6 fotelami. Dwa środkowe to siedzenia kapitańskie z poduszkami, aktywną wentylacją i podparciem dla pleców.

Jeżeli zaś masz dużą rodzinę i szukasz auta, gdzie zmieszczą się w jednym rzędzie trzy foteliki obok siebie, to wybierasz wersję siedmiomiejscową. Niezależnie od wariantu przednie siedzenia mogą mieć wentylację, podgrzewanie i masaże.

Audi chwali się, że po raz pierwszy w swoim samochodzie zastosowało otwieranie drzwi na przycisk. Powiecie, że to wymysł, a ja powiem, że przez cały tydzień byłem w Chinach i tam większość aut ma takie otwieranie - coś wspaniałego. Od razu czujesz powiew premium. Zestaw czujników dba o to, żeby drzwi nie uderzały w przeszkody.

Audi Q9 ma na wyposażeniu panoramiczny dach o powierzchni 1,5 m2, który jest otwierany. To akurat zaskoczenie, bo coraz więcej producentów po prostu wstawia szkło i na tym kończy się projektowanie tego elementu samochodu. Jest elektroniczny, więc nie potrzebuje rolety do zaciemnienia wnętrza. Znacie to rozwiązanie z innych modeli Audi. Według producenta dach ma blokować do 99,5 proc. szkodliwego promieniowania UV. Gdy zatrzymacie samochód, to dach automatycznie się ściemni, żeby nikt nie zaglądał do środka. Traktuję to jako zbędny środek ostrożności, bo Q9 ma być wielkie, nie ma tak wysokich ludzi, żeby zajrzeć do niego z góry.

Jeżeli wybierzecie najdroższe opcje wyposażenia, to wasz dach będzie zawierał 84 diody, który będą mogły świecić się na jeden z 30 kolorów.

Światło jest bardzo ważne dla Audi Q9. Znajdziecie tu rozbudowane oświetlenie ambientowe, które obejmuje nie tylko przednią część samochodu, ale za dopłatą i tylną. Do tego dochodzi nowość - system IAL, czyli dynamiczne interaktywne światło. Ma za zadanie wchodzić w interakcję pomiędzy pasażerami i autem, ale na razie wiemy tylko o jego zastosowaniu przy dźwięku.

Według informacji prasowej nowe Audi Q9 posiada system nagłośnienia 4D. Czwartym wymiarem jest właśnie światło. Pulsuje, zmienia kolory, zwiększa lub zmniejsza jasność. Do tego dochodzą głośniki w zagłówkach kierowcy, dzięki czemu doświadczanie dźwięku ma być bardziej osobiste.

Audi Q9 ma imponować liczbą możliwych opcji, tak żeby wnętrze było jak najbardziej luksusowe. Według producenta ma mieć jak najmniej błyszczących powierzchni, żeby nie zbierało odcisków palców. A coś więcej? Dowiemy się już za 2 miesiące podczas oficjalnej premiery tego samochodu.

Wiemy tylko, że mamy tutaj nawiązanie do obecnych modeli, czyli zakrzywiony panel szkła, który skrywa dwa ekrany oraz opcjonalny trzeci dla pasażera.

REKLAMA

Zapomniałbym - nowe Audi Q9 ma się również wyróżniać ogromnym bagażnikiem.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-11T18:09:27+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T17:05:22+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T14:05:28+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T12:05:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T10:41:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T09:32:01+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T13:50:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA