Kaskader wychodził, do auta wsiadał słup. 376 osób zatrzymanych
Mazowiecka policja zakończyła największe w kraju śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się różnego rodzaju działalnością związaną z samochodami. Główną dziedziną ich aktywności były wyłudzenia odszkodowań komunikacyjnych, powodujące u ubezpieczycieli straty łącznie 20 mln zł.

Do Sądu Okręgowego w Siedlcach trafił akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej z województwa mazowieckiego. Śledztwo przeciwko jej członkom było prowadzone od siedmiu lat przez policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, przy współpracy z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Ich głównym obszarem działalności było wyłudzanie odszkodowań prostym, aczkolwiek skutecznym sposobem.
Schemat działania był ciekawy
Najpierw członkowie grupy ustalali miejsce i przebieg zdarzenia. W wybranej lokalizacji powodowali wypadki dwóch samochodów rękami swoistych "kaskaderów", którzy następnie uciekali z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb. Wtedy za kierownicę trafiały tzw. słupy, które przybyłym policjantom deklarowały udział w wypadku, opisując go zgodnie z uprzednio nakreślonym scenariuszem.
Po wszystkim, przestępcy nadzorowali proces ubiegania się o odszkodowania. Osoby, na które rejestrowane były rozbijane auta, w dokumentach przekazywanych ubezpieczycielom wskazywały swoje rachunki bankowe, na które miało być wypłacone przyznane odszkodowanie. Po jego otrzymaniu przekazywały te środki członkom grupy. Prawda, że proste?
W kolizjach wykorzystywano samochody z najwyższej półki, nierzadko kradzione specjalnie na rzecz procederu, legalizowane i fikcyjnie rejestrowane - wśród nich m.in. Mercedes klasy S, Porsche Panamera, a nawet Ferrari 458 Italia. Odszkodowania były przez to bardzo wysokie, z rekordową, jednorazową sumą 300 tys. zł. Łączne straty ubezpieczalni przez działalność grupy wyniosły ponad 20 mln zł.





Będą ukarani za wyłudzenia, ale nie tylko
Śledztwo było nadzorowane było przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. Na jego polecenie służby przeprowadziły łącznie 62 realizacje procesowe do sprawy.
W trakcie trwania śledztwa zastosowano 18 tymczasowych aresztowań wobec podejrzanych. Łącznie zatrzymano i oskarżono o udział w przestępczym procederze 376 osób, które wzięły udział w blisko 240 fałszywych kolizjach drogowych. W toku postępowania ujawniono także kilkadziesiąt kradzionych pojazdów oraz kilkaset kradzionych części samochodowych, rozsianych po dziuplach na terenie województwa mazowieckiego.
Na poczet kar i grzywien prokurator wydał postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym na łączną kwotę blisko 4,3 mln zł. Od podejrzanych zabezpieczono 23 pojazdy o wartości 2 mln zł, które następnie sprzedano w formie licytacji prowadzonych przez I Urząd Skarbowy w Radomiu.
Sprawcom najprawdopodobniej zostaną postawione zarzuty wyłudzania odszkodowań komunikacyjnych na szkodę firm ubezpieczeniowych, a części z nich dodatkowo: kradzieże z włamaniem do pojazdów, paserstwo, poświadczanie nieprawdy, a także obrót nielegalnymi środkami odurzającymi.
Więcej o działaniach polskiej policji przeczytasz tutaj:



















