Radar nocą bierz do domu. To łatwy łup dla złodziei
Kto by pomyślał, że w 2026 roku będziemy musieli brać wyposażenie pojazdu do domu, żeby w nocy nikt nam go nie ukradł. Niestety, ale właśnie tak wygląda nowa rzeczywistość kierowców ciężarówek.

Pamiętacie jeszcze czasy, gdy po zaparkowaniu auta przed domem wyciągało się z niego akumulator i radio, żeby utrudnić życie złodziejom? Lepsze zabezpieczenia samochodów sprawiły, że rabusie musieli się przebranżowić i coraz częściej szukają części, które mogą ukraść bez wdzierania się do kabiny. Ostatnio wzięli sobie na cel ciężarówki, a konkretniej, zamontowane w nich radary martwego pola. Zależało im tak bardzo, że nawet zbudowali prowizoryczny most.







Złodzieje zbudowali most i ukradli radary
Informowanie o kolejnych przypadkach kradzieży może odstraszyć złodziei, ale jednocześnie sprawia, że ci szukają kolejnego sposobu na łatwy zarobek. Jednym z nich jest wynajdywanie pojazdów, w których elektronika jest łatwo dostępna i montowana od zewnątrz, a tak się akurat składa, że nowoczesne ciężarówki są tego idealnym przykładem.
Holenderska firma zajmująca się pracami budowlanymi Pauw Dodewaard poinformowała na Facebooku o zaskakującym przypadku kradzieży, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Gruba rabusiów jako cel upatrzyła sobie jej bazę z zaparkowanymi ciężarówkami. Co prawda teren był ogrodzony, ale w jednym miejscu zamiast płotu od nieproszonych gości dzielił go tylko rów z wodą. Teoretycznie to i tak skuteczne rozwiązanie, bo każdy, kto będzie chciał tędy przejść, musi się zmoczyć i przedrzeć przez chaszcze. Złodzieje mieli jednak nie chcieli się brudzić.
Nim wtargnęli na teren firmy, postanowili wykorzystać fragmenty ogrodzenia z pobliskiej budowy i przerzucili je przez rów, tworząc prowizoryczny mostek. Ktoś uzna, że trudno było tego nie zauważyć, ale rabusie działali od 23:00 do 1:00 w nocy i podeszli od strony małego lasku, więc mieli ułatwione zadanie. Pech chciał, że na parkingu znajdowało się akurat wiele ciężarówek. Złodzieje skupili się na nowszych egzemplarzach, które seryjnie są wyposażone w radar martwego pola łatwy do wymontowania. Nie oszczędzili też wywrotek marki Scania, które zostały odebrane w lutym tego roku.

To drogi interes, więc lepiej uważać
Radary martwego pola potrafią kosztować nawet kilka tysięcy złotych, dlatego złodzieje pewnie są zadowoleni ze swojego wybryku. Niestety przez swoją głupotę narazili firmę na duże straty. Co więcej, pojazdy pozbawione cennej elektroniki wyświetlają irytujące komunikaty o błędzie, a w niektórych przypadkach wręcz uniemożliwiają ich dalszą pracę. Właściciel szuka ewentualnych świadków tego zdarzenia i jeśli uda się aresztować winnych obiecuje nagrodę w wysokości 2500 euro.
Polscy czytelnicy raczej nie będą mieli jak pomóc, ale miejmy nadzieję, że uda się znaleźć złodziei. Nie oznacza to jednak, że tutejsi kierowcy zawodowi mogą spać spokojnie, ponieważ radary martwego pola od lipca 2024 roku są obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowych ciężarówek. Jeśli jesteście kierowcami zawodowymi, lepiej upewnijcie się, czy używany przez was pojazd oferuje takie rozwiązanie i czy przypadkiem nikt wam go nie ukradł.
Więcej o złodziejach przeczytacie tutaj:



















