Nowy SUV Xiaomi celuje w Teslę. 125 500 zł to ich gra
Xiaomi oficjalnie wprowadziło na rynek 990-konnego SUV-a, ale to nie on okazał się gwoździem programu. Producent poszedł też w drugą stronę i zaprezentował nową wersję podstawową, która celuje w Model Y Standard.

Trzeba przyznać, że Xiaomi wciąż zaskakuje. Dopiero co pochwaliło się doświadczonym zespołem pracującym w swojej niemieckiej siedzibie i pobiciem rekordu okrążenia toru Nurburgring przez YU7 GT, a do oferty dołączyło kolejne wcielenie elektrycznego SUV-a. Nowe YU7 Standard Edition dało Modelowi Y Standard porządnego pstryczka w nos, bo kosztuje o 16 100 zł mniej, a przy okazji oferuje lepszy zasięg.









Zupełnie nowe Xiaomi YU7 Standard Edition skradło show
Wczoraj odbyła się prezentacja Xiaomi, podczas której chiński producent oficjalnie pokazał najmocniejszą wersję swojego SUV-a, czyli YU7 GT. To jednak nie on skradł show, ponieważ przez wyższą cenę nie wszyscy będą mogli sobie na niego pozwolić. Zdaje się, że z jeszcze większym zainteresowaniem ze strony klientów spotkała się druga nowa odmiana tego modelu – YU7 Standard Edition, której zadaniem jest skuteczniejsze podbieranie klientów Tesli.
Dyrektor generalny Xiaomi, Lei Jun, powiedział podczas oficjalnej premiery, że cena wcześniejszego podstawowego YU7 na chińskim rynku była tylko o 10 000 juanów (5400 zł) niższa od Tesli Model Y Standard, dlatego wyniki sprzedażowe nie były wystarczająco satysfakcjonujące. Producent zdecydował się więc na sprytny krok, mianowicie wyposażył SUV-a w akumulator o mniejszej pojemności.
Ten drobny zabieg sprawił, że dotychczasowe najtańsze Xiaomi YU7 otrzymało nazwę Long Range Edition, a nowa podstawowa wersja to teraz YU7 Standard Edition, która kosztuje zaledwie 233 500 juanów, czyli 125 500 zł. Dla porównania zakup Tesli Model Y to wydatek rzędu 263 500 juanów, co oznacza, że Chińczycy mają teraz SUV-a tańszego aż o 30 000 juanów, czyli 16 100 zł.
Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że mimo wykorzystania mniejszego akumulatora LFP o pojemności wynoszącej 73 kWh YU7 Standard Edition i tak oferuje lepszy zasięg niż Model Y Standard, która charakteryzuje się akumulatorem 62,5 kWh. To bowiem 643 km według normy CLTC, czyli o 50 km więcej od Tesli.

Lista wyposażenia nie chce się skończyć
Chiński SUV przenosi 320 KM tylko na tył, podobnie jak jego konkurent. Przyspieszenie w obu samochodach wynosi 5,9 sekundy, ale Xiaomi może pojechać szybciej, 220 km/h zamiast 201 km/h. Co ciekawe, architektura 752 V w YU7 Standard Edition sprawia, że ładowanie od 10 do 80 proc. ma zajmować tylko 20 minut, czyli tylko trochę lepiej niż Model Y Standard z architekturą 400 V.
Na liście wyposażenia YU7 Standard Edition znalazła się między innymi bezprzewodowa ładowarka, panoramiczny dach, podgrzewana kierownica ze skóry Nappa, podgrzewane (z tyłu również), wentylowane fotele z funkcją pamięci, LiDAR, 11 kamer zewnętrznych, 12 radarów ultradźwiękowych, asystent zmiany i trzymania pasa ruchu, adaptacyjny tempomat, asystent parkowania (w tym zdalny), 16,1-calowy ekran, redukcja szumów otoczenia AI, 19-calowe felgi, kamera 360 i wiele więcej.
Taki samochód aż miło byłoby zobaczyć na europejskim rynku. Miejmy nadzieję, że ujrzymy go już niedługo, ponieważ według zapowiedzi producenta samochody Xiaomi trafią na Stary Kontynent w 2027 roku. Znając życie ich cena będzie zauważalnie wyższa niż w Chinach, ale zapewne nie na tyle, by była odstraszająca. W grę wchodzi w końcu walka z tutejszą konkurencją.
Dowiedz się więcej o marce Xiaomi:



















