Skromna Tesla zajedzie dalej. Model Y w nowej wersji od 209 900 zł
Gama Tesli Model Y w wersji Standard się rozszerza. Do cennika dodano właśnie odmianę Long Range, ale tańszą i skromniejszą niż wcześniej.

Przypomnijmy: Tesla Model Y niedawno zadebiutowała w tańszej wersji o nazwie Standard. Nie ma LED-owej listwy z przodu, więc skromniej wygląda, jej reflektory nie są matrycowe, a w środku szklany dach zaślepiono zasłonką, nie ma ekranu z tyłu ani podgrzewanej tylnej kanapy, a możliwości konfiguracji są skromniejsze. Standard jest też tańszy od standardow… to znaczy, od bogatszej Tesli Model Y. Kosztuje od 184 990 zł, podczas gdy odmianę Premium wyceniono na 219 990 zł.
Teraz gamę uzupełnia Tesla Model Y Standard Long Range
Czyli: dotychczas Standard był wersją z „małym” akumulatorem, a jeśli ktoś potrzebował wozu na trasy, musiał dorzucać do lepiej wyposażonego Long Range. Teraz da się połączyć dużą baterię z prostszym wyposażeniem i niższą cenę.

Tesla Model Y Standard Long Range przejedzie (według WLTP) 657 km, co sprawia, że mówimy o wersji z największym zasięgiem ze wszystkich w ofercie. Akumulator ma pojemność ok. 74 kWh netto, ładuje się go na przejechanie 260 km w 15 minut, a cena wynosi 209 990 zł. To więcej niż za bazowy Model Y Standard RWD, wyceniony na 184 990 zł, ale jednocześnie mniej niż za wersje Premium, które zaczynają się od 219 990 zł.
Pierwsze egzemplarze trafią do klientów w lutym
Auta są już w konfiguratorze i można je zamawiać. Mimo skromniejszego wyposażenia niż w droższych odmianach, Tesli nie da się porównać do ascetycznej celi zakonnej. Standardem w Standardzie są m.in. kluczyk w telefonie, klimatyzacja obsługiwana zdalnie z aplikacji, tryby Sentry i Dog Mode, system planowania tras z uwzględnieniem ładowarek oraz bezprzewodowe aktualizacje oprogramowania. Autopilot pozostaje na pokładzie, podobnie jak przygotowanie sprzętowe pod funkcje jazdy autonomicznej wyższego poziomu, jeśli zostaną one dopuszczone przepisami.
To może być najpopularniejsza wersja Modelu Y na rynku, bo jest tania, a daleko zajedzie. Choć ta LED-owa listwa z droższych wersji dobrze wygląda…







































