REKLAMA

Wnętrze nowej klasy C pokazane. Skończyły się pomysły

Jeśli deski rozdzielcze Mercedesów już teraz wyglądają jak kinowe ekrany, to boję się, co będzie za kilka lat. Niemiecki producent pokazał środek zupełnie nowej klasy C z technologią EQ.

Wnętrze nowej klasy C pokazane. Skończyły się pomysły
REKLAMA

Dokładnie 162. Tyle podświetlanych gwiazd znajdziecie w szklanym dachu nowej klasy C. Sam nie wiem, co zaskakuje mnie bardziej, biorąc pod uwagę, jak wielki ekran wkomponowano w deskę rozdzielczą. Jedno jest pewne – zakup świeżego modelu ze stajni Mercedesa i tak opłaca się bardziej niż dużego telewizora, bo w gratisie otrzymacie jeszcze kierownicę i uchwyty na kubki. Zobaczcie, jak to wygląda.

REKLAMA

Mercedes pokazał wnętrze Klasy C z technologią EQ

Na początku września zeszłego roku cały motoryzacyjny świat żył premierą elektrycznego GLC, które zszokowało wszystkich podświetlanym grillem i ogromnym ekranem mierzącym prawie metr długości. Wygląda na to, że Mercedes chce, żeby klienci przeżyli to ponownie albo po prostu skończyły mu się pomysły.

To dlatego, że na kilka dni przed oficjalną premierą producent zaprezentował wnętrze nowej klasy C z technologią EQ, czyli elektrycznego odpowiednika spalinowej klasy C. Oczywiście możecie być spokojni, ta nigdzie się nie wybiera, po prostu Mercedes chce dać swoim klientom wybór.

Najważniejszym elementem wnętrza nowej klasy C jest wielki wyświetlacz MBUX HYPERSCREEN ciągnący się przez niemal całą szerokość deski rozdzielczej. Ma 39,1 cala, czyli 99,3 cm, ale znając życie, gdyby otwory wentylacyjne zostały umieszczone w innym miejscu, pewnie ekran byłby jeszcze większy. Mówimy o jednej dużej powierzchni, która posłuży jednocześnie jako zegary, system informacyjno-rozrywkowy i jako umilacz czasu dla pasażera siedzącego z przodu.

Jeśli mimo wszystko taka powierzchnia wydaje się zbyt duża lub chcecie przyoszczędzić, alternatywnie możecie zdecydować się na MBUX SUPERSCREEN. To już trzy osobne ekrany (10,3, 14 i 14 cali). Podobnie jak w GLC z technologią EQ, w elektrycznej klasie C też można spodziewać się najnowszego oprogramowania MB.OS i asystenta opartego na sztucznej inteligencji.

Dach prawie jak Rolls-Royce

Już w standardzie elektryczna klasa C zaoferuje nową skórę Softtorino, a na fotelach ze skóry Nappa po raz pierwszy pojawi się wzór Twisted Diamond. Żeby wszystko ładnie do siebie pasowało, oprócz kilku dostępnych odcieni tapicerki możecie wybrać też spośród elementów ozdobnych jak drewno czy włókno węglowe. Jednocześnie klasa C będzie drugim modelem po elektrycznym GLC z certyfikatem wegańskim. Dla klienta oznacza to, że jeśli zechce, może zdecydować się na siedzenia, podsufitkę, słupki, panele i wykładzinę wykończone materiałami, które nie pochodzą od zwierząt.

Jazdę umili oświetlenie ambientowe, które można zsynchronizować z kolorystyką wskaźników na dziesięć różnych sposobów, a jeśli lubicie muzykę, możecie posłuchać jej na audio Burmester 3D. Zapewne będzie to element wyposażenia dodatkowego, ale dla niektórych będzie lepszym sposobem na wydanie niepotrzebnych pieniędzy niż panoramiczny dach SKY CONTROL. W teorii to ciekawe rozwiązanie, które potrafi wprowadzić do kabiny sporo dodatkowego światła, jednak na całej jego powierzchni znajdziecie aż 162 podświetlane gwiazdy.

Musicie poczekać do poniedziałku

Premiera elektrycznej klasy C odbędzie się 20 kwietnia, czyli w najbliższy poniedziałek. Nie trzeba jednak czekać do oficjalnej prezentacji, by poznać więcej szczegółów na temat tego samochodu, bo jego powiązanie z GLC z technologią EQ raczej na tym się nie skończy. Można spodziewać się więc platformy MB.EA, architektury 800 V i akumulatora o pojemności 94 kWh zdolnego zapewnić 800 km zasięgu przy 490 KM. Niewykluczone, że w przyszłości ofertę poszerzą też słabsze a może i nawet mocniejsze warianty AMG.

Fakt, że mówimy o aucie na prąd u niektórych może być przeszkodą nie do obejścia, ale biorąc pod uwagę, jak zaawansowaną technologię zapewni Mercedes, może wcale nie będzie tak źle. Ceny nowego modelu nie są jeszcze znane, ale wiadomo, że w standardzie zaoferuje on pompę ciepła, co ułatwi użytkowanie w trakcie zimy. Producent zapowiedział, że podczas 20 minut jazdy w temperaturze wynoszącej -7 stopni Celsjusza wnętrze elektrycznej klasy C nagrzewa się dwa razy szybciej niż w spalinowych autach. Ciekawe, jak na jego debiut zareaguje BMW ze swoim i3. Może nawet Audi jakoś odpowie?

REKLAMA

Więcej o marce Mercedes przeczytasz tu:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-17T10:29:52+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T18:13:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T16:06:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T15:08:22+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T12:45:03+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T09:19:07+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA