REKLAMA

Super-N to jedna z ciekawszych pozycji segmentu. Niskie ceny atutem

Honda właśnie zasiliła swoją ofertę w Wielkiej Brytanii modelem Super-N. To małe elektryczne autko typu kei-car, które ma zdobywać serca urokiem, ceną, ale też odrobiną sportowego zacięcia.

Super-N to jedna z ciekawszych pozycji segmentu. Niskie ceny atutem
REKLAMA

W 2020 r. Honda wprowadziła do Europy swój pierwszy model elektryczny o króciutkiej nazwie e. Wyglądał fajnie, prowadził się nieźle, ale niestety był strasznie drogi. Ponad rok po jego wycofaniu na Festiwalu Prędkości Goodwood w 2025 r. pokazano zamaskowany prototyp ukazujący jego następcę. W końcu widzimy go w europejskiej specyfikacji bez żadnej maski.

REKLAMA

To elektryczny kei-car na sportowo

Honda Super-N, gdyż tak się nazywa opisywane auto, bazuje na japońskim modelu N-One e - elektrycznej wersji popularnego kei cara. Jednak w przeciwieństwie do uroczego modelu z Kraju Kwitnącej Wiśni, Super-N ma reprezentować bardziej agresywne, sportowe oblicze. Nic dziwnego, że na oficjalnych zdjęciach możemy ją podziwiać w towarzystwie kultowego hot-hatcha - Hondy City Turbo.

Z przodu ten sportowy duch Super-N jest reprezentowany nowymi reflektorami LED i zderzakami o dość masywnym wyglądzie, ze sporymi wlotami powietrza. Z tyłu znajdziemy więcej stylowych zdobień w postaci napompowanego zderzaka i spoilera, a patrząc od boku dostajemy dopełnienie w postaci progów i felg aluminiowych o bardzo ciekawym kształcie. Jednak nie zapomniano też o praktyczności - dolna krawędź klapy bagażnika poprowadzono bardzo nisko, co znacznie ułatwi załadunek tygodniowych zakupów.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Honda zapowiada, że Super-N będzie miało znaczne możliwości personalizacji, dzięki szerokiej palecie kolorów, czy grafik na nadwoziu. Ja tam dziękuję, fioletowa wygląda świetnie.

Projekt wnętrza jest bardzo prosty: kształt jest wręcz nieco retro, z małą półką na całej długości, i większym schowkiem po prawej stronie kierowcy - podobny układ mogliśmy spotkać w małych autach z Japonii lata temu. Nie mogło jednak zabraknąć dwóch ekranów - dotykowego do obsługi systemów multimedialnych, i wyświetlacza kierowcy.

Jazda i cena mają być bardzo przyjemne

Honda deklaruje, że od strony technicznej wprowadziła znaczące zmiany względem odmiany japońskiej, które mają sprawić, że model ten będzie nie tylko ekologiczny, ale i da trochę frajdy z jazdy.

Super-N będzie napędzany pojedynczym silnikiem elektrycznym umieszczonym na tylnej osi - będzie on generować w zależności od wersji od 63 do 94 KM. Choć to nie moc jest tu najważniejsza, gdyż w aucie pojawi się dopracowany "system frajdy" włączany przyciskiem Boost na kierownicy. Ma on wyostrzyć reakcję na gaz i poprawić przyspieszenie auta, a także wprowadzić sztucznie generowanie dźwięki silnika. Super-N będzie wyposażony także w symulowaną skrzynię biegów - automatyczną o siedmiu przełożeniach, obsługiwaną łopatkami za kierownicą.

Honda nie podała pojemności baterii, jednak deklarowany zasięg nie rozpieszcza. W mieście ma wynosić 319 km, a w cyklu mieszanym - 205 km.

Honda Super-N trafi do sprzedaży w Wielkiej Brytanii w lipcu tego roku. Jej zaletą ma być cena, gdyż Honda obiecuje wersję podstawową za "mniej niż 20 tys. funtów", czyli mniej niż 97,5 tys. zł. Wskazuje to na rywalizację z Renault Twingo, czy chińskim BYD Dolphin Surf. A czy trafi do kontynentalnej Europy - nie wiadomo. Ale myślę, że nikt by się nie obraził.

Więcej o Hondach przeczytasz tutaj:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-12T19:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-11T17:13:41+02:00
Aktualizacja: 2026-04-11T09:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-11T08:05:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA