REKLAMA

Chińczycy naładowali baterię przyszłości. Nowy wyścig zbrojeń trwa

Znak czasów – producenci automotive znów ścigają się w liczbach od zera do setki. Jednak w 2026 roku nie chodzi o jak najszybsze rozpędzenie się do 100 km/h, tylko o dobicie nowego akumulatora do 100 procent naładowania.

5 tys. zł za ładowanie
REKLAMA

Miesiąc temu BYD pochwaliło się akumulatorem Blade i ładowaniem, które nareszcie uczyniłoby z samochodów elektrycznych pełnoprawne pojazdy dalekobieżne. Geely odpowiada: „Potrzymaj mi baterię” i wchodzi na scenę z własnymi liczbami. Zaprezentowany właśnie model Lynk & Co 10 naładował się szybciej niż którykolwiek seryjny samochód elektryczny na świecie. Na razie jednak głównie przed kamerą i na jednej, specjalnie wybranej ładowarce.

REKLAMA

Ile ma do setki?

Według oficjalnych danych opublikowanych przy okazji premiery modeli Lynk & Co 10 i 10+, nowy chiński sedan wyposażony w akumulator 900 V Energee Golden Brick o pojemności 95 kWh naładował się od 10 do 70 proc. w 4 minuty i 22 sekundy, 80 proc. – w 5 minut i 32 sekundy, a dobicie do 97 proc. zajęło 8 minut i 42 sekundy. Dla porównania, BYD na swoich megawatowych ładowarkach Flash potrzebowało odpowiednio 5 i 9 minut.

Różnice nie są wielkie, ale cieszy fakt, że Chińczycy walczą ze sobą również na tym polu. Taka rywalizacja zawsze przynosi korzyści dla konsumentów, a kwestia długiego ładowania elektryków w zasadzie od początku była jednym z najpoważniejszych zarzutów względem tej technologii.

Twój sufit to moja podłoga

Moc szczytowa ładowania podczas testu sięgnęła kosmicznych wręcz 1100 kW. Nawet po przekroczeniu 80 proc. naładowania prąd płynął z mocą ponad 500 kW, a przy 97 proc. ładowarka oddawała jeszcze 350 kW. Dla kontekstu – 350 kW to mniej więcej tyle, ile wynosi szczytowa moc ładowania zachodnich elektryków. Lynk & Co utrzymuje taką wartość u szczytu krzywej, kiedy inne samochody już dawno zwalniają do dwucyfrowych wartości.

Średnia moc ładowania w przedziale 10–70 proc. wyniosła według InsideEVs około 492 kW. To wartość, do której większość europejskich elektryków nie zbliża się nawet w swoim szczycie.

Wyścig zbrojeń na wielu frontach

Test przeprowadzono na megawatowej stacji Zeekr V4, czyli ładowarce oferującej szczytową moc 1300 kW z jednego gniazda i prąd o natężeniu do 1300 A. To urządzenie w pełni chłodzone cieczą, zaprezentowane po raz pierwszy na targach w Szanghaju w kwietniu 2025 roku.

Problem w tym, że takich stacji jest w Chinach póki co jak na lekarstwo. Sieć Geely obejmuje co prawda ponad 2100 stacji i ponad 10 000 punktów ładowania w 215 miastach, ale ładowarek ultraszybkich w standardzie 800 V+ jest zaledwie nieco ponad tysiąc. Harmonogramu szerokiego wdrożenia nowych stacji V4 firma jeszcze nie podała.

BYD podchodzi do tematu infrastruktury z kompletnie innej strony. Na początku kwietnia firma poinformowała o przekroczeniu liczby 5000 stacji Flash Charging, co stanowi mniej więcej czterokrotność tego, co oferuje Geely w segmencie ultraszybkich ładowarek. Do końca roku BYD planuje postawić 20 000 takich punktów. Geely ma więc szybszy samochód, ale to BYD ma dużo szczelniejszą sieć. A ostatecznie ładowarka, której nie ma w twoim mieście, ładuje z mocą dokładnie 0 kW.

BMW zniechęca (bo co ma zrobić?)

Nie wszyscy są przekonani, że wyścig na megawaty to dobry pomysł. BMW publicznie podważyło sens pogoni za coraz szybszym ładowaniem. Markus Fallböhmer, szef działu produkcji akumulatorów w BMW, stwierdził wprost, że optymalizacja jednego parametru zawsze odbywa się kosztem innych, i porównał inżynierię bateryjną do koca, który jest za krótki, żeby przykryć i głowę, i nogi. Szef programu Neue Klasse Mike Reichelt dodał, że BMW stawia jednocześnie na zasięg, trwałość i niezawodność – a nie tylko na rekord w szybkości ładowania. Pytanie, czy za tą opinią faktycznie stoi nauka, czy raczej strach przed tym, że szykowane modele bawarskiego producenta będą zalegać w salonach.

BMW obsługuje w swoich najnowszych modelach ładowanie z mocą szczytową do 400 kW. To niemal trzykrotnie mniej niż chiński rekord. Bawarczycy twierdzą jednak, że przy tej mocy gwarantują wieloletnią trwałość ogniw, a przy 1100 kW nikt w perspektywie kilku lat intensywnej eksploatacji jeszcze tego nie zweryfikował. Może się okazać, że akumulator, który ładuje się w 5 minut, po dwóch latach będzie potrzebował na to 15. Albo nie – tego jeszcze nie wiemy.

Europa została w tyle

Lynk & Co i Zeekr, obydwie marki należące do Geely, są już obecne w Europie. Na naszym kontynencie dostępne są modele Lynk & Co oferowane w ramach abonamentowego modelu użytkowania, a Zeekr sprzedaje tu swoje elektryki na wybranych rynkach. Denza Z9 GT od BYD, pierwszy model z akumulatorem Blade 2.0 w Europie, miał swoją premierę w Paryżu 8 kwietnia. Stacje Flash Charging mają pojawić się na starym kontynencie do końca 2026 roku.

Dzisiaj w Europie, nie wspominając o Polsce, trudno znaleźć publicznie dostępną ładowarkę o mocy powyżej 400 kW. Większość stacji szybkiego ładowania oferuje 150–350 kW. Budowa infrastruktury pod megawatowe ładowanie wymaga nie tylko odpowiedniej technologii, ale też przyłączy energetycznych, pozwoleń i czasu – mnóstwa czasu.

Idealne warunki to nie rzeczywistość

Chiński wyścig na szybkość ładowania to fascynujące zjawisko, które nieco przypomina zimnowojenną rywalizację w kosmosie – BYD i Geely siłują się na technologię niczym niegdyś NASA i ZSRR. Efekty są namacalne. Jeszcze dwa lata temu ładowanie z mocą 480 kW wydawało się odległą przyszłością. Dzisiaj Chińczycy walczą o to, czyja ładowarka wleje prąd szybciej – i naprawdę trudno za tym nadążyć.

REKLAMA

W tym kontekście trafne wydaje się pytanie, które postawił redaktor CarNewsChina: co by było, gdyby Lynk & Co 10 podłączyć do ładowarki BYD, a model BYD z Blade 2.0 do stacji Zeekr V4? Czy wyniki byłyby równie imponujące, czy może okazałoby się, że rekord jest w dużej mierze dziełem idealnie dobranego tandemu samochód–ładowarka? Na to pytanie chętnie poznalibyśmy odpowiedź.

Pamiętajmy też, że wszystkie deklarowane czasy ładowania pochodzą z testów producenckich, przeprowadzanych w optymalnych warunkach. Wyniki w codziennym użytkowaniu będą się różnić – szczególnie zimą, przy zużytym akumulatorze lub na ładowarce obciążonej przez kilka pojazdów jednocześnie.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-11T09:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-11T08:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T16:09:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T13:05:40+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T10:12:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T09:22:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T08:05:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T19:03:36+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA