REKLAMA

Zupełnie nowy SUV Skody. Takiego modelu jeszcze nie było

Skoda oficjalnie zaprezentowała swojego najnowszego SUV-a/crossovera. Model Epiq ma być przy okazji pierwszym czeskim autem, które w pełni wdroży nowy język stylistyczny.

Zupełnie nowy SUV Skody. Takiego modelu jeszcze nie było

A skoro przy języku stylistycznym jesteśmy, to - żeby nie przeciągać - nowa Skoda Epiq wygląda tak:

Przynajmniej w specjalnej wersji First Edition, bo będą też oczywiście trochę mniej urozmaicone kolorystycznie warianty. Albo bardziej - jeśli ktoś będzie miał taką potrzebę.

Czym właściwie jest Skoda Epiq?

Stosunkowo niewielkim crossoverem. Całkowita długość samochodu wynosi 4,17 m, wysokość to 1,58 m, szerokość z lusterkami - równe 2 metry, a bez lusterek - 1,8 m. Między osiami udało się zmieścić solidne 2,6 m, a bagażnik powinien pomieścić 475 l bagażu.

W ramach dodatkowych ciekawostek - felgi w Epiqu będą mogły mieć standardowo od 17 do 19". Wariant First Edition - teoretycznie jako jedyny - otrzyma 20-calowe felgi.

Skoda Epiq - jakie silniki?

Elektryczne. Ciekawostką wartą odnotowania jest fakt, że Skoda Epiq będzie pierwszym modelem na przednionapędowej platformie MEB+, więc o RWD z innych modeli możemy tutaj zapomnieć.

Będziemy musieli natomiast wybrać, czy chcemy akumulator LFP o pojemności 38,5 kWh, czy 55 kWh (NMC). Zgodnie z deklaracjami producenta ten pierwszy powinien zapewnić zasięg do 310 km, natomiast ten drugi - "ponad 440 km".

Do tego dochodzi jeszcze wybór mocy silnika i tutaj opcje są trzy, nierozerwalnie powiązane z wariantem akumulatorowym. Dla mniejszego akumulatora możemy dobrać albo silnik "35" o mocy 116 KM, który do setki rozpędzi się w 11 s, albo 40 czyli 135 KM i 9,8 s do setki. Potem następuje nagły przeskok i z akumulatorem 55 kWh dostajemy silnik "55", czyli 211 KM i 7,1 s do setki.

Wszystkie warianty są przednionapędowe. Dodatkowo dwie słabsze wersje są ograniczone do 150 km/h, z kolei mocniejsza - do 160 km/h.

Jak wygląda Skoda Epiq w środku?

Tak:

Czyli zdecydowanie prosto i czysto. O ile przy tym nie ma co liczyć na to, że uciekniemy od tabletów na kokpicie, o tyle można się cieszyć, że Skoda obficie obdzieliła wnętrze fizycznymi przyciskami.

Znajdziemy je nie tylko na drzwiach, ale też na kierownicy i pod nawiewami na środku deski rozdzielczej.

Mało tego, wygląda na to, że to prawdziwe-prawdziwe przyciski, a nie tylko dotykowe namiastki:

Poza tym we wnętrzu możemy liczyć jeszcze m.in. na opcjonalny przedni bagażnik (25 l), a na liście wyposażenia może się znaleźć chociażby hak holowniczy, podgrzewane fotele i kierownica, dwustrefowa klimatyzacja, czujniki parkowania, bezkluczykowy dostęp do auta, bezprzewodowe ładowanie telefonu, matrycowe reflektory, 10-głośnikowy system audio Canton i, oczywiście, parasolka:

Niestety na datę premiery w polskich salonach i dokładną cenę będzie trzeba jeszcze chwilę poczekać.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-19T14:49:14+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T12:22:37+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T11:04:32+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T09:25:59+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T08:36:31+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T18:32:11+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T17:41:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T15:28:24+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T14:11:37+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T12:06:57+02:00