REKLAMA

Chery uderzy mocno. Nowa marka to tylko kawałeczek ich możliwości

Wiem, że czekacie na Chery Tiggo 3, ale jeszcze nie przebierałbym nogami w drodze do salonu. Koncern ma szerokie plany, ale jeszcze nie takie. Nowa marka jest więcej niż interesująca.

Chery uderzy mocno. Nowa marka to tylko kawałeczek ich możliwości

Brałem udział w wielkiej konferencji koncernu Chery i było tam pełno sukcesów. Wyłącznie moje ograniczone możliwości poznawcze nie pozwoliły mi zgłębić ich wszystkich, ale na kilka slajdów uniosłem głowę. Dowiedziałem się na przykład, jak koncern Chery pozycjonuje swoje modele i jaką nową markę możemy zobaczyć w Polsce w przyszłym roku. Wizja sedana podoba mi się najbardziej.

Wiele twarzy Chery

W sprawie pozycjonowania marek Chery trochę dobrze mi się wydawało, a trochę nie. Przypomnę niewiedzącym, że koncern Chery jest obecny w Polsce w postaci marek, które z nieznanych nikomu przyczyn muszą występować zawsze razem, czyli Omoda i Jaecoo, a także po marką Chery, ale to nie jest koniec.

Na pewno jesteście na bieżąco i doczytaliście, że kolejna ich marka, czyli Lepas, jest w trakcie wchodzenia na nasz rynek. Pokazała się nawet na targach w Poznaniu. Nawet jeździłem już tymi samochodami, ale za krótko, by się mądrze wypowiedzieć.

Siła, moc, styl oraz marka Lepas.

A wy, jako ludzie, którzy praktycznie budzą się i zasypiają z wiadomościami ze świata motoryzacji, nie przegapiliście również, że marka Exlantix to również Chery. Albo, że Jetour też jest od Chery, tylko na razie wprowadzany trochę innymi drzwiami, które raczej mu nie służą, ale zostawmy to.

Na pewno doczytaliście również, że do Europy dotrze też nowy Freelander, teraz jako osobna marka, pozostająca w rękach, nietrudno zgadnąć, Chery. I to ciągle nie jest, a raczej nie będzie, koniec ich możliwości.

Submarka QQ

Pozycjonowanie marek Chery

Można więc sobie zadać pytanie, a przynajmniej ja je zadam, jak to się wszystko ma ze sobą łączyć. Kto jest Seatem, a kto Audi — tak przekładając na język polsko-niemiecki — w tym interesie. A bardziej po polsku, która marka jest niżej, a której wyżej. Zupełnie przypadkiem mam taki slajd.

Slajd prawdy.

Wynika z niego, że Chery jest najniżej pozycjonowaną marką koncernu. Należałoby zatem sądzić, że będzie też najtańszą, ale ma na razie sporych rozmiarów modele i w dodatku same SUV-y. Trudno zatem obecnie dostrzec jej miejsce w układance, ale wszystko przed nami.

Dzielnie wtóruje mu Omoda, ale Jaecoo i nieznany nam jeszcze bliżej Lepas, to już marki wyceniane wyżej. To że Omoda 9 jest najdroższym autem koncernu, a Chery Tiggo 9 nie ustępuje mu ceną, nieco temu przeczy. Ale to są dopiero początki rynkowej obecności, a rozmiary aut zaciemniają sprawę.

Omoda 4

Wysoka pozycja Freelandera każe mi sądzić, że nie ma szans, by ten elektryczny samochód mógł kosztować u nas mniej niż 300 tys. zł, co skazuje go na kolekcjonerski wynik sprzedaży. Jego droga do Europy powinna wieść przez Wielką Brytanię, a obecność tam jest raczej pewna, bo JLR ma się nie sprzeciwiać obecności tej marki na brytyjskim rynku.

Exeed jest tak naprawdę Exlantixem, w Polsce już obecnym i ma olbrzymi problem z zaistnieniem w świadomości konsumentów. Najbardziej interesujący na tym slajdzie jest iCar.

Marka iCa(u)r w Europie

Marka iCar pojawi się u nas w 2027 r., wszystko na to wskazuje. Dość oczywiste jest skojarzenie tej nazwy z producentem telefonów. Dlatego na niektórych rynkach te samochody nazywają się iCaur. Oby w Europie tak się nie działo, bo nazwa iCar ma swój urok. Podobnie, jak same samochody. Ogromnie jestem ciekawy tego, jak ten nietypowy design zostałby u nas przyjęty.

Troszkę podrasowany.

Pierwszą mą myślą było, że to jednak trochę za dużo. Sylwetka jest przerysowana, intencjonalnie kanciasta, a niektóre elementy pojazdu są wręcz karykaturalne. Wydawało mi się też, że taka marka musiałaby być najtańsza, dużo tańsza niż Chery.

Auto wygląda jakby narysowano je na pracach technicznych, trochę zbyt proste, jakby się komuś nie chciało już rysować. Natomiast moje skojarzenie, że sam samochód jest również prostym wołem roboczym było błędnie. Wnętrze iCara robi bardzo dobre wrażenie. Może nie wymacałem go po każdym elemencie, ale sam projekt jest bardzo oryginalny i daje poczucie obcowania z czymś innym niż oferowano nam do tej pory.

Ten też, ale V23 bym nie wypatrywał.

Oczywiście napęd elektryczny zabije jakikolwiek potencjał sprzedażowy aut tej marki, ale dysponuje ona również napędem EREV. Jeśli pierwszym modelem, który zobaczymy, będzie V27, to Omoda 9 zyska godnego rywala. Hybrydowe auto mierzy 5 metrów i również posiada akumulatory 34 kWh. Ma przy tym bardziej terenowy charakter i nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale to poczucie "mam coś innego i fajnego" jest tu silne.

V27 to lepszy trop.

Tiggo 3? Nie.

W samej marce Chery, nie tylko w koncernie, też pojawią się nowości. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, że w tym roku trafi do nas model Tiggo 3. Byłoby to świetne uzupełnienie gamy, bo małego crossovera marce brakuje, a takie auta cieszą się popularnością w Polsce. Niestety, wedle moich informacji, szanse na taki debiut są żadne - Tiggo 3 w najbliższej przyszłości nie zobaczymy.

Znacznie większe szansę są na dość wyjątkowy debiut, czyli na sprowadzenie do Polski flagowego sedana Chery, czyli Arrizo. Niedawno pokazano 9. generację tego modelu, ale do Polski mogłaby trafić 8. Ta najnowsza jest tak urzekająco podobna do Audi A7, że klienci tratowaliby się w drodze do salonów.

Nie mogłem dojść, z czego zrobione są te felgi.

Sedan z silnikiem spalinowym, nie w marce premium, w 2026 r. wygląda na lekkie szaleństwo, ale nie lekceważmy tego pana. Arrizo to od lat sprzedażowy hit Chery. Ma silnik o pojemności 1,6 litra, co nie jest specjalnym zaskoczeniem, ale też dostępne są 2 litry. I gdzieś w świecie szerokim jest też hybrydą typu plug-in, a ten wariant miałby w Europie nieco więcej sensu. Mimo wszystko Arrizo w tym roku bym specjalnie nie wypatrywał.

Kawałeczek Chery Arrizo.

Marka nie-elektryczna

Z pojazdów, których nie zobaczymy, możemy przy marce Chery wymienić jeszcze samochody elektryczne. Chery nie uszczęśliwi nas elektrycznym samochodem, a o niską średnia emisji dwutlenku węgla powalczy napędem hybrydowym. Elektryczny kawałek rynku pozostawiła innym markom koncernu i trudno się dziwić.

Pierwsze wyprodukowane Chery (1999 r).

Plan sprzedawania wyłącznie pojazdów elektrycznych w Polsce zazwyczaj bywa zbyt śmiały, szczególnie gdy marka chce imponować parametrami technicznymi i wyposażeniem. To całkowicie psuje pomysł na niską cenę. Sprzedawanie mało atrakcyjnych pojazdów elektrycznych również ma umiarkowane szanse powodzenia, co widzą Omoda i Jaecoo, po co ma patrzeć na to i Chery.

Chery nie jest największym z chińskich koncernów, ale wygląda na koncern dość zdeterminowany, by zostać w Europie na stałe.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-18T18:32:11+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T17:41:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T15:28:24+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T14:11:37+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T12:06:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T20:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T13:22:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T09:30:00+02:00