Jedź na Litwę. Twój samochód już tam jest
Czasy zmieniają się tak szybko, że teraz to my Polacy jesteśmy ofiarami kradzieży samochodów. Ostatnie działania policji wykazały, że trop wiedzie na Litwę, gdzie magicznie pojawiają się samochody, które skradziono w Polsce.

Jedź do Polski na wakacje, twój samochód już tam jest. Takie obrazki pojawiły się w niemieckiej prasie satyrycznej na początku lat 2000. Wiązało się to z krzywdzącym wizerunkiem Polaka, jako złodzieja samochodów. Wprawdzie nie były to obrazki bez przyczyny, bo faktycznie część rodzimych złodziei ruszyła łupić zachodnich sąsiadów, ale był to margines. Widzicie - Niemcy jawiły nam się wtedy jako kraina mlekiem i miodem płynąca, kraj pięknych i drogich aut, autostrad bez limitów prędkości.
20 lat później Niemcy są w tym samym miejscu, a nasz kraj przeszedł olbrzymią ewolucję. Pojawiły się świetne drogi, znacząco wzrosła majętność Polaków, nowe i drogie auta są u nas kupowane regularnie. Ba, ostatnio Lamborghini otworzyło swój drugi salon w naszym kraju, a to o czymś świadczy. Nie patrzymy na Niemców przez pryzmat kompleksów, tylko widzimy, że ich dogoniliśmy. Tymczasem im dalej na wschód, tym gorzej. Okazuje się, że polskie samochody są łakomym kąskiem dla litewskich złodziei.
Policja znalazła polskie auta na Litwie. Nie zgadniesz jaka marka
Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu przy współpracy z funkcjonariuszami polskiej i litewskiej Policji oraz Straży Granicznej odzyskali dwa pojazdy na terytorium Litwy. Zostały one wcześniej skradzione w Polsce na terenie Wrocławia. Auta to oczywiście Toyota RAV4 i Lexus NX. Te samochody są uwielbiane w całej Europie. Jak trafiły na Litwę?

Okazało się, że Lexus NX miał założone litewskie tablice rejestracyjne, nie wiemy, czy kradzione, czy kolekcjonerskie i na kołach przejechał z Wrocławia na Litwę w kierunku Kowna. Samochód od razu po kradzieży wyruszył z polskiego miasta, przez co udało się odbyć tak długą podróż. Zatrzymano 31-letniego kierowcę, a auto zabezpieczono i przygotowano do zwrotu właścicielowi. W podobnym czasie policja wpadła też na trop innego skradzionego w Polsce samochodu. Jego także udało się odzyskać. Teraz śledczy sprawdzają, czy w sprawie nie ma kolejnych tropów, a złodziej nie jest przypadkiem częścią większej szajki.

To znak czasów
Teraz to nam kradnie się samochody, a z racji otwartych granic da się je błyskawicznie przemieścić pomiędzy poszczególnymi państwami. A my gorąco namawiamy: masz nowe japońskie auto? Pomyśl o dodatkowych zabezpieczeniach, bo te auta kradzione są na potęgę.



















