REKLAMA

Francuzi nie składają broni w Chinach. Cztery koncepty i obietnica na 2027 rok

Na pekińskich targach Auto Show 2026 Dongfeng Peugeot i Dongfeng Citroen pokazały cztery nowe koncepty. To wyraźny sygnał, że Francuzi – wbrew plotkom – z Chin nie uciekają. Pytanie, czy za sygnałami przyjdą realne samochody.

Francuzi nie składają broni w Chinach. Cztery koncepty i obietnica na 2027 rok
REKLAMA

Pekin, kwiecień 2026. Największy salon motoryzacyjny świata i rekordowa liczba premier. BYD pokazuje kolejny model z 900 km zasięgu, Xiaomi chwali się nową limuzyną, a na scenie stają też… Peugeot i Citroen. Tak, dokładnie te, o których od lat krążą opowieści, że w Chinach ledwo dyszą. Tymczasem wspólne joint venture obu marek z Dongfengiem wjechało na Auto China 2026 z czterema konceptami jednocześnie. Spora niespodzianka.

REKLAMA

Dwa Peugeoty, jeden Citroen i jeden pomysł na przyszłość

Dongfeng Peugeot przywiozło trzy auta. Concept 6 to sportowy liftback (shooting brake) z zamkniętą atrapą chłodnicy i poziomymi lampami LED nawiązującymi do charakterystycznego stylu „lwich pazurów”. Coś jak kopnięte logo Monstera, ale wygląda to dobrze. Z przodem koresponduje też tył auta, gdzie również świecą trzy poziome światła. Zresztą świeci tu prawie wszystko – podświetlone logo umieszczono na atrapie z przodu, na błotnikach i na klapie. Taka trochę francusko-chińska choinka.

Concept 8 to SUV z aspiracjami flagowca – rozmiarami sugeruje, że ma być największym autem segmentu EV w portfolio Dongfeng Peugeot. Oba modele mają dostać elektryczny układ kierowniczy bez fizycznego połączenia kierownicy z kołami (steer-by-wire), zaawansowane systemy wspomagania jazdy i spersonalizowane tryby prowadzenia. Tutaj informacji jest najmniej – żadnych wymiarów, żadnych danych o napędzie ani pojemności baterii, żadnego wnętrza. O konkretnych parametrach na razie ani słowa.

Trzeci koncept Peugeota to Polygon – i to on przykuwa uwagę najbardziej. Przezroczysty dach, drzwi w stylu gullwing, koła z plastiku drukowane w 3D. Wnętrze w stylu sci-fi: szyba przednia wyświetla nawigację w technologii AR, fotele dopasowane do sylwetki kierowcy – mają być drukowane na miarę. Kluczowy element to kierownica Hypersquare, która nie jest okrągła, automatycznie dostosowuje przełożenie kierownicy do prędkości i działa bez mechanicznego połączenia z kołami. Peugeot zapowiada, że te technologie trafią do seryjnych modeli od 2027 roku. Na razie jest to bardzo ładny zestaw animacji.

Dongfeng Citroen zaprezentował z kolei swojsko brzmiące ELO – kompaktowego MPV na platformie elektrycznej o długości 4100 mm. Bez słupka B, z przesuwnymi drzwiami zamykanymi ku sobie, umieszczoną centralnie kierownicą i z opcjami konfiguracji wnętrza w układzie 1+3 albo 3+3.

Fotel kierowcy obraca się i – po dołożeniu stolika – może służyć za mobilne biuro. Po złożeniu tylnych siedzeń ELO można zmienić w mikrokawalerkę, a jak zechcesz się rozsiąść, to możesz – na zewnątrz, po wyciągnięciu tylnych foteli. Technologia V2L pozwala nawet odpalić ekspres do kawy na kempingu. Z sufitu można wysunąć ekran do projektora. Opony Goodyear wyświetlają ciśnienie za pomocą wskaźnika LED. Serio. Citroen zawsze miał własne pomysły na to, co jest ważne w samochodzie.

2027 – i nie wcześniej

Obie marki zgodnie i konsekwentnie powtarzają: pierwsze produkcyjne auto oparte na tych konceptach ma wjechać na rynek najwcześniej w 2027 roku. Na chińskim rynku, gdzie główni gracze potrafią przejść od konceptu do dostawy w kilka miesięcy, zapowiedź startu za rok budzi umiarkowany optymizm. Rynek będzie wtedy wyglądał zupełnie inaczej niż dziś – i wszyscy to wiedzą.

REKLAMA

VW też walczy, Francuzi nie są sami

Nie tylko Francuzi traktują Beijing Auto Show jako okazję do zademonstrowania, że się nie poddają. Volkswagen tydzień wcześniej zaserwował cztery własne premiery – Jettę X, ID.UNYX 09 i ID.AURA T6 oraz Audi E7X. Niemcy planują na 2026 rok łącznie 13 nowych elektryków w ramach trzech chińskich spółek joint venture, a szef VW Group China zapowiedział tempo jednego nowego modelu co dwa tygodnie. Wszystko po roku, w którym VW sprzedał w Chinach o 8 proc. aut mniej niż rok wcześniej. Presja rośnie.

Europejczycy uczą się, że Chiny to rynek, gdzie nie wystarczy sam dobry produkt – trzeba go mieć szybko, tanio i z aktualizacją oprogramowania OTA. Peugeot i Citroen pokazują, że przynajmniej rozumieją, w którym kierunku powinny zmierzać: elektryczna platforma, steer-by-wire, V2L, personalizacja przez technologię, duuużo światełek. Czy zdążą wdrożyć to wszystko, zanim rynek przesunie się o kolejne dwa poziomy wyżej – zobaczymy w 2027 roku. O ile gdzieś po drodze terminy się nie poprzesuwają.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-25T12:03:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T09:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:56:40+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T17:47:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T16:07:44+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T14:02:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T11:26:27+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T09:37:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T08:26:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-23T18:43:20+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA