Ten szczegół dzisiaj nie ma znaczenia. Ale kiedyś miał i to bardzo duże
Zastanawiało Was kiedyś, dlaczego w Polsce znaki drogowe informujące o stacjach paliw mają na tarczy umieszczone dwa dystrybutory, a nie jeden? Pewnie nigdy, ale jeżeli jednak tak, już spieszę z odpowiedzią.

Nie jest to dziełem przypadku, a starannie zaplanowaną intrygą, chociaż dzisiaj mało kto o tym pamięta. Taki wzór tego znaku drogowego ma swoje korzenie w późnych latach 80. i związany jest z nieśmiałym wprowadzeniem na polski rynek benzyny bezołowiowej. Temat w tamtym momencie był w Polsce na tyle egzotyczny, że stacje paliw z taką benzyną były dodatkowe oznakowane - właśnie tarczą z dwoma dystrybutorami: czarnym i zielonym.

Nowy znak miał symbol D-23a i oznaczał dokładnie "stację paliw z benzyną bezołowiową"
Chociaż benzyna bezołowiowa pojawiła się w Polsce pod koniec lat 80., to nowy znak drogowy został oficjalnie ustanowiony w roku 1993, na mocy rozporządzenia Ministrów Transportu, Gospodarki Morskiej i Spraw Wewnętrznych. Oficjalnie, ponieważ wcześniej można było go już spotkać na drogach, tyle że nie był on jeszcze formalnie skatalogowany. Nie uzyskałem jednoznacznego potwierdzenia tej informacji, niemniej przynajmniej kilkoro moich starszych znajomych potwierdziło, że spotkało na trasie znak z dwoma dystrybutorami jeszcze przed 1993 roku.

Tymczasem, w styczniu 1993 roku wspomniane rozporządzenie ustanowiło łącznie aż 72 zmiany, z których część to całkowicie nowe wzory i pojęcia, a pozostałe to po prostu aktualizacja definicji znaków już obowiązujących. Wszystkie nowe postanowienia miały zacząć obowiązywać od czerwca 1993 roku.
Od tego momentu na drogach można było spotkać równocześnie dwa znaki informujące o stacji paliw
Jeden z nich to dotychczas obowiązujący, jedyny słuszny i właściwy znak o symbolu D-23, który przedstawiał wyłącznie jeden dystrybutor koloru czarnego i informował o stacji paliw bez żadnego dodatkowego podprogowego przesłania.
Drugi to właśnie wspomniany D-23a. Dla odróżnienia od podstawowego D-23, na tle czarnego dystrybutora znajdował się jeszcze drugi w kolorze zielonym. Zieleń stała się kolorem rozpoznawczym benzyny bezołowiowej, chociaż równocześnie tym kolorem oznaczano etylinę 86, tzw. benzynę "zieloną", którą wycofano dopiero w 1996 roku.


Znak D-23a stał się podstawowym znakiem w 2000 roku, kiedy zaprzestano w Polsce sprzedaży etyliny
Zmiana została przeprowadzona za sprawą rozporządzenia Ministrów Transportu, Gospodarki Morskiej i Spraw Wewnętrznych z czerwca 1999 roku, które aktualizowało obowiązujące znaki oraz sygnały drogowe.
Na jego mocy znak D-23a przyjął symbol D-23, zaś pod symbolem D-23a od tamtego momentu kryje się znak informujący o możliwości tankowania gazu LPG. Tablica przedstawiająca wyłącznie jeden, czarny dystrybutor została oficjalnie wykreślona z listy znaków drogowych - na stacjach, nie licząc benzyny uniwersalnej, i tak nie było już możliwości zatankowania innej benzyny niż właśnie bezołowiowej.

Dodajmy jeszcze w ramach dziennikarskiego obowiązku, że w obecnie obowiązujących przepisach spotkać można jeszcze dwa inne wcielenia tego znaku: D-23b i D-23c. Na stacjach oznakowanych w ten sposób znajduje się ładowarka do pojazdów elektrycznych, jako uzupełnienie lub jako jedyny dostępny rodzaj "paliwa" na danym obiekcie.
W innych państwach Europy obowiązuje klasyczny znak z jednym dystrybutorem
Polska interpretacja tego znaku jest o tyle interesująca, że nigdzie indziej podobny wzór nie obowiązuje. Być może na przełomie lat 80. i 90., kiedy benzyna bezołowiowa zaczynała się rozpowszechniać, gdzieś tego typu znak przejściowo można było spotkać, ale nie natrafiłem na takie informacje.
Dlaczego zaś u nas nie ujednolicono po prostu oznakowania w taki sposób, aby po prostu wyrzucić znak z dodatkowym zielonym dystrybutorem i ustanowić ten z czarnym jako ogólnie obowiązujący? To już będzie zagadka dla historyków pokroju Bogusława Wołoszańskiego.



















