Nowe auta w salonach Volvo. Będą sprzedawać "chińczyki"
Już niedługo po wejściu do salonu Volvo zobaczycie samochody marki Lynk & Co. To nowy pomysł na zwiększenie sprzedaży w Europie.

Jedni kochają Volvo za to, że jest wierne swoim tradycjom. Drudzy z kolei narzekają na to, że przez ostatnie lata gamę nadal reprezentują praktycznie te same modele, przez co producentowi zaczyna brakować świeżości. Wygląda na to, że już niedługo się to zmieni, bo europejscy dealerzy marki wezmą się za sprzedaż i serwisowanie chińskiego Lynk & Co.

Volvo będzie wyłącznym importerem Lynk & Co w Europie
Żyjemy w dziwnych czasach. Volvo zrezygnowało z sedanów i kombi, przez co w ofercie znajdziemy już tylko SUV-y i crossovery. No dobra, jest jeszcze elektryczny liftback. Producentowi zrobiło się żal klientów, którzy tęsknią za wycofanymi modelami, dlatego postanowił jakoś im to zrekompensować. Zamiast jednak opracować ładnego spalinowego sedana, dał im… nową chińską markę z gamą pełną SUV-ów.
A tak całkiem na poważnie, motoryzacyjny świat obiegła zaskakująca wiadomość. W poniedziałek Volvo i Geely podpisały bowiem memorandum w sprawie nowego partnerstwa, w ramach którego szwedzka marka stanie się wyłącznym importerem samochodów marki Lynk & Co w Europie. Volvo odpowie za działalność handlową i marketingową Lynk & Co, by wesprzeć jego rozwój na Starym Kontynencie.
Dzięki podpisanemu porozumieniu Volvo będzie mogło sprzedawać i serwisować samochody Lynk & Co w salonach swoich dealerów. Co ważne, marka Lynk & Co jest obecna w Europie od 2020 roku, a coraz więcej mówi się też o jej wprowadzeniu do Polski, więc niewykluczone, że w przyszłości też będziecie mogli kupować modele tej marki bezpośrednio u dealerów Volvo.

Chińczycy zacierają ręce
Trzeba przyznać, że chiński koncern Geely, będący właścicielem Volvo i Lynk & Co, wpadł na prosty pomysł, który może przynieść korzyści obu markom. Lynk & Co będzie mogło jeszcze dynamiczniej rozwijać się w Europie, a stojąc obok Volvo, zbuduje sobie silniejszą pozycję, co może zwiększyć sprzedaż zarówno jednego, jak i drugiego producenta. Zyska na tym też struktura biznesowa, która będzie bardziej uporządkowana. Początkowo gama ma składać się z tych samych modeli, które już wcześniej można było kupić w Europie, czyli 01, 02 i 08.
Więcej o marce Lynk & Co przeczytasz tutaj:



















