Egzamin na prawo jazdy bez placu. Padła data

Minister Dariusz Klimczak przedstawia harmonogram dla nowego egzaminu na prawo jazdy – bez placu manewrowego, ze świeżą bazą pytań. Harmonogram, w który sam zdaje się nie wierzyć, dodając na końcu rozmowy „chciałbym”.

Egzamin na prawo jazdy bez placu. Padła data

W rozmowie w RMF FM minister infrastruktury wskazał konkretną datę graniczną dla największej od lat reformy egzaminowania kierowców. 28 kwietnia projekt trafił do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Plan jest prosty: do końca II kwartału 2026 roku ustawa ma przejść przez rząd, do jesieni ma zostać uchwalona przez Sejm, a od 1 stycznia 2027 roku mielibyśmy nowe zasady na egzaminie.

Przypomnijmy krótko, o co chodzi. Najbardziej spektakularna zapowiedź to koniec z placem manewrowym na państwowym egzaminie dla samochodów osobowych. W ramach szkolenia plac zostaje nietknięty – kursant nadal swoje wyjeździ między tyczkami w OSK – tyle że egzaminator w dniu testu nie sprawdzi już odległości od linii. Wedle projektu jesteśmy z Łotwą ostatnią dwójką w UE, która tego elementu się trzymała. Teraz wszyscy ci lepiej lub gorzej przygotowani kandydaci na kierowców wyjadą od razu na publiczne drogi, wjadą w korki i rozleją się po osiedlach.

Żniwa w WORD

WORD-y od lat zbierały swoje żniwa, chociaż w ostatnim czasie widać było poprawę. W ubiegłym roku na ok. 690 tys. podejść do praktyki kategorii B zdanych było 423 tys. – średnio sześć udanych przejazdów na każde dziesięć. Średnia jest jednak myląca, bo na przykład w Łodzi było to szokujące 22,69 proc. – tam prawo jazdy odbiera niespełna co czwarta osoba siadająca za kierownicą auta egzaminacyjnego.

WORD Łódź

Druga zmiana dotyczy teorii. Pytań ma być mniej, mają być sensowniej dobrane i powiązane z faktycznymi sytuacjami drogowymi oraz statystykami wypadków. Dodatkowo – idąc za wzorem np. Szwecji – zaplanowano tryb pilotażowy: na każdym egzaminie pojawi się kilka pytań, które nie wpłyną na wynik, ale przed wejściem do oficjalnej puli zostaną sprawdzone w praktyce.

Po trzecie, kasacji ulega obecna komisja od sprawdzania pytań – w uzasadnieniu projektu resort kwituje jej dorobek dyplomatycznym epitetem „nieskuteczna”. Zastąpić ma ją Centrum Egzaminowania wsparte Radą Konsultacyjną, w której zasiądą fachowcy od BRD. Jacy fachowcy i skąd? Tego na razie nie wiadomo.

Panie ministrze, nie poznajemy pana

Łaskawy ten nasz minister… Tak jakby. Nie sposób nie przypomnieć tu, że zaledwie w 2025 roku ten sam minister Klimczak podpisał przecież rozporządzenie, które dziennikarze nazwali „prawem Klimczaka” – rozszerzyło ono listę błędów kończących egzamin negatywną notą i postawiło kursantów w trudniejszej sytuacji. Krytycy zarzucali, że przyjęte zmiany były w interesie WORD-ów, które na poprawkach budują budżet. Czyli ta sama ekipa, która niespełna rok temu utrudniła egzamin, dziś obiecuje go ułatwić. Konsekwencja godna podziwu.

Nie jest to jednak nic nowego. Polskie przepisy drogowe widziały już przecież numery z gatunku „zwrot o 180 stopni” – przykładem są kursy redukujące punkty karne, które wykasowano 17 września 2022 roku, żeby reaktywować je dokładnie 17 września 2023 roku. Dwanaście miesięcy co do dnia – iście zegarmistrzowska precyzja.

Klimczak sam zauważa, że harmonogram nie jest oczywisty. „Wskoczymy do Sejmu, a tam może być różnie z terminami, zwłaszcza że w sierpniu będzie przerwa wakacyjna”. Dwumiesięczna dziura w pracy posłów stawia terminowość całego planu pod dużym znakiem zapytania. Dlatego minister się asekuruje – na koniec rozmowy dodał, że „chciałby”, żeby ustawa została uchwalona do jesieni. To słowo – „chciałby” – jest tu kluczowe. Każdy, kto kiedykolwiek planował wyremontować mieszkanie „do świąt”, wie, co ono oznacza.

Co zostaje po staremu?

Plac nadal zostaje w OSK-ach. Tam dalej obowiązują tyczki, linie, prostokąty do parkowania i godzinki ćwiczeń. Cena egzaminu, długość kursu oraz sieć wojewódzkich ośrodków też się nie ruszą, a przynajmniej na razie nic o tym nie wiadomo.

Warto natomiast doczytać uzasadnienie projektu: wynika z niego, że sama likwidacja zadań placowych podbije statystykę pozytywnych wyników. Już samo to stwierdzenie zdradza, że resortowi nie zależy na sprawniejszych kierowcach, tylko na ładniej wyglądających liczbach do pochwalenia się przed Komisją Europejską. A bezpieczeństwo? Trudno, najwyżej dołożymy fotoradarów i kamer.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-15T17:02:38+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T16:14:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T12:23:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T12:05:33+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T10:10:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T12:07:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T10:46:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T10:11:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T20:25:27+02:00