Nowe Mitsubishi wycenione. Za Renault w przebraniu zapłacisz 123 500 zł
Niedawno Mitsubishi opublikowało polski cennik nowego Grandisa. Kompaktowy SUV startuje od 123 500 zł i może być niezłą alternatywą dla Renault Symbioz.

Jeśli nie potraficie zdecydować, czy sercem bliżej wam do Francji, czy do Japonii, mam prosty test. Wystarczy, że spojrzycie na Renault Symbioz, a później na Mitsubishi Grandisa i sprawdzicie, kiedy mieliście wyższe tętno. Tę dwójkę łączy ze sobą naprawdę sporo, jednak dziś pora na przedstawiciela Kraj Kwitnącej Wiśni. To dlatego, że Grandis trafił ostatnio do polskich salonów, a jego cennik otwiera całkiem przyzwoita kwota.

Nowe Mitsubishi Grandis z polskim cennikiem
Jeżeli Grandis wciąż kojarzy wam się z japońskim minivanem produkowanym do 2011 roku, czas to zmienić. Mitsubishi postanowiło bowiem uderzyć w sentymentalną nutę i po latach wróciło do chwytliwej nazwy, która tym razem trafiła do SUV-a segmentu C. Premiera samochodu odbyła się w lipcu ubiegłego roku, czyli prawie rok od debiutu Renault Symbioz. O francuskiej propozycji bazującej na platformie CMF-B wspominam nie bez powodu, bo nowy Mitsubishi Grandis to w rzeczywistości Renault Symbioz z przemodelowanym przodem, innymi światłami i klapą bagażnika.
Jedni uznają, że to zbyt mało zmian, by w ogóle wprowadzenie Grandisa na rynek było opłacalne, ale w ostatnich latach tak właśnie wygląda gama Mitsubishi. Colt jest w rzeczywistości Clio, ASX to bliźniak Captura, a Eclipse Cross bazuje na Scenicu E-Tech. Mamy tu do czynienia z przykładem partnerstwa obu marek i strategii polegającej na wprowadzaniu drobnych zmian. Zresztą, jeśli cenicie zarówno francuską inżynierię, jak i japońską motoryzację, lepszego połączenia chyba nie znajdziecie, a tak się składa, że nowy Grandis trafił niedawno do sprzedaży w Polsce.
Mitsubishi Grandis mierzy 4412 mm długości, 1797 mm szerokości i 1567 mm wysokości, a jego rozstaw osi to 2639 mm. Samochód jest dostępny z dwoma silnikami. Słabsza jednostka to turbodoładowane 1.3 o mocy 140 KM z układem miękkiej hybrydy. Klienci mogą wybrać między wersją z sześciobiegową manualną skrzynią a siedmiobiegowym DCT. Drugi silnik to pełna hybryda, bazująca na wolnossącym 1.8 o mocy 109 KM z dwiema jednostkami elektrycznymi - główna ma 49 KM, a pomocnicza 20 KM. Do tego dochodzi akumulator o pojemności 1,4 kWh i automatyczna przekładnia. Ta hybrydowa odmiana pojawi się w ofercie jednak dopiero później.

Tyle kosztuje nowy Grandis
Klienci mają do wyboru trzy wersje wyposażenia – Invite, Intense oraz Instyle. Jako gratis producent dorzuca do nich pakiet zimowy Cold (w Intense jest jeszcze pakiet Style):
1.3T 6MT
- Invite + Cold – 123 500 zł (po rabacie), 129 500 zł (katalogowo),
- Intense + Style + Cold – 130 500 zł (po rabacie), 136 500 zł (katalogowo),
- Instyle + Cold – brak.
1.3T 7DCT
- Invite + Cold – 133 500 zł (po rabacie), 139 500 zł (katalogowo),
- Intense + Style + Cold – 142 500 zł (po rabacie), 148 500 zł (katalogowo),
- Instyle + Cold – 154 500 zł (po rabacie), 160 500 (katalogowo).

Jeśli to czytasz, zapewne wygrała Japonia
Jeśli czujecie, że mimo podobieństwa Mitsubishi Grandisa do Renault Symbioz bardziej ciągnie was do tego pierwszego, warto wiedzieć, jaka wersja wyposażenia będzie dla was najlepsza. Pamiętajcie, że oba samochody oferują właściwie te same rozwiązania, jednak mogą one wchodzić w skład innych pakietów lub być dostępne w innych wersjach wyposażenia.
Grandis w odmianie Invite + Cold wyróżnia się 17-calowymi felgami, czujnikami parkowania z tyłu, klimatyzacją automatyczną, systemami wsparcia, kamerą cofania, tempomatem, 10,4-calowym wyświetlaczem do obsługi multimediów, podgrzewanymi fotelami z przodu, bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto, indukcyjną ładowarką, systemem bezkluczykowym i 6 głośnikami.
Dopłacając do Intense + Style + Cold, będziecie mogli pochwalić się 19-calowymi felgami, dodatkowymi asystentami i systemami wsparcia, tempomatem STOP&GO, skórzaną kierownicą, podgrzewaną szybą przednią, oświetleniem ambientowym, gniazdami USB typu C z tyłu i przyciemnionymi szybami. Najdroższy Instyle + Cold ma jeszcze elektrycznie sterowane okno dachowe, czarną podsufitkę, skórzaną tapicerkę foteli, regulację odcinka lędźwiowego, kamerę 360, system automatycznego parkowania, 9 głośników, usługi Google built-in i 10-calowe cyfrowe zegary, zamiast 7-calowych.
Cenowo Renault Symbioz wypada dość porównywalnie, dlatego wybór może być utrudniony. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, które logo bardziej do was przemawia.
Więcej o Mitsubishi przeczytasz tutaj:






































